Czwartek, 24 września · Powiat olsztyński

Czwartek, 24 wrześniaPowiat olsztyński

Sezon grzewczy w Olsztynie. Kiedy kaloryfery zaczną grzać?

MPEC w Olsztynie zakończył przygotowania do sezonu grzewczego 2026/2027, ale to nie oznacza, że kaloryfery zaczną grzać w całym mieście jednego dnia. O terminie decydują pogoda i administratorzy budynków, którzy muszą zgłosić potrzebę do Pogotowia Ciepłowniczego. Podpowiadamy, jak przebiega procedura i co mieszkańcy powinni zrobić już teraz.

Blok mieszkalny w Olsztynie jesienią, zbliżenie na kaloryfer z głowicą termostatyczną
Ilustracja AI
MPEC w Olsztynie zgłasza pełną gotowość sieci i węzłów do sezonu grzewczego 2026/2027. / Ilustracja / Muse Image

Chłodne poranki nad Jeziorem Ukiel i parujące oddechy na przystankach przypominają olsztynianom, że lato definitywnie się skończyło. Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Olsztynie zapewnia, że miejska sieć jest już gotowa na jesień i zimę, ale samo w sobie nie oznacza to ciepłych kaloryferów. W każdym bloku i kamienicy droga do ciepła wiedzie bowiem przez przygotowanie wewnętrznej instalacji oraz jedną konkretną decyzję zarządcy.

Wielu mieszkańców czeka na komunikat o „rozpoczęciu sezonu”, tymczasem taki jeden moment dla całego miasta po prostu nie istnieje. Ogrzewanie w Olsztynie będzie włączane budynkami, w różnym czasie, w zależności od pogody i sprawności zgłoszeń. Warto więc już teraz wiedzieć, od kogo zależy termin i co zrobić, żeby nie marznąć, gdy temperatury spadną na dobre.

Czytaj teżOlsztyn daje 3 mln zł na remonty mieszkań komunalnych

Nie ma jednej daty włączenia ogrzewania

Blok mieszkalny w Olsztynie jesienią, zbliżenie na kaloryfer z głowicą termostatyczną Sezon grzewczy w Olsztynie. Kiedy kaloryfery zaczną grzać? / Ilustracja / Muse Image

Przepisy nie wyznaczają kalendarzowego dnia startu dostaw ciepła. Rozporządzenie Ministra Gospodarki z 15 stycznia 2007 roku opisuje sezon grzewczy jako okres, w którym warunki atmosferyczne wymuszają ciągłe ogrzewanie budynków. Innymi słowy, liczy się utrzymujące się ochłodzenie, a nie data w kalendarzu ani pojedynczy zimny wieczór.

W obiegowych rozmowach często wraca zasada „trzech dni poniżej 10 stopni”. Jak wskazują ogólnopolskie wyjaśnienia przepisów, nie jest to norma obowiązująca wszystkich odbiorców w kraju. Taki próg może przyjąć konkretna spółdzielnia albo wspólnota we własnym regulaminie, ale nie wynika wprost z rozporządzenia. Dla mieszkańca ważniejszy jest inny zapis: w pokojach, kuchniach i przedpokojach powinno być co najmniej 20 stopni Celsjusza, a w łazienkach 24 stopnie Celsjusza. Jeśli lokal wyraźnie się wychładza, to sygnał, że czas na interwencję, a nie na czekanie na symboliczną datę.

Kto decyduje, że w bloku zrobi się ciepło

W sieci miejskiej decyzję o starcie podejmuje administrator albo zarządca konkretnego budynku, po sygnałach od mieszkańców, wspólnoty czy spółdzielni. To on ocenia sytuację i wysyła pisemne zawiadomienie do Pogotowia Ciepłowniczego MPEC. Zgłoszenie można przekazać mailem na adres [email protected] lub faksem, a ciepłownicy uruchamiają kolejne obiekty według kolejności napływających wniosków.

Taka organizacja oznacza, że dwa sąsiednie bloki mogą mieć ciepło w różnych dniach. Tam, gdzie zarządca zgłosi się wcześniej i ma sprawną instalację, rozruch pójdzie szybko. Tam, gdzie zgłoszenie przyjdzie w ostatniej chwili albo instalacja okaże się niesprawna, start się opóźni. Mieszkańcy, którzy zastanawiają się nad terminem, powinni więc najpierw pytać własnego zarządcę, a nie czekać na ogólnomiejskie ogłoszenie.

Zanim ciepło popłynie, budynek musi być gotowy

MPEC Olsztyn podkreśla, że gotowość sieci magistralnej to tylko połowa sukcesu. Druga połowa leży po stronie budynku. Przed zgłoszeniem administrator powinien sprawdzić stan techniczny instalacji wewnętrznej, w tym jej szczelność, skontrolować i w razie potrzeby uzupełnić zład, czyli wodę krążącą w układzie, otworzyć wymagane zawory na węźle i w pionach oraz odpowietrzyć instalację.

Zaniedbania na tym etapie mszczą się przy rozruchu: zapowietrzone grzejniki, szumy, niedogrzane piony albo wycieki potrafią wstrzymać włączenie całego budynku. Dlatego ciepłownicy apelują, by nie zostawiać przeglądów na moment, gdy za oknem będzie już kilka stopni. Wczesna kontrola daje czas na naprawę bez marznięcia.

Co mieszkańcy powinni zrobić już teraz

Także lokatorzy mają wpływ na sprawny start. Najważniejsza prośba ciepłowników dotyczy głowic termostatycznych: na czas napełniania i uruchamiania układu należy ustawić je na maksymalne otwarcie, zwykle oznaczone jako stopień 5. W pełni otwarty zawór ułatwia odpowietrzenie, równomierne napełnienie pionów i cichy rozruch. Dopiero gdy grzejniki zrobią się ciepłe, pokrętła można ustawić według własnych potrzeb.

Po włączeniu węzła pracę przejmuje automatyka pogodowa. Węzły MPEC dostosowują ilość dostarczanego ciepła do temperatury zewnętrznej, więc kaloryfery nie grzeją cały czas z tą samą mocą. To normalne, że przy łagodniejszej aurze są letnie, a przy mrozie wyraźnie gorące. Jeśli jednak jeden grzejnik pozostaje zimny, bulgocze albo grzeje tylko do połowy, zwykle oznacza to zapowietrzenie i trzeba zgłosić to administracji.

Gdy w mieszkaniu jest zimno, a sąsiedzi mają ciepło

Najpierw warto sprawdzić własne termostaty i zapytać sąsiadów, czy problem dotyczy pionu, czy całego budynku. Kolejny krok to zgłoszenie do administratora, zarządcy albo spółdzielni — to oni dysponują zgłoszeniem do MPEC i odpowiadają za instalację wewnętrzną. W sytuacjach awaryjnych, związanych z siecią ciepłowniczą, działa całodobowe Pogotowie Ciepłownicze pod numerem 993.

Dobrą praktyką jest też śledzenie ogłoszeń na klatce schodowej. Kartka z prośbą o odkręcenie głowic na maksimum zwykle oznacza, że rozruch w danym budynku jest blisko. Warto wtedy nie zakręcać grzejników i dać instalacji spokojnie się napełnić, a wszelkie wycieki od razu zgłaszać, zamiast czekać, aż ustaną same.

Jesień na Warmii potrafi zaskoczyć przymrozkiem już we wrześniu, a potem wrócić cieplejszymi tygodniami. Elastyczny system oparty na zgłoszeniach i automatyce pogodowej jest do takiej aury dopasowany, pod warunkiem że każdy wykona swoją część pracy. Spółka przygotowała sieć, zarządcy przygotowują budynki, a mieszkańcy — jedno ustawienie pokrętła, które realnie przyspiesza moment, w którym w domu znów robi się ciepło.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.

Więcej z działu Samorząd

Cały dział

Siedem drzew do wycinki w Olsztynie. Gietkowska i Poprzeczna

Łynostrada w Olsztynie tonie i pęka. Most w Ząbiu pilnie do wymiany

Olsztyn: ubywa rolników. Urzędnicy o przyszłości wsi

Olsztyn odkupi dworzec PKS za 13,5 mln zł. Zadecydują radni

Najnowsze

Wszystkie

Michelin stawia na Olsztyn. Nowa linia dla elektryków za 1 mld zł

Gospodarka

Olsztyn podpisał manifest Dzieciństwo bez Przemocy 2026

Bezpieczeństwo

ME siatkarzy: sensacyjna porażka Włoch z Finlandią 2:3 w Turynie

Sport

Liga Narodów rusza. Polska Jana Urbana zaczyna w piątek

Sport

Pilot z Bartoszyc wygrał Rally Martin. Liderzy w sekundzie

Sport

Natalia Kuczewska z brązem mistrzostw Europy w Sofii

Sport

Poranna akcja Trzeźwość: ponad 500 kontroli w Olecku

Bezpieczeństwo

Derby Olsztyna: Naki podejmie lidera Stomil w sobotę 26 września

Sport

Olsztyn z lotu ptaka