Olsztyn modernizuje schronisko. Psy przetrwają zimę w cieple
Miniona zima brutalnie obnażyła słabość instalacji grzewczej w olsztyńskim schronisku. Psy, zwłaszcza seniorzy i zwierzęta chore, marzły w głównej psiarni. Przed kolejnymi mrozami miasto zapowiada modernizację kotłowni i instalacji, a umowa z Miejskim Przedsiębiorstwem Energetyki Cieplnej jest już podpisana.
Poprzednia zima dała się we znaki nie tylko mieszkańcom, lecz także tym, którzy nie potrafią poskarżyć się na zimno. W Olsztynie najmocniej odczuły to psy z miejskiego schroniska, w którym stara instalacja grzewcza nie nadążała za mrozem. Teraz, na kilka tygodni przed sezonem grzewczym, miasto zapowiada inwestycję, która ma raz na zawsze zamknąć ten problem.
Pod opieką Schroniska dla Zwierząt w Olsztynie przebywa obecnie 79 psów, 65 dorosłych kotów i 22 kocięta. Każde z nich trafiło tam w innych okolicznościach — część została porzucona, część się zagubiła, a część wymaga leczenia i spokojnej rekonwalescencji. W niedzielę 13 września do placówki przywieziono kolejne dwa kocięta, którymi wcześniej zaopiekował się Ekopatrol Straży Miejskiej. Wizytę w schronisku złożył wtedy prezydent Robert Szewczyk, rozmawiając z kadrą o najpilniejszych potrzebach przed zimą.
Czytaj teżOlsztyn daje 3 mln zł na remonty mieszkań komunalnychCiepło najpierw dla psich seniorów
Kluczowym zadaniem ma być przebudowa systemu grzewczego głównej psiarni. To właśnie tam chłód dokuczał najbardziej podczas ostatnich fal mrozu, a niskie temperatury są szczególnie groźne dla psów starszych, przewlekle chorych oraz ras krótkowłosych. U takich zwierząt wychłodzenie szybciej prowadzi do zaostrzeń chorób stawów, infekcji dróg oddechowych i spadku odporności.
Jak przekazał prezydent miasta, schronisko zawarło już umowę z Miejskim Przedsiębiorstwem Energetyki Cieplnej. Prace mają objąć kotłownię oraz instalację rozprowadzającą ciepło, w pierwszej kolejności w części zajmowanej przez najstarsze psy. Dla placówki to zmiana o charakterze podstawowym: stabilna temperatura oznacza spokojniejszy sen, mniejsze ryzyko chorób i łatwiejszą opiekę weterynaryjną w środku zimy.
Adopcja bez pośpiechu, z szansą na spacery
Olsztyńska placówka przy ul. Turystycznej 2 stawia na adopcje przemyślane, a nie podejmowane pod wpływem emocji z jednej wizyty. Przyszli opiekunowie mogą przychodzić kilkakrotnie, poznawać wybrane zwierzę i sprawdzać, czy pasują do siebie charakterami. W przypadku psów możliwe są wspólne spacery, które wiele mówią o energii psa, jego reakcjach na smycz i obcych ludzi.
Taki model ma ograniczyć bolesne powroty — sytuacje, w których pies lub kot po kilku tygodniach znów trafia za kraty, bo rzeczywistość przerosła oczekiwania. Pracownicy przekazują nowym właścicielom informacje o zdrowiu, usposobieniu, potrzebach oraz ewentualnym dalszym leczeniu. Najtrudniej o dom zwierzętom starszym i przewlekle chorym, które wymagają regularnych wizyt u weterynarza, specjalistycznej karmy i cierpliwości.
Koty bezdomne tematem dla kilku gmin
Osobnym wątkiem jest rosnąca liczba zgłoszeń dotyczących bezdomnych kotów. Służby w Olsztynie odbierają sygnały nie tylko od mieszkańców miasta, ale też z okolicznych miejscowości. Część samorządów traktuje takie zwierzęta wyłącznie jako koty wolno żyjące i nie zapewnia im miejsc w schroniskach, co w praktyce spycha cały ciężar na Olsztyn.
Władze miasta zaproponowały sąsiednim gminom podpisanie umów na opiekę nad zwierzętami pochodzącymi z ich terenów. Chodzi o podział kosztów i odpowiedzialności, bo sama opieka weterynaryjna, sterylizacje i utrzymanie kociarni kosztują. To typowy problem aglomeracyjny: zwierzęta nie znają granic administracyjnych, więc rozwiązanie też musi być ponadgminne.
Wolontariusze robią różnicę każdego dnia
Codzienność schroniska opiera się nie tylko na etatowej załodze, lecz także na wolontariuszach. Pomagają przy karmieniu, sprzątaniu boksów, wyprowadzaniu psów i ich socjalizacji, czyli oswajaniu z człowiekiem, hałasem miasta i innymi zwierzętami. Dla psa taki kontakt często decyduje o tym, czy na spacerze adopcyjnym pokaże swoją łagodną stronę.
Placówka prowadzi spacery z psami w dni powszednie oraz w soboty, przy czym na soboty obowiązują wcześniejsze zapisy telefoniczne. To dobra furtka dla osób, które nie mogą jeszcze adoptować, a chcą realnie pomóc i poznać podopiecznych.
Jak mądrze adoptować psa lub kota
Adopcja to decyzja na 10–15 lat, dlatego warto podejść do niej jak do ważnego zobowiązania, a nie weekendowego pomysłu. Najpierw odwiedź schronisko kilka razy i porozmawiaj z opiekunami o trybie dnia zwierzęcia. Zapytaj o zdrowie, lęki, stosunek do dzieci i innych zwierząt oraz o koszty leczenia, jeśli pupil jest chory przewlekle. Umów się na spacer z psem, a w przypadku kota spędź z nim czas w kociarni. Przygotuj dom przed przywiezieniem zwierzaka: legowisko, karmę polecaną przez schronisko, transporter dla kota oraz smycz i szelki dla psa. Seniorzy i zwierzęta po przejściach często okazują się najwdzięczniejszymi domownikami, ale potrzebują spokojnego startu i przewidywalnego rytmu dnia.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
Hala Urania w Olsztynie tnie rachunki za energię o 30 proc.
Spółka Hala Olsztyn ujawniła rzeczywiste rachunki Uranii za prąd i ciepło po raporcie, który trafił pod obrady Rady Miasta Olsztyna. Koszty spadły z 1,9 mln zł w 2024 roku do 1,34 mln zł w 2025 roku, a zużycie prądu i ciepła jest wyraźnie niższe. Prezes Zbigniew Trzoska przyznaje przy tym, że alarmujące zdanie o kosztach odbiegających od założeń dotyczyło okresu rozruchu i nie powinno znaleźć się w raporcie za pierwsze półrocze 2026 roku.
Olsztyńskie spółki rozdały prawie milion złotych w 2025 roku
Miejskie spółki w Olsztynie przekazały w 2025 roku setki tysięcy złotych klubom, fundacjom i instytucjom kultury. Tylko wodociągi i ciepłownia wydały na ten cel łącznie prawie 970 tys. zł. Radny Mirosław Arczak domaga się jawnych naborów i jednakowych zasad dla wszystkich spółek.
Campus w Olsztynie kosztował samorządy 450 tys. zł
Miasto Olsztyn i samorząd województwa warmińsko-mazurskiego wydały łącznie 450 tys. zł z publicznych pieniędzy na tegoroczny Campus Polska Przyszłości. Na obsługę techniczną sceny miasto przeznaczyło 150 tys. zł — o 50 tys. zł więcej niż w 2024 roku. Najwięcej, bo 300 tys. zł brutto, zapłacił urząd marszałkowski za promocję regionu podczas wydarzenia, które przez pięć dni gościło w olsztyńskim Kortowie.