Olsztyn: 86 lat od sowieckiej agresji 17 września 1939
Mieszkańcy Olsztyna złożyli kwiaty i zapalili znicze w 86. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę z 17 września 1939 roku. Tamtej nocy Związek Sowiecki złamał pakt o nieagresji i — w porozumieniu z III Rzeszą — uderzył na walczącą już II Rzeczpospolitą. Przypominamy, jak doszło do agresji i jakie przyniosła konsekwencje dla setek tysięcy obywateli Polski.
W Olsztynie znów zapłonęły znicze za tych, którzy we wrześniu 1939 roku znaleźli się między dwoma agresorami. Członkowie miejscowego Klubu Gazety Polskiej im. Dywizjonu 303 złożyli kwiaty i zapalili światła pamięci ofiar sowieckiej napaści, pisząc o poległych i pomordowanych za własny dom i ojczyznę. Ten skromny, lokalny gest wraca do jednej z najważniejszych dat polskiej historii — dnia, w którym wojna obronna Polski zamieniła się w walkę na dwa fronty.
Nocna nota i poranny atak
W nocy z 16 na 17 września, około godziny 3.00, polski ambasador w Moskwie Wacław Grzybowski został wezwany do Ludowego Komisariatu Spraw Zagranicznych ZSRS. Odczytano mu notę, w której Moskwa ogłaszała, że państwo polskie rzekomo przestało istnieć, a jego władze nie funkcjonują. Jako pretekst do wkroczenia wskazano potrzebę ochrony ludności zachodniej Ukrainy i Białorusi. Dyplomata odmówił przyjęcia dokumentu, jednak machina wojenna już ruszyła.
Czytaj też85 stypendiów dla młodych talentów z powiatu olsztyńskiegoKilka godzin później Armia Czerwona przekroczyła wschodnią granicę II Rzeczypospolitej na całej jej długości. Pierwsze uderzenie spadło na strażnice Korpusu Ochrony Pogranicza — między innymi w Czuryłowie, Szapowałach i Poliksztach zaatakowane około godziny 4.40 nad ranem. Do napaści Sowieci skierowali ogromne siły: ponad 600 tysięcy żołnierzy, około 4700 czołgów i 3300 samolotów. Po polskiej stronie stały jedynie nieliczne oddziały pograniczników, Brygada Rezerwowa Kawalerii Wołkowysk, Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie” oraz rozbite jednostki wycofujące się spod niemieckiego uderzenia.
Ówczesne dowództwo, zaskoczone rozwojem wydarzeń, nakazało unikać starć z Sowietami i wycofywać się ku granicom z Rumunią i Węgrami, z wyjątkiem sytuacji bezpośredniego ataku lub próby rozbrojenia. Mimo to w wielu miejscach doszło do walk. Do symbolu urosły obrona Wilna i Grodna, bitwa pod Kodziowcami oraz dwudniowa bitwa pod Szackiem stoczona przez pograniczników generała Wilhelma Orlik-Rückemanna. To był chaos decyzji podejmowanych przez poszczególnych dowódców: bitwa, niewola albo próba przebicia się na południe.
Wspólny plan dwóch totalitaryzmów
Sowieckie uderzenie nie było improwizacją. Wynikało z tajnego protokołu do paktu Ribbentrop-Mołotow, podpisanego 23 sierpnia 1939 roku przez III Rzeszę i Związek Sowiecki. Porozumienie dzieliło Europę Środkowo-Wschodnią na strefy wpływów, a Polska miała zostać rozebrana. Gdy Niemcy posuwały się w głąb kraju szybciej, niż zakładał podział, Moskwa przyspieszyła własny ruch, by zająć przyznane jej tereny.
Formalnym przypieczętowaniem rozbioru stał się traktat o granicach i przyjaźni, podpisany w Moskwie 28 września 1939 roku. Granicę wytyczono wzdłuż linii Pisy, Narwi, Bugu i Sanu. Wschodnie województwa Polski — określane w propagandzie sowieckiej jako Zachodnia Białoruś i Zachodnia Ukraina — włączono do Związku Sowieckiego, z wyjątkiem części Wileńszczyzny. Na mocy osobnego porozumienia z 10 października 1939 roku Wilno z okręgiem przekazano Litwie. Z punktu widzenia prawa międzynarodowego ziemie te pozostawały częścią Rzeczypospolitej, lecz faktycznie zaczęła się tam blisko dwuletnia okupacja sowiecka.
Cena agresji: aresztowania, wywózki, Katyń
Wejście obcych wojsk szybko zamieniło się w system represji. Jak podają historycy, po napaści aresztowano ponad 200 tysięcy obywateli II Rzeczypospolitej — oficerów, policjantów, ziemian, urzędników i prawników. Mieszkańców zajętych terenów zmuszano do przyjmowania obywatelstwa sowieckiego, a opór karano zsyłką do łagrów.
Już we wrześniu 1939 roku żołnierze Armii Czerwonej i funkcjonariusze grup operacyjnych zamordowali około 2,5 tysiąca jeńców i kilkuset cywilów. W kolejnych miesiącach ruszyły cztery wielkie deportacje w głąb ZSRS. Szacunki liczby wywiezionych różnią się w zależności od metody liczenia — od co najmniej 800 tysięcy osób wraz z jeńcami, zmobilizowanymi i zesłańcami, po około 1,35 miliona samych deportowanych cywilów na Syberię i do Kazachstanu. Osobnym rozdziałem stała się Zbrodnia Katyńska: około 22,5 tysiąca polskich oficerów i policjantów zamordowano w Katyniu, Charkowie i Twerze. Dzień 17 września jest dziś także obchodzony jako Dzień Sybiraka — święto pamięci wszystkich wywiezionych i represjonowanych.
Dlaczego Olsztyn pamięta
Olsztyńska uroczystość nie miała charakteru wielkiej gali. Były kwiaty, znicze i krótki apel o pamięć, podpisany przez Piotra Bieranowskiego z miejscowego klubu. Właśnie takie lokalne inicjatywy sprawiają, że historia nie zostaje tylko w podręcznikach. Dla mieszkańców miasta oddalonego setki kilometrów od przedwojennej granicy wschodniej to przypomnienie, że skutki września 1939 roku — przesiedlenia, utracone domy na Kresach, rodziny rozdzielone deportacjami — dotknęły ludzi w całej Polsce, także tych, którzy po wojnie trafili na Warmię i Mazury.
Pamięć ma tu również wymiar praktyczny. Historycy Instytutu Pamięci Narodowej podkreślają, że wokół 17 września narasta dezinformacja przedstawiająca sowieckie wkroczenie jako rzekome wyzwolenie. Tymczasem dokumenty, rozkazy i relacje świadków mówią jednoznacznie o zbrojnej napaści bez wypowiedzenia wojny, dokonanej w porozumieniu z Berlinem. Przypominanie faktów — dat, nazwisk, liczb — jest najprostszą odpowiedzią na próby ich zacierania.
Kalendarium września 1939 roku
Najważniejsze daty warto uporządkować, bo pokazują tempo wydarzeń: 1 września III Rzesza napada na Polskę, rozpoczynając II wojnę światową; w nocy z 16 na 17 września Moskwa wręcza notę ambasadorowi Grzybowskiemu; 17 września nad ranem Armia Czerwona przekracza wschodnią granicę; 18–22 września trwają walki o Wilno, Grodno i Kodziowce; 28 września III Rzesza i ZSRS podpisują w Moskwie traktat o granicach i przyjaźni; 10 października ZSRS przekazuje Wilno Litwie, a na przełomie października i listopada anektowane ziemie formalnie wciela do republik sowieckich. Ostatnie punkty oporu kampanii — Hel i Kock — padają na początku października.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
Olsztyn oddał hołd Sybirakom w 87. rocznicę agresji ZSRR
W środę 17 września Olsztyn dołączył do ogólnopolskich obchodów 87. rocznicy sowieckiej agresji na Polskę i Światowego Dnia Sybiraka. Uroczystości rozpoczęła msza w kościele św. Józefa na Zatorzu, po której uczestnicy przeszli pod pomnik Zesłańców Syberyjskich przy al. Sybiraków. Wiązanki kwiatów i znicze złożyli samorządowcy, służby, uczniowie i mieszkańcy.
Olsztyn oddał hołd Sybirakom w 87. rocznicę agresji
W 87. rocznicę sowieckiego ataku na Polskę Olsztyn upamiętnił ofiary deportacji i represji. Mieszkańcy, władze, służby i młodzież spotkali się 17 września przy pomniku Pamięci Zesłańców Sybiru, by oddać hołd Sybirakom. Podczas obchodów uhonorowano dowódcę warmińsko-mazurskich pograniczników.
Olsztyn uczcił 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej
W samo południe nad Olsztynem zawyły syreny alarmowe, a pod pomnikiem Armii Krajowej przy ul. Dąbrowszczaków odbyły się miejskie obchody 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Kombatanci, wojskowi, samorządowcy i mieszkańcy oddali hołd ofiarom konfliktu, który 1 września 1939 roku zmienił losy całej Europy. Uroczystość przypomniała też o lokalnym wymiarze tragedii — koszarach Wehrmachtu w przedwojennym Allenstein i obozie Soldau w Działdowie.