Czwartek, 24 września · Powiat olsztyński

Czwartek, 24 wrześniaPowiat olsztyński

Zdrowsze stołówki i koniec smartfonów w szkołach Olsztyna

Pierwsze tygodnie roku szkolnego przyniosły w szkołach dwie duże zmiany: zdrowsze obiady w stołówkach i zakaz smartfonów w podstawówkach. Warmińsko-mazurska kurator oświaty Jolanta Skrzypczyńska uspokaja, że uczniowie w regionie nie chodzą głodni, a odłożone telefony szybko poprawiły relacje między dziećmi.

Uczniowie szkoły podstawowej w Olsztynie podczas przerwy rozmawiający na korytarzu oraz stołówka szkolna z porCJą zdrowego obiadu
Ilustracja AI
Od 1 września 2026 roku w szkołach obowiązują nowe zasady żywienia: mniej cukru i soli, więcej warzyw i raz w tygodniu roślinny obiad. / Ilustracja / Muse Image

Nowy rok szkolny wygląda w Olsztynie inaczej niż poprzednie. Na stołówkowych talerzach jest więcej warzyw, strączków i pełnego ziarna, a w kieszeniach i plecakach zalegają wyciszone telefony. Dwie reformy wystartowały równolegle 1 września 2026 roku i od razu wywołały gorącą dyskusję w całej Polsce. Warmińsko-mazurska kurator oświaty uspokaja jednak, że na Warmii i Mazurach początek jest spokojny.

Jolanta Skrzypczyńska, gość Porannych Pytań Radia Olsztyn, przekazała, że dyrektorzy szkół z regionu nie sygnalizują problemów, o których głośno mówią politycy. Jej zdaniem nie ma fali głodnych uczniów ani masowo wyrzucanych porcji, a placówki były przygotowane do układania jadłospisów według nowych reguł.

Czytaj teżMarcin Kruszewski opowie w Olsztynku o prawach młodzieży

Mniej cukru i soli, więcej roślin na talerzu

Uczniowie szkoły podstawowej w Olsztynie podczas przerwy rozmawiający na korytarzu oraz stołówka szkolna z porCJą zdrowego obiadu Zdrowsze stołówki i koniec smartfonów w szkołach Olsztyna / Ilustracja / Muse Image

Zmiany w żywieniu wynikają z rozporządzenia Ministra Zdrowia z 16 lutego 2026 roku. Zastąpiło ono przepisy z 2016 roku i postawiło na prostą zasadę: zdrowy wybór ma być dla dziecka wyborem łatwym. W praktyce oznacza to więcej warzyw i owoców w każdym posiłku, produkty pełnoziarniste, wodę jako napój pierwszego wyboru oraz twarde limity cukru, soli i tłuszczu.

Tygodniowy jadłospis ma teraz stałe punkty: co najmniej jedna porcja ryby, co najmniej jeden w pełni roślinny obiad na bazie nasion strączkowych, bez dodatku produktów odzwierzęcych, dwa obiady z daniem ze świeżego mięsa zamiast wędlin i wyrobów wysoko przetworzonych oraz przynajmniej dwie zupy na wywarach warzywnych. Gdy w menu jest mięso lub ryba, szkoła musi zapewnić też pełnowartościową alternatywę wegetariańską. Mocno ograniczono dosładzanie napojów przygotowywanych na miejscu, a sklepiki dostały zamknięty katalog dopuszczonych produktów, bez furtki w postaci kategorii „inne”.

Kontrowersje budzi właśnie roślinny obiad i mniejsza rola mięsa. Krytycy zapowiadali, że dzieci nie będą chciały jeść takich posiłków. Kurator odpowiada, że w rozmowach z dyrektorami słyszy co innego: zawsze były dzieci, które zostawiały część porcji, ale teraz nie ma sygnałów o głodzie ani o koszach pełnych jedzenia. Jak podkreśliła, to szkoła ma uczyć dobrych nawyków, a wyrobienie ich wcześnie jest odpowiedzią na rosnący problem nadwagi.

Skala tego problemu jest duża. Według danych przywoływanych przez resort zdrowia nadwaga lub otyłość występuje u około jednej trzeciej polskich dzieci w wieku wczesnoszkolnym, a w grupie od 7 do 18 lat dotyczy 32,8 proc. chłopców i 25,8 proc. dziewcząt. Dlatego ministerstwo zapowiada we wrześniu ogólnopolskie badanie stanu zdrowia najmłodszych pod kątem czynników ryzyka chorób serca.

Podstawówki bez telefonów także na przerwach

Druga zmiana to ustawowy zakaz korzystania z telefonów w podstawówkach, wprowadzony ustawą z 3 lipca 2026 roku o zmianie Prawa oświatowego. Obejmuje nie tylko smartfony, lecz także inne urządzenia do porozumiewania się na odległość lub rejestrowania obrazu i dźwięku, czyli m.in. tablety i smartwatche. Zakaz działa w czasie pobytu w szkole w związku z zajęciami oraz podczas zajęć poza szkołą, a więc również na przerwach, w świetlicy czy na kółkach zainteresowań.

Przepisy przewidują trzy jasne wyjątki: zgodę nauczyciela, gdy telefon służy lekcji, sprawdzeniu wiedzy lub pilnemu kontaktowi z rodzicem, okresową zgodę dyrektora ze względów zdrowotnych lub szczególnych potrzeb oraz sytuację bezpośredniego zagrożenia życia, zdrowia lub mienia. Ustawodawca nie zakazał przynoszenia telefonu do szkoły podstawowej, tylko korzystania z niego, natomiast przedszkola objęto także zakazem wnoszenia. Spod ogólnych reguł wyłączono wycieczki i internaty, gdzie zasady doprecyzuje statut.

To właśnie statuty muszą jeszcze dogonić ustawę. Placówki mają czas na ich dostosowanie do 31 grudnia 2026 roku, przy czym nowe zasady obowiązują już od września, niezależnie od tempa prac nad dokumentami. Szkoły mogą też zorganizować miejsca przechowywania telefonów, ale nie jest to obowiązek. W ocenie kurator jest to jedna z nielicznych reform, która od startu spotkała się z bardzo szerokim poparciem rodziców.

Jak relacjonowała Jolanta Skrzypczyńska, efekt jest widoczny szybko: gdy uczniowie nie mogą sięgnąć po telefon, siłą rzeczy wracają do rozmów. Jej zdaniem właśnie na tym polega szkolne współżycie i współpraca, że młodzi ludzie uczą się ze sobą rozmawiać zamiast scrollować ekran w ciszy.

Co to oznacza dla rodziców i uczniów

Dla rodzin najważniejsze są teraz sprawy praktyczne. Po pierwsze, kontakt w nagłej sytuacji nadal jest możliwy za zgodą nauczyciela albo przez sekretariat szkoły, a dzieci ze względów zdrowotnych mogą uzyskać zgodę dyrektora na używanie telefonu, na przykład do monitorowania glikemii. Po drugie, szkoła nie odpowiada automatycznie za telefon przyniesiony przez dziecko, jeśli nie przekazano go do zorganizowanego depozytu, więc warto ustalić z wychowawcą, gdzie urządzenie ma przebywać w czasie zajęć.

Po trzecie, jadłospis warto śledzić na bieżąco, a wątpliwości zgłaszać wprost do szkoły lub ajenta stołówki. Nowe przepisy kładą nacisk na produkty lokalne i sezonowe oraz kuchnię mniej przetworzoną, więc pojedynczy nielubiany składnik nie oznacza, że całe menu jest złe. Jeśli dziecko ma dietę eliminacyjną, placówka powinna zapewnić mu odpowiednią alternatywę, w tym napoje roślinne wzbogacane w wapń i witaminę B12.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.

Więcej z działu Kultura

Cały dział

Robotyka dla dzieci w Olsztynie. Ruszyły zapisy na warsztaty

Olsztyn: 86 lat od sowieckiej agresji 17 września 1939

AI

Zmarł Stanisław Szelc. Legenda kabaretu Elita miała 83 lata

AI

Świąteczne hity w Olsztynie. Magic Christmas Concert w Uranii

Najnowsze

Wszystkie

Michelin stawia na Olsztyn. Nowa linia dla elektryków za 1 mld zł

Gospodarka

Olsztyn podpisał manifest Dzieciństwo bez Przemocy 2026

Bezpieczeństwo

ME siatkarzy: sensacyjna porażka Włoch z Finlandią 2:3 w Turynie

Sport

Liga Narodów rusza. Polska Jana Urbana zaczyna w piątek

Sport

Pilot z Bartoszyc wygrał Rally Martin. Liderzy w sekundzie

Sport

Natalia Kuczewska z brązem mistrzostw Europy w Sofii

Sport

Poranna akcja Trzeźwość: ponad 500 kontroli w Olecku

Bezpieczeństwo

Olsztyn daje 3 mln zł na remonty mieszkań komunalnych

Samorząd

Olsztyn z lotu ptaka