Powojenny Olsztyn ożył dzięki AI. Spacer sprzed lat
Pasjonat historii Olsztyna Michał Marko połączył archiwalne fotografie z narzędziami sztucznej inteligencji i stworzył ponad 6-minutowy film „Spacerkiem po Olsztynie – Ludzie i okolice”. Wirtualna wędrówka prowadzi przez powojenne ulice Śródmieścia i Starego Miasta, od ul. Szrajbera aż po most św. Jana. To nie tylko ciekawostka dla nostalgicznych, ale też lekcja o tym, jak bardzo zmieniła się stolica Warmii i Mazur.

Sześć minut i kilkadziesiąt lat wstecz. Tyle wystarczy, by przejść się ulicami Olsztyna, którego już nie ma — z przechodniami pogrążonymi w rozmowach, żołnierzami na chodnikach, szyldami sklepów i kinem Polonia w tle. Wirtualny spacer przygotował Michał Marko, pasjonat dziejów miasta, który archiwalne fotografie zrekonstruował i wprawił w ruch z pomocą sztucznej inteligencji. Efekt, zatytułowany „Spacerkiem po Olsztynie – Ludzie i okolice”, to filmowa podróż przez powojenne miasto pokazane czasem z lekkim przymrużeniem oka.
Pomysł jest prosty, a działa na wyobraźnię: statyczne kadry sprzed dekad zamieniają się w sceny, w których ludzie spacerują, rozmawiają i mijają witryny. Autor, opisując materiał, mówi wprost o kilku minutach filmowej wędrówki po ulicach dawnego Olsztyna i codziennym życiu jego mieszkańców. Dla osób, które pamiętają te miejsca sprzed przebudowy, to spotkanie ze wspomnieniami, a dla młodszych — najszybsza lekcja historii miasta.
Czytaj też85 stypendiów dla młodych talentów z powiatu olsztyńskiegoTrasą dawnych nazw i znikniętych miejsc
Powojenny Olsztyn ożył dzięki AI. Spacer sprzed lat / Ilustracja / Muse Image
Wędrówka startuje na ul. Szrajbera, a potem prowadzi przez ul. Pieniężnego, ul. 1 Maja, ul. Mrongowiusza i ul. Dąbrowszczaków. Dalej pojawia się dawna ul. Zwycięstwa, czyli dzisiejsza al. Piłsudskiego, oraz ul. 22 Lipca — obecna ul. 11 Listopada. Finałowy odcinek wiedzie ul. Staromiejską, przez dawny plac Świeczewskiego (dzisiejszy Targ Rybny) i ówczesną ul. Marchlewskiego (obecnie ul. Prosta), aż na most św. Jana.
Sama lista przystanków jest mini-przewodnikiem po przemianach miasta. Nazwa 22 Lipca upamiętniała w PRL datę ogłoszenia manifestu PKWN i jako symbol komunizmu podlegała późniejszej dekomunizacji — tak ocenia ją Instytut Pamięci Narodowej. Z kolei ul. 1 Maja po wojnie przejęła nazwę wcześniejszej Hindenburg-Strasse i do dziś stanowi jedną z głównych osi Śródmieścia, biegnącą obok Teatru im. Stefana Jaracza. W filmie widać też urzędy, dawne kina i środki komunikacji, które dla starszych olsztynian są jak spis zaginionych adresów.
Miasto, które trzeba było odbudować
To, co na filmie wygląda sennie i malowniczo, kryje dramatyczne tło. Armia Czerwona zajęła Olsztyn 22 stycznia 1945 roku, a w lutym podpalone miasto straciło 36 proc. zabudowy — przypomina oficjalny portal turystyczny Visit Olsztyn. Zniszczone miasto przekazano polskiej administracji 23 maja 1945 roku, a odbudowa ciągnęła się latami. Wymowny jest los Targu Rybnego, mijanego na trasie spaceru: plac pozostawał niezabudowany od końca wojny aż do 2002 roku, kiedy stanęły tam stylizowane kamienice.
W ten kontekst wpisują się też wcześniejsze próby konfrontowania dawnego i dzisiejszego Olsztyna, jak fotograficzne porównania „dawniej i dziś” przygotowane ze zbiorami Muzeum Warmii i Mazur. Fotoreporterzy przyznawali wtedy, że niektórych archiwalnych ujęć nie da się dziś powtórzyć w tej samej perspektywie, bo zmieniły się geometria ulic i układ terenu. Film Marki omija ten problem — zamiast szukać dawnego kadru we współczesności, ożywia samą przeszłość.
AI jako wehikuł czasu — z zastrzeżeniami
Ożywianie archiwalnych zdjęć generatywną AI to trend, który wykracza daleko poza Warmię i Mazury: podobne animacje starych fotografii rodzinnych i miejskich archiwów robią furorę w mediach społecznościowych. Atut jest oczywisty — ruch przyciąga wzrok i emocje silniej niż statyczny skan. Warto jednak pamiętać o granicy: gesty, spojrzenia i mimika spacerowiczów to interpretacja algorytmu dopisana do oryginalnej fotografii, nie dokument epoki. Taki film najlepiej oglądać jak fabularyzowaną pocztówkę z przeszłości — wierną miejscom, swobodną w detalach.
Mini-FAQ: jak obejrzeć i co rozpoznać
Gdzie obejrzeć film? Materiał „Spacerkiem po Olsztynie – Ludzie i okolice” opublikował Michał Marko, a pisze o nim lokalny portal — link do opisu znajdziesz w źródłach poniżej. Film trwa nieco ponad 6 minut.
Co warto wypatrywać? Dawne szyldy i kina, w tym Polonię, oraz miejsca po przebudowie: okolice dzisiejszej al. Piłsudskiego i ul. 11 Listopada najtrudniej dziś rozpoznać bez archiwalnego punktu odniesienia.
Czy to wiarygodny obraz przeszłości? Topografia i architektura pochodzą z autentycznych fotografii, natomiast płynny ruch postaci dopisała sztuczna inteligencja. Traktuj to jako artystyczną rekonstrukcję, a po twarde fakty sięgnij do zbiorów Muzeum Warmii i Mazur.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
Zjazd dziekanów prawa w Olsztynie o AI i kształceniu
Ponad 90 dziekanów i prodziekanów wydziałów prawa z całej Polski rozpoczęło w środę 2 września w Olsztynie trzydniowy zjazd poświęcony przyszłości kształcenia prawników. W centrum obrad na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim znajdzie się sztuczna inteligencja w nauce i dydaktyce oraz transformacja cyfrowa uczelni. Debaty potrwają do piątku 4 września.
Dziekani wydziałów prawa zjadą się w Olsztynie. W programie m.in. AI
W środę 2 września w Olsztynie rozpocznie się Ogólnopolski Zjazd Dziekanów Wydziałów Prawa. Przez trzy dni przedstawiciele większości polskich uczelni będą debatować o sztucznej inteligencji w nauce i dydaktyce, jakości kształcenia prawników oraz skutkach cyfrowej transformacji dla uniwersytetów.
Jarmark Jakubowy 2026 w Olsztynie. Sprawdziliśmy, co i za ile można było kupić
Podczas Dni Olsztyna 2026, które od 23 do 26 lipca przyciągnęły na starówkę tłumy mieszkańców i turystów, równolegle do koncertów największych gwiazd działał XXIII Jarmark Jakubowy. Około 80 wystawców oferowało rękodzieło, regionalne przysmaki i sztukę użytkową. Postanowiliśmy sprawdzić, ile trzeba było zapłacić za wybrane produkty.