Czwartek, 24 września · Powiat olsztyński

Czwartek, 24 wrześniaPowiat olsztyński

Film o ks. Kaczkowskim w Ełku. Opowieść, która porusza

Mieszkańcy Ełku mogli zobaczyć na dużym ekranie historię, która nie daje o sobie zapomnieć. W sali widowiskowej Ełckiego Centrum Kultury wyświetlono dokument o ks. Janie Kaczkowskim, twórcy puckiego hospicjum. To zbudowana z prywatnych nagrań i archiwaliów opowieść o chorobie, rodzinie i potrzebie bliskości.

Sala widowiskowa przy ul. Wojska Polskiego zgasła światła punktualnie o 15:30. Na ekranie pojawił się człowiek, którego wielu mieszkańców zna z książek, cytatów i zapamiętanej roli filmowej, a którego teraz można było usłyszeć wprost — jego własnym głosem. Pokaz w Ełckim Centrum Kultury nie był zwykłym seansem repertuarowym, lecz spotkaniem z historią opowiedzianą od środka, bez narratora i bez upiększeń.

Chodzi o pełnometrażowy dokument „Dzień dziecka księdza Jana Kaczkowskiego”, który 11 września 2026 roku wszedł do kin w całej Polsce. Ełk znalazł się wśród miast, które włączyły tytuł do programu w premierowym tygodniu. Niedzielny seans trwał 76 minut i zgromadził widzów szukających kina innego niż rozrywkowe — osobistego, cichego i wymagającego skupienia.

Czytaj też85 stypendiów dla młodych talentów z powiatu olsztyńskiego

Dlaczego dzień dziecka

Tytuł filmu ma podwójne znaczenie i to ono prowadzi całą narrację. Jan Kaczkowski dowiedział się o glejaku mózgu 1 czerwca 2012 roku, właśnie w Dzień Dziecka. Rezonans wykonany tego dnia podzielił jego życie na czas przed diagnozą i po niej. Twórcy przypominają, że od tamtej chwili duchowny mówił o sobie z przekornym dystansem jako o onkocelebrycie, ale chorobę potraktował jako początek najważniejszej drogi, a nie jej koniec.

Drugie znaczenie tytułu odsyła do dzieciństwa. Urodzony w 1977 roku w Gdyni i wychowany w Sopocie chłopiec, wrażliwy i ciekawy świata, wielokrotnie wraca we wspomnieniach bohatera. W filmie jego wczesne lata dopowiadają animacje oparte na zachowanych dziecięcych rysunkach. To właśnie dom rodzinny, relacja z rodzicami i wczesna wrażliwość na drugiego człowieka mają tłumaczyć późniejsze wybory księdza — posługę wśród ciężko chorych i utworzenie Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio.

Portret bez pomnika

Za scenariusz, zdjęcia i montaż odpowiada Artur Wierzbicki, dokumentalista znany między innymi z filmów „Deptak” i „Bez kurtyny”. Jak sam przyznaje, punktem wyjścia był dla niego niedosyt po fabularnym „Johnnym” z 2022 roku. Zaczął szukać materiałów, które pokazałyby Kaczkowskiego poza utrwalonym obrazem charyzmatycznego mówcy.

Konstrukcja dokumentu jest nietypowa. Nie ma w nim klasycznych wywiadów z ekspertami ani kolejnych osób opowiadających o bohaterze. Osią jest dźwięk — przede wszystkim zapis długiej rozmowy Piotra Żyłki z księdzem Janem, prowadzonej przy pracy nad książką „Życie na pełnej petardzie”. Twórcy najpierw zmontowali z niej rodzaj słuchowiska, a dopiero potem dołożyli obraz: setki taśm telewizyjnych i radiowych, domowe kasety, fotografie, w tym intymne zdjęcia Damiana Kramskiego, przyjaciela duchownego.

Reżyser podkreśla, że nie chciał stawiać pomnika: „Nie chcieliśmy tworzyć pomnika, tylko opowiedzieć o wielowymiarowej postaci, ze wszystkimi słabościami i pęknięciami”. Dlatego w filmie są momenty skupienia i wzruszenia, ale też zwątpienie, złość i fizyczna kruchość. Świadomie pominięto najbardziej dosłowne materiały medyczne, w tym zapis operacji usunięcia guza. Szacunek wobec bohatera i jego bliskich okazał się ważniejszy niż epatowanie cierpieniem.

Dziesięć lat po śmierci

Premiera nie jest przypadkowa. Telewizja Polska, koproducent i dystrybutor kinowy, wprowadziła film dokładnie dziesięć lat po śmierci księdza, który zmarł 28 marca 2016 roku w wieku 39 lat. Dla wielu widzów będzie to powrót do postaci po sukcesie fabuły z Dawidem Ogrodnikiem, dla innych — pierwsze tak bliskie spotkanie.

Szczególną wagę ma wątek rodzinny. Inicjatorem dokumentu był ojciec duchownego, Józef „Ziuk” Kaczkowski, któremu zależało na zachowaniu prawdziwego obrazu syna — z jego humorem i sposobem patrzenia na ludzi. Zdążył zobaczyć gotowy film na dwa miesiące przed własnym odejściem. Brat księdza, Filip Kaczkowski, mówi wprost, że część nagrań była nieznana nawet najbliższym, łącznie z osobistym pożegnaniem, które Jan zostawił rodzinie.

Twórcy zaznaczają, że choć duchowość jest w tej historii obecna, obraz nie jest skierowany tylko do wierzących. Reżyser opisuje go jako film o empatii, wrażliwości i człowieczej stronie każdego z nas. Tę uniwersalność docenił już Zespół Edukatorów Filmowych, przyznając produkcji Znak Jakości za narrację wolną od hagiografii.

Co warto wiedzieć przed seansem

Niedzielny pokaz w ECK odbył się 13 września o godz. 15:30 w sali widowiskowej przy ul. Wojska Polskiego 47. Produkcja jest oznaczona jako dokument biograficzny, w języku polskim, przeznaczony dla szerokiej publiczności. Osoby, które nie zdążyły na ten termin, powinny śledzić repertuar Ełckiego Centrum Kultury i ełckich kin — tytuł trafił do ogólnopolskiej dystrybucji i według zapowiedzi będzie grany także w kolejnych dniach, w tym w ramach pokazów 14 września.

To dobra propozycja dla widzów, którzy czytali książki księdza Jana albo widzieli „Johnny’ego” i chcą usłyszeć jego własną wersję. Warto zarezerwować sobie chwilę po napisach końcowych — ten film zwykle zostaje w głowie na dłużej niż droga powrotna z kina.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.

Więcej z działu Kultura

Cały dział

Marcin Kruszewski opowie w Olsztynku o prawach młodzieży

Robotyka dla dzieci w Olsztynie. Ruszyły zapisy na warsztaty

Olsztyn: 86 lat od sowieckiej agresji 17 września 1939

AI

Zmarł Stanisław Szelc. Legenda kabaretu Elita miała 83 lata

Najnowsze

Wszystkie

Bakterie coli w wodzie pod Oleckiem. Sanepid zakazał kranówki

Bezpieczeństwo

Akcja Trzeźwość na Warmii i Mazurach. Zatrzymano 35 kierowców

Bezpieczeństwo

X Kongres Przyszłości w Olsztynie. Program, gala i goście

Wydarzenia

Michelin stawia na Olsztyn. Nowa linia dla elektryków za 1 mld zł

Gospodarka

Olsztyn podpisał manifest Dzieciństwo bez Przemocy 2026

Bezpieczeństwo

ME siatkarzy: sensacyjna porażka Włoch z Finlandią 2:3 w Turynie

Sport

Liga Narodów rusza. Polska Jana Urbana zaczyna w piątek

Sport

Pilot z Bartoszyc wygrał Rally Martin. Liderzy w sekundzie

Sport

Olsztyn z lotu ptaka