Krutek już w Egipcie. Mazurski bocian wrócił do kurortu
Mazurski bocian Krutek zakończył jesienną wędrówkę i dotarł do Egiptu, gdzie spędzi zimę w okolicach Szarm el-Szejk. Lot z Krutyni trwał prawie dwa tygodnie, a dane z nadajnika GPS pokazują, że ptak ponownie wybrał to samo miejsce co przed rokiem. Pracownicy Mazurskiego Parku Krajobrazowego podkreślają, że to jeden z najbardziej śledzonych bocianów w Polsce, który w tym roku odchował czwórkę młodych.

Podróż, którą śledziły tysiące internautów, dobiegła końca kilka tysięcy kilometrów od domu. Krutek, najsłynniejszy bocian z Krutyni, po prawie dwóch tygodniach lotu zameldował się w Egipcie. Zamiast wracać na głębokie afrykańskie zimowiska, po raz kolejny wybrał dobrze znany sobie zakątek w okolicy popularnego kurortu, który Polacy kojarzą głównie z wakacji.
Ptak wyruszył z Mazur w połowie sierpnia, a sygnał z jego nadajnika od 30 sierpnia wskazuje to samo miejsce co przed rokiem — rejon Szarm el-Szejk na Półwyspie Synaj. Dla opiekunów z Mazurskiego Parku Krajobrazowego to potwierdzenie, że Krutek wypracował własną, powtarzalną strategię migracji i konsekwentnie się jej trzyma.
Czytaj teżŁoś pojawił się pod urzędem w Ełku. Zaskoczył przechodniówDwa tygodnie drogi z Mazur na Synaj
Krutek już w Egipcie. Mazurski bocian wrócił do kurortu / Ilustracja / Muse Image
Tegoroczna wędrówka zaczęła się 16 sierpnia, kiedy pracownicy parku w Krutyni pożegnali Krutka wpisem o długiej drodze na południe i dobrej termice. Dane z loggera GPS pokazały, że bocian leciał klasycznym dla wschodniej populacji korytarzem przez Bliski Wschód, a pod koniec sierpnia dotarł na Synaj. Dyrektor parku Krzysztof Wittbrodt przekazał, że ptak przebywa tam nieprzerwanie od 30 sierpnia.
To tempo jest typowe dla doświadczonego migranta, ale sam wybór miejsca już nie. Większość polskich bocianów białych leci dalej — wzdłuż Nilu, do strefy Sahelu, a potem do Kenii, Ugandy czy Tanzanii. Krutek skraca sobie trasę o tysiące kilometrów i zatrzymuje się znacznie wcześniej, co badacze określają jako zachowanie nietypowe, choć coraz częściej obserwowane.
Dlaczego oczyszczalnia zamiast plaży
Logger wskazuje dwa główne punkty aktywności Krutka: okolice sortowni odpadów oraz rejon oczyszczalni ścieków pod Szarm el-Szejk. Dla turysty brzmi to zaskakująco, dla ornitologa jest w pełni logiczne. Otwarte stawy stabilizacyjne przy oczyszczalni dają wędrownym ptakom wodę, pokarm i bezpieczne miejsce do odpoczynku w trakcie przelotu przez suchy Półwysep Synaj.
Jak wyjaśnia w rozmowie z o2.pl dr Marcin Tobółka z Grupy Badawczej Bociana Białego, obok kurortu działa wielkie składowisko odpadów, na które trafiają resztki jedzenia z hoteli. To właśnie ten pokarm pozwala bocianom przetrwać zimę bez dalszego lotu. Szacuje się, że na Synaju może przez cały rok przebywać nawet kilka tysięcy bocianów, a liczba ta rośnie wraz z rozwojem turystyki i produkcją odpadów organicznych.
Krutek, wychowanek Krutyni po trudnej wiośnie
Historia mazurskiego celebryty zaczęła się dziewięć lat temu, kiedy jako pisklę wypadł z gniazda i trafił pod opiekę Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Został odchowany, zaobrączkowany i wypuszczony na wolność, a imię wybrane przez internautów nawiązuje do rzeki Krutyni. Od 2021 roku regularnie wraca do swojego gniazda, zwykle jako jeden z pierwszych bocianów w Polsce — często już pod koniec lutego.
Tegoroczny powrót był wyjątkowo dramatyczny. Wyczerpanego i zdezorientowanego ptaka znaleziono przy drodze w Jedwabnie w powiecie szczycieńskim. Dzięki reakcji znalazców, Beaty Kołakowskiej i Sebastiana Młynarczyka, bocian został zabezpieczony do przyjazdu Straży Parku i trafił do Ośrodka Okresowej Rehabilitacji Bocianów w Krutyni. Po kilku dniach doszedł do sił, wrócił do gniazda i z partnerką odchował w tym sezonie aż czwórkę młodych.
Co dalej z mazurskim celebrytą
Na razie nie wiadomo, czy Szarm el-Szejk będzie docelowym zimowiskiem, czy tylko dłuższym przystankiem przed dalszą drogą. W poprzednich latach Krutek korzystał też z żerowisk w Dolinie Jordanu, a jego sygnał potrafił znikać na wiele miesięcy, by pojawić się ponownie wiosną w Turcji czy Rumunii. Opiekunowie zapowiadają, że będą na bieżąco śledzić dane z nadajnika i informować o kolejnych etapach.
Dla mieszkańców Mazur losy jednego ptaka stały się czymś więcej niż ciekawostką. Powroty Krutka do Krutyni uchodzą za symbol nadchodzącej wiosny, a jego jesienne odloty żegna się jak dobrego znajomego. Jeśli sprawdzi się scenariusz z ubiegłych lat, bocian spędzi na Synaju jesień i początek zimy, a już w styczniu ruszy na północ — i znowu będzie można trzymać kciuki za szeroką drogę do domu.
Gdzie śledzić losy Krutka
Mieszkańcy, którzy chcą być na bieżąco, nie potrzebują specjalistycznego sprzętu. Wystarczy obserwować profil Mazurskiego Parku Krajobrazowego w mediach społecznościowych, gdzie pracownicy publikują mapy z nadajnika i krótkie raporty z trasy. To tam najszybciej pojawia się informacja, że Krutek ruszył dalej albo że wrócił do Krutyni. Wiosną warto też pamiętać o zasadzie, którą pokazała historia z Jedwabna: osłabionego bociana przy drodze najlepiej zabezpieczyć z dystansu i powiadomić straż parku lub lokalne służby, zamiast próbować pomagać na własną rękę.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
Pogoda w Olsztynie w czwartek. Deszcz, chmury i gęste mgły
Czwartek 24 września w Olsztynie zapowiada się pochmurno i chłodno. Według prognoz IMGW mieszkańcy muszą liczyć się z przelotnym deszczem oraz gęstymi mgłami, które ograniczą widoczność. Termometry w mieście pokażą około 13 stopni, a w całym kraju aura będzie podobna.
Ostróda gospodarzem wojewódzkiego Dnia Turystyki 2026
Przedstawiciele branży turystycznej z całego regionu spotkają się w Ostródzie na wojewódzkich obchodach Światowego Dnia Turystyki. Wydarzenie odbędzie się w hotelu Lake Hill Mazury Resort & Spa, a jego osią będzie cyfryzacja i sztuczna inteligencja w turystyce.
Weekend w Olsztynie: deszczowy piątek, a w niedzielę 19 stopni
Mieszkańcy Olsztyna muszą przygotować się na pogodową huśtawkę w weekend 25-27 września. Piątek będzie najchłodniejszy i najbardziej deszczowy, z temperaturą około 14 stopni. Sobota przyniesie już wyraźne ocieplenie, a niedziela ma być najcieplejsza, z maksymalnie 19 stopniami i bez deszczu.