Dożynki wojewódzkie w Olsztynku. Tłumy na święcie plonów
Tysiące rolników, mieszkańców i turystów wypełniły 20 września 2026 roku skansen w Olsztynku podczas Warmińsko-Mazurskich Dożynek Wojewódzkich. Był barwny korowód, msza święta, widowiskowy obrzęd oraz konkursy na najpiękniejsze wieńce i stoiska. Święto miało też konkretny wymiar dla wsi, bo padły deklaracje o odszkodowaniach i dopłatach.

Skansen w niedzielne południe wyglądał jak żywcem wyjęty z dawnej pocztówki, tyle że wypełniony po brzegi ludźmi. Tłum przesuwał się między drewnianymi chałupami Muzeum Budownictwa Ludowego w Olsztynku, nad głowami kołysały się misternie splecione wieńce, a w powietrzu unosił się zapach świeżego chleba i jesiennych jabłek. Tak Warmia i Mazury podziękowały 20 września 2026 roku za tegoroczne zbiory podczas Warmińsko-Mazurskich Dożynek Wojewódzkich.
Organizatorem święta był samorząd województwa warmińsko-mazurskiego, a partnerami muzeum-skansen, Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie oraz Warmińsko-Mazurska Izba Rolnicza. Do Olsztynka przyjechali rolnicy, samorządowcy, koła gospodyń wiejskich, rodziny z dziećmi i turyści. Wstęp był bezpłatny, a program rozciągnięty od przedpołudnia do późnego popołudnia.
Czytaj teżX Kongres Przyszłości w Olsztynie. Program, gala i gościeKorowód, msza i obrzęd w sercu skansenu
Dożynki wojewódzkie w Olsztynku. Tłumy na święcie plonów / Ilustracja / Muse Image
Świętowanie rozpoczęło się o godz. 11.30 uroczystym przemarszem. Barwny korowód z wieńcami wyruszył spod kapliczki ze wsi Giedajty w stronę sceny w amfiteatrze. W południe odprawiona została msza święta pod przewodnictwem metropolity warmińskiego abp. Józefa Górzyńskiego.
Centralnym, najbardziej widowiskowym momentem był tradycyjny obrzęd dożynkowy w wykonaniu Zespołu Pieśni i Tańca „Jedwabno”. Chleb wypieczony z tegorocznego ziarna, przekazywanie wieńca gospodarzom i ludowe przyśpiewki przypomniały, że dożynki to przede wszystkim dziękczynienie za pracę rolników, a nie tylko festyn. Po obrzędzie głos zabrał gospodarz uroczystości i wręczono odznaczenia najbardziej zasłużonym dla rolnictwa.
– Klimat tej imprezy jest naprawdę wyjątkowy – mówił Marcin Kuchciński, marszałek województwa. – Wspólnie świętujemy zakończenie żniw, to po prostu tętniący życiem, kolorowy festiwal pod gołym niebem. Skansen w Olsztynku daje niesamowitą przestrzeń, żeby poczuć Warmię i Mazury.
Marszałek podkreślał też codzienny trud pracy na roli i wsparcie samorządu dla wsi, w tym programy finansowane ze środków unijnych i budżetu województwa, takie jak „Aktywna Wieś Warmii, Mazur i Powiśla” czy granty dla kół gospodyń wiejskich.
Muzyka, która porwała amfiteatr
Popołudnie w amfiteatrze należało do muzyków. Od godz. 14.00 na scenie prezentowały się Młodzieżowa Orkiestra Dęta OSP w Lidzbarku, Zespół Ludowy „Warmianki Sępopolskie”, „Folk Banda” oraz Warmiński Zespół Ludowy „Szemel”. Orkiestrowe marsze przeplatały się z ludowymi tańcami i nowoczesnymi aranżacjami folku, a publiczność bawiła się wspólnie niezależnie od wieku.
Równolegle cały teren muzeum tętnił jarmarcznym życiem. Na stoiskach kół gospodyń wiejskich można było spróbować domowych przetworów, pieczywa i regionalnych dań, obejrzeć rękodzieło i porozmawiać z wystawcami. To właśnie te stoiska wielu gości wspomina jako najbardziej smakowitą część dnia.
Kto spleść najpiękniejszy wieniec
Konkursy dożynkowe są stałym punktem wojewódzkiego święta i w tym roku nie zawiodły. W rywalizacji na Najładniejszy Tradycyjny Wieniec Dożynkowy 2026 jury oceniało wierność dawnym formom, precyzję wykonania i użycie naturalnych zbóż oraz ziół. Pierwsze miejsce i 5 tys. zł zdobyła gmina Budry za wieniec z miejscowości Budzewo, drugie miejsce i 4 tys. zł gmina Grodziczno za wieniec z miejscowości Trzcin, a trzecie miejsce i 3 tys. zł gmina Łukta za wieniec z miejscowości Wynki. Przyznano też liczne wyróżnienia po 700 zł i 1 tys. zł.
Osobno oceniano stoiska dożynkowe pod kątem kompozycji, sposobu prezentacji i bogactwa oferty. Wygrało Koło Gospodyń Wiejskich w Kalniku w gminie Morąg, przed kołami z Pietrzwałdu i Piotraszewa oraz ze Stawigudy i Nawiad. Nagrody specjalne trafiły między innymi za gęś konfitowaną z szarymi kluskami, najlepsze stroje regionalne i najlepszy pomysł na promocję regionu. Rozstrzygnięto także konkurs na innowacyjny wieniec.
Ważne deklaracje dla rolników
Dożynki w Olsztynku miały w tym roku mocny akcent praktyczny. Na święto przyjechał Stefan Krajewski, minister rolnictwa i rozwoju wsi, który odniósł się do trudnej sytuacji po wiosennych przymrozkach i klęskach żywiołowych.
– Rolnicy, których uprawy ucierpiały w wyniku wiosennych przymrozków i klęsk żywiołowych, otrzymają odszkodowania jeszcze w tym roku, pieniędzy nie zabraknie. Chcemy, żeby wnioski były rozliczone jeszcze w tym roku – mówił w Olsztynku minister Krajewski.
Szef resortu dodał, że kontrole na granicy z Ukrainą są sumienne i do Polski nie wjeżdżają płody niespełniające wymogów jakościowych, a pszenica, kukurydza oraz nasiona rzepaku i słonecznika mogą jechać przez Polskę wyłącznie tranzytem z odpowiednim zabezpieczeniem.
Z kolei Piotr Turowski, dyrektor warmińsko-mazurskiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, przekazał, że zaliczki dopłat bezpośrednich i obszarowych trafiły na konta rolników ponad miesiąc wcześniej niż w poprzednich latach, właśnie z powodu strat pogodowych. Dla wielu gospodarstw w regionie to informacja oznaczająca szybszy zastrzyk gotówki przed jesienią.
Zapomniane jabłka i smaki sprzed wieku
Jednym z najciekawszych przystanków na tegorocznych dożynkach było stoisko Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Prezentowano tam stare odmiany jabłek sięgające nawet XVIII wieku, znane na Wileńszczyźnie oraz na Warmii i Mazurach, takie jak ananas berżenicki, malinowa oberlandzka czy grafsztynki.
– Przedwojennych sadów na naszym terenie jest coraz mniej – mówiła Magdalena Chmielewska z Mazurskiego Parku Krajobrazowego.
Park z siedzibą w Krutyni zajmuje się inwentaryzacją i ocalaniem tych odmian, przyjmując stare jabłonie i grusze. Degustacja dawnych smaków pokazała, że święto plonów to nie tylko podsumowanie tegorocznych żniw, ale też troska o to, by nie zniknęły odmiany i umiejętności pielęgnowane przez pokolenia. Dla mieszkańców regionu była to okazja, by spróbować owoców, których nie ma w sklepach, i porozmawiać o zakładaniu przydomowych sadów z historycznych sadzonek.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
Bezpłatna mammografia w sierpniu na Warmii i Mazurach. Gdzie zaparkują mammobusy?
W sierpniu mammobusy w ramach programu profilaktycznego Narodowego Funduszu Zdrowia odwiedzą kilkanaście miejscowości województwa warmińsko-mazurskiego, w tym Dąbrówno, Olsztynek, Rybno, Janowiec Kościelny i Nidzicę. Z bezpłatnej mammografii bez skierowania mogą skorzystać kobiety w wieku od 45 do 74 lat, które nie wykonywały badania w ciągu ostatnich dwóch lat. Badanie trwa zaledwie kilka minut i jest nieinwazyjne – lekarze podkreślają, że regularna profilaktyka daje szansę na wczesne wykrycie zmian nowotworowych.
Pogoda w Olsztynie 19 września. Ciepła sobota, potem deszcz
Mieszkańcy Olsztyna mogą w sobotę 19 września liczyć na jeden z ostatnich tak ciepłych dni września. Termometry pokażą około 20–21 st. C, niebo przetną przejaśnienia, a deszcz ominie miasto. To jednak cisza przed zmianą — już w niedzielę nad Warmię i Mazury wrócą chmury i opady, a początek tygodnia przyniesie wyraźne ochłodzenie.
Pogoda w Olsztynie w niedzielę. Mżawka i około 20 stopni
Niedziela 20 września w Olsztynie zapowiada się pochmurno i wilgotno, z przelotną mżawką oraz maksymalnie około 20 stopni Celsjusza. Najcieplej będzie wczesnym popołudniem, wieczorem temperatura spadnie do kilkunastu stopni. Podpowiadamy, jak ułożyć niedzielne plany, by deszczowa aura ich nie pokrzyżowała.