Były gracz AZS Olsztyn wprowadził Finów do półfinału ME
Jeszcze w środę 23 września reprezentacja Finlandii była skazywana na porażkę w starciu z mistrzami świata. Kilka godzin później drużyna prowadzona przez byłego przyjmującego AZS Olsztyn Olliego Kunnariego świętowała zwycięstwo 3:2 nad Włochami w Turynie i historyczny awans do strefy medalowej mistrzostw Europy 2026.
Finlandia pokonała w środę 23 września Włochy 3:2 (21:25, 28:26, 25:16, 20:25, 15:13) w ćwierćfinale mistrzostw Europy 2026 w Turynie i awansowała do najlepszej czwórki turnieju. Sensacja stała się faktem przed około ośmiotysięczną publicznością, która liczyła na pewny awans gospodarzy i mistrzów świata. Drużynę outsiderów poprowadził Olli Kunnari, mierzący 196 cm były przyjmujący, który w sezonie 2008/2009 reprezentował barwy AZS Olsztyn.
Pierwszy set ułożył się po myśli faworytów, a świetnie punktował Yuri Romano. Od drugiej partii Finowie grali już jak równy z równym. Obronili dwa setbole i wygrali 28:26, a w trzecim secie rozbili rywali do 16. Włosi doprowadzili do tie-breaka po wygranej 25:20 w czwartej odsłonie, w decydującym secie prowadzili już 5:2, ale końcówkę należała do podopiecznych Kunnariego. Po bloku na Mattii Bottolo objęli prowadzenie 13:12, a aut Romano zamknął mecz.
Czytaj też„Szpilki” z Olsztyna wracają do elity. Na start wicemistrzJedyny obcokrajowiec w Olsztynie uczył się od Zagumnego
Kunnari trafił do Olsztyna latem 2008 roku po dwóch sezonach we francuskim AS Cannes, z którym sięgnął po Puchar Francji. W zespole prowadzonym przez Mariusza Sordyla był jedynym obcokrajowcem, a na boisku występował u boku Pawła Zagumnego, Grzegorza Szymańskiego i Wojciecha Grzyba. Sezon zakończył z dorobkiem 376 punktów i skutecznością w ataku bliską 50 procent, wystąpił też w Meczu Gwiazd PlusLigi w Warszawie.
Sam Fin po latach wspominał ten okres z sympatią. W rozmowie ze Sport Wprost wymienił polskich kolegów z szatni i dodał z uśmiechem, że mimo całego sezonu w Polsce nie opanował języka: był jedynym obcokrajowcem w zespole i za to przepraszał kibiców. Wcześniej grał także w Beauvais Oise UC, greckim Olympiakosie Pireus, z którym zdobył mistrzostwo kraju, oraz w Turcji, a karierę domknął długim, dziewięcioletnim pobytem w VaLePa Sastamala.
251 meczów w kadrze i szybka droga na ławkę trenerską
Jako zawodnik Kunnari był przez lata filarem reprezentacji Finlandii. W latach 2002–2015 rozegrał w niej 251 spotkań, a największe sukcesy to czwarte miejsce mistrzostw Europy 2007 oraz srebro Ligi Europejskiej 2005. Buty na kołku zawiesił w 2020 roku, po sezonie przerwanym pandemią koronawirusa.
Trenerską drogę zaczął jako asystent w VaLePa, a w 2021 roku przejął Akaa-Volley i wprowadził klub ze środka tabeli do czołówki ligi fińskiej, zdobywając medale mistrzostw kraju i Puchar Finlandii. W lutym 2024 roku Fińska Federacja Siatkówki powierzyła mu funkcję pierwszego trenera kadry narodowej. Zastąpił Anglika Joela Banksa, a kontrakt podpisał na dwa lata z opcją przedłużenia o kolejne dwa sezony.
— To dla mnie wielkie wyzwanie na tym etapie trenerskiej kariery. Jestem zaszczycony mogąc dołączyć do naszej drużyny narodowej w tej roli — mówił po nominacji, w wypowiedzi cytowanej przez Polsat Sport za stroną fińskiej federacji.
Z 19. miejsca w Europie do meczu z Francją w Mediolanie
Kiedy Kunnari obejmował kadrę, Finlandia zajmowała 23. miejsce w rankingu FIVB, a na mistrzostwach Europy 2023 była dopiero 19. Pod jego wodzą zespół przeszedł zmianę pokoleniową i triumfował w Złotej Lidze Europejskiej, a na turnieju w 2026 roku najpierw wyszedł z grupy, w 1/8 finału po tie-breaku wyeliminował Grecję, a potem odprawił Włochów.
Bohaterami ćwierćfinału byli Joonas Jokela, który tylko w drugim secie skończył dziesięć ataków, oraz Luka Marttila z bratem Nooą. Włoski selekcjoner Ferdinando De Giorgi po meczu nie szukał wymówek i przyznał, że jego zespół zawiódł w najważniejszym momencie, oddając Finom należne honory.
Stawka rośnie już dziś. W piątek 25 września w Mediolanie Finlandia zagra z Francją o wielki finał, a w drugim półfinale Polska zmierzy się ze Słowenią. Finał i mecz o brąz zaplanowano na sobotę 26 września.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
Olsztyn: Aleja Sław liczy już 30 nazwisk. Doszło pięć legend
Pięć nowych mosiężnych tablic odsłonięto w sobotę 12 września na deptaku Centrum Rekreacyjno-Sportowego Ukiel w Olsztynie. Do Alei Sław Olsztyńskiego Sportu dołączyli Józef Łobocki, Dariusz Idzikowski, Janusz Milewski, Mieczysław Doroszuk i Tomasz Rumszewicz. To już szósta edycja plebiscytu, po której aleja liczy okrągłe 30 nazwisk.
Olsztyn uhonorował legendy sportu. Pięć tablic w Alei Sław
Pięć nowych nazwisk dołączyło 12 września 2026 roku do Alei Sław Olsztyńskiego Sportu nad jeziorem Ukiel. Podczas VI edycji uroczystości odsłonięto tablice poświęcone trenerom, działaczom i zawodnikom związanym z Olsztynem. Wyróżnieni reprezentują piłkę nożną, siatkówkę, kajakarstwo, żeglarstwo i taekwondo.
Olsztyn: bokser chce odzyskać pamiątki z Muzeum Sportu
Były reprezentant Polski w boksie Arkadiusz Paturej domaga się zwrotu sportowych pamiątek, które przed laty przekazał do Muzeum Sportu w Olsztynie. Wśród nich są replika olimpijskiego medalu Aleksego Antkiewicza i rękawica Mike'a Tysona z autografem. Po remoncie hali Urania muzeum nie wróciło do dawnej siedziby, a zbiory pozostają rozproszone i niedostępne dla mieszkańców. Paturej zapowiada walkę o nowe, godne miejsce dla sportowej pamięci Warmii i Mazur.