Czwartek, 24 września · Powiat olsztyński

Czwartek, 24 wrześniaPowiat olsztyński

„Solidarność” chce dymisji wiceprezydent Olsztyna

Związkowcy z warmińsko-mazurskiej „Solidarności” i stowarzyszenie „Pro Patria” domagają się dymisji wiceprezydent Olsztyna Sylwii Rembiszewskiej-Piątek. Powodem jest wulgarny wpis z lipca, w którym urzędniczka wykorzystała czcionkę znaku „Solidarności”. Po pikiecie w centrum miasta protestujący przyszli na sesję rady, ale radni nie zgodzili się na udzielenie im głosu. Związkowcy zapowiadają protesty aż do skutku.

Sprawa wulgarnego wpisu wiceprezydent Olsztyna wróciła pod ratusz z pełną mocą. W środę 26 sierpnia działacze „Solidarności” i stowarzyszenia „Pro Patria” rozstawili na placu Dunikowskiego w Olsztynie baner z powiększonym zrzutem kontrowersyjnej grafiki i po raz kolejny zażądali dymisji Sylwii Rembiszewskiej-Piątek. Związkowcy zapowiedzieli, że nie spoczną, dopóki zastępczyni prezydenta nie straci stanowiska.

Czego dotyczył wpis

Pretekstem do protestu jest wydarzenie sprzed niespełna dwóch miesięcy. 7 lipca Rembiszewska-Piątek, odpowiadająca w ratuszu za edukację i kulturę, udostępniła na swoim profilu na Facebooku post pisarki Manueli Gretkowskiej. Towarzyszyła mu grafika z wulgarnym hasłem wymierzonym w środowiska prawicowe i duchowieństwo, zapisanym czcionką nawiązującą do charakterystycznego logotypu „Solidarności”. To właśnie wykorzystanie tego kroju działacze uznają za szczególnie obraźliwe.

Czytaj teżWycinka 7 tys. drzew na Warmii i Mazurach. Wojewoda uspokaja

Po nagłośnieniu sprawy, do którego doszło m.in. za sprawą posłanki PiS Iwony Arent, urzędniczka usunęła wpis i publicznie przeprosiła. W oświadczeniu przyznała, że publikacja nie powinna pojawić się na profilu osoby pełniącej funkcję publiczną. Dyskusji to nie zamknęło — o reakcję upominały się kolejno klub radnych PiS, a potem organizacje społeczne.

Prezydent rozmawiał, ale sprawa wróciła

Prezydent Robert Szewczyk od początku bronił swojej zastępczyni. Po rozmowie dyscyplinującej, którą z nią przeprowadził, zapewniał mieszkańców, że podobna sytuacja się nie powtórzy, i uznał sprawę za zamkniętą. Jednocześnie 17 lipca wydał zarządzenia zmieniające hierarchię zastępców: Rembiszewska-Piątek przestała być pierwszą, a została trzecią wiceprezydent, a na pierwsze miejsce awansowała Justyna Sarna-Pezowicz. Ratusz tłumaczył, że to decyzja organizacyjna, która nie zmienia wynagrodzenia ani zakresu obowiązków urzędniczki.

Hierarchia ma jednak realne znaczenie — podczas nieobecności prezydenta miastem kieruje pierwszy zastępca. Opozycja wiązała zmianę właśnie z wulgarnym wpisem i oceniała ją jako niewystarczającą.

List otwarty i pikieta w centrum

Protestujący nie odpuścili. 18 sierpnia skierowali do wiceprezydent list otwarty, w którym zarzucili jej, że forma komunikacji „odbiega od podstawowych norm cywilizowanego świata”, i wezwali do podania się do dymisji. Jak przekazali, urzędniczka na list nie odpowiedziała.

W środę 26 sierpnia przed Pomnikiem Wdzięczności Armii Radzieckiej na placu Dunikowskiego stanął baner z hasłami takimi jak „Żądamy dymisji wiceprezydent S. Rembiszewskiej-Piątek” oraz ze zrzutem ekranu kontrowersyjnego wpisu. Przed nim głos zabrali m.in. członek „Pro Patrii” Bogdan Bachmura i przewodniczący Zarządu Regionu Warmińsko-Mazurskiego NSZZ „Solidarność” Józef Dziki.

– Szczególnie oburza nas to, że pani wiceprezydent użyła do wyrażenia swoich poglądów czcionki „Solidarności”. Dla nas to jest czerwona linia, poza którą nie ma wstępu – mówił Bachmura. – Ta pani nie powinna pełnić żadnej funkcji publicznej – dodał Dziki, który wezwał prezydenta do natychmiastowego odwołania zastępczyni.

W pikiecie udział wziął też olsztyński przedsiębiorca Wojciech Kozioł, od miesięcy spierający się z miastem o dzierżawę parkingu przy ul. Nowowiejskiego, oraz wieloletnia działaczka związkowa Anna Niszczak. Kozioł przekonywał, że wpis „wyklucza ponad połowę społeczeństwa”, a „nienawiść przeradza się w faszyzm”; Niszczak mówiła z kolei o poczuciu obrazy wobec tradycji, której poświęciła część życia.

Rada odmówiła głosu

Po konferencji uczestnicy przenieśli się do ratusza, gdzie trwała sesja Rady Miasta Olsztyna. Radny Adam Andrasz zgłosił wniosek o udzielenie głosu przedstawicielowi protestujących, by mógł odczytać list otwarty. Radni go odrzucili – za było 10 osób, przeciw 13. Mimo decyzji jeden z działaczy próbował zabrać głos, interweniować musiał strażnik miejski.

Na sali nie było Sylwii Rembiszewskiej-Piątek. Urząd Miasta, do którego zwróciły się lokalne media, przekazał, że wiceprezydent nie komentuje sprawy. Prezydent Szewczyk zapowiedział, że zastępczyni nie odwoła, i ocenił protest jako grę polityczną przed zbliżającymi się wyborami. Związkowcy deklarują natomiast, że będą pojawiać się na kolejnych sesjach „aż do skutku”.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.

Więcej z działu Samorząd

Cały dział

Siedem drzew do wycinki w Olsztynie. Gietkowska i Poprzeczna

Łynostrada w Olsztynie tonie i pęka. Most w Ząbiu pilnie do wymiany

Olsztyn: ubywa rolników. Urzędnicy o przyszłości wsi

85 stypendiów po 3 tys. zł dla młodzieży z powiatu olsztyńskiego

Najnowsze

Wszystkie

Bakterie coli w wodzie pod Oleckiem. Sanepid zakazał kranówki

Bezpieczeństwo

Akcja Trzeźwość na Warmii i Mazurach. Zatrzymano 35 kierowców

Bezpieczeństwo

X Kongres Przyszłości w Olsztynie. Program, gala i goście

Wydarzenia

Michelin stawia na Olsztyn. Nowa linia dla elektryków za 1 mld zł

Gospodarka

Olsztyn podpisał manifest Dzieciństwo bez Przemocy 2026

Bezpieczeństwo

ME siatkarzy: sensacyjna porażka Włoch z Finlandią 2:3 w Turynie

Sport

Liga Narodów rusza. Polska Jana Urbana zaczyna w piątek

Sport

Pilot z Bartoszyc wygrał Rally Martin. Liderzy w sekundzie

Sport

Olsztyn z lotu ptaka