Olsztyn szykuje zajezdnię dla 84 elektrycznych autobusów
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Olsztynie przygotowuje zaplecze pod największą wymianę taboru od lat. Rozbudowana baza przy al. Sikorskiego ma docelowo obsługiwać 84 autobusy elektryczne, czyli ponad połowę obecnej floty. Pierwsze z 11 zamówionych pojazdów mają dotrzeć w maju 2027 roku.
Ponad połowa autobusów Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Olsztynie ma w przyszłości jeździć na prądzie. Taką skalę zakłada rozbudowa zaplecza przy al. Sikorskiego, która stała się jednym z głównych tematów ostatniej sesji Rady Miasta Olsztyna. Prezes spółki tłumaczył, że bez nowego zaplecza elektryczna rewolucja w miejskim transporcie po prostu nie ruszy.
Obecna flota MPK liczy około 150 autobusów, więc miejsce dla 84 elektryków oznaczałoby elektryfikację ponad połowy taboru. Proces będzie jednak rozłożony na wiele lat. Jerzy Roman, prezes MPK, przypomniał radnym, że miasto zamówiło na razie 11 autobusów elektrycznych z opcją dokupienia siedmiu kolejnych. Pierwsza piątka ma dotrzeć do Olsztyna w maju 2027 roku, następna szóstka w sierpniu.
Czytaj teżOlsztyn daje 3 mln zł na remonty mieszkań komunalnychDlaczego Kołobrzeska nie wystarczy
Kluczowym argumentem za rozbudową bazy na południu miasta jest energetyka. Przy ul. Kołobrzeskiej, gdzie działa historyczna zajezdnia spółki, dostępna moc pozwala obecnie na ustawienie zaledwie pięciu ładowarek. To kropla w morzu potrzeb, jeśli zeroemisyjne pojazdy mają rzeczywiście wyjeżdżać codziennie na linie.
Jak wyjaśniał wcześniej Urząd Miasta Olsztyna, zakup elektryków to nie tylko wybór, ale też obowiązek wynikający z ustawy o elektromobilności, która narzuca samorządom udział pojazdów zeroemisyjnych we flocie. Dlatego inwestycje w tabor i infrastrukturę muszą iść równolegle. W obu zajezdniach mają stanąć ładowarki, miasto zapowiada też zakup dwóch ładowarek mobilnych.
35 milionów i 18 miesięcy robót na czynnej zajezdni
Rozbudowa przy al. Sikorskiego to fragment większego projektu pod nazwą „Poprawa mobilności miejskiej, ekotransport w Olsztynie”, współfinansowanego z Funduszy Europejskich dla Polski Wschodniej na lata 2021–2027. Umowę o wartości 35 251 169,78 zł brutto podpisano pod koniec sierpnia 2026 roku z firmą INTOP S.A.
Zakres jest szeroki: nowy budynek warsztatowo-socjalny z halą naprawczą, zaplecze magazynowo-techniczne, dwie bramownice z punktami ładowania, instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii oraz zbiornik retencyjny na wodę deszczową. Liczba stanowisk ma wzrosnąć o 58, do łącznie 95. Wykonawca zapowiada, że największym wyzwaniem będzie etapowanie robót tak, by czynna zajezdnia ani na dzień nie przestała obsługiwać autobusów.
Równolegle modernizację przejdzie baza przy ul. Kołobrzeskiej, gdzie też pojawią się panele fotowoltaiczne. Miasto planuje ponadto przebudowę pętli w Jakubowie, przy ul. Bilitewskiego i na Zielonej Górce, ładowarkę na pętli Dajtki oraz rozbudowę Inteligentnego Systemu Transportowego.
Radni pytają o puste kilometry i tramwaj
Podczas sesji radny Marcin Galibarczyk dopytywał o konkretne oszczędności. Jeśli autobusy rozpoczynające kursy na południowych osiedlach nie będą musiały dojeżdżać na pusto z Kołobrzeskiej, każdy wyjazd skróci się o około 2,5–3 km. Prezes MPK przyznał wprost, że dokładnych wyliczeń dla całego systemu jeszcze nie ma, bo nieznane są przyszłe rozkłady jazdy.
Inne wątpliwości zgłosił radny Adam Andrasz. Przypomniał o projekcie przedłużenia linii tramwajowej w kierunku ul. Wilczyńskiego i zastanawiał się, czy po jego realizacji autobusy na południu nie staną się jedynie dowozówkami do tramwaju. W takim scenariuszu duża autobusowa baza w tej części miasta straciłaby część uzasadnienia.
Ratusz te obawy odrzuca. Prezydent Robert Szewczyk przekonywał, że nawet dalsza rozbudowa sieci tramwajowej nie usunie autobusów z szybko rosnących południowych dzielnic i podmiejskich gmin. Jak mówiła zastępczyni prezydenta Justyna Sarna-Pezowicz, miasto patrzy na komunikację jako całość, gdzie nowy tabor, pętle, przystanki i zarządzanie ruchem muszą powstawać jednocześnie.
Co to oznacza dla pasażerów
Dla mieszkańców najważniejsza jest perspektywa młodszej i cichszej floty. Średni wiek autobusów MPK szacowano ostatnio na około 12,5–13 lat, najstarsze dobijają do 20 lat, a 27 pojazdów nie ma klimatyzacji. Najpierw do miasta trafią hybrydy Solarisa, a od 2027 roku elektryki, które mają być pierwszymi takimi pojazdami na stałe w Olsztynie — dotąd gościły tu jedynie na krótkich testach.
Inwestycja budzi też emocje poza salą sesyjną. Wcześniej zapowiedź rozbudowy bazy obok parku Nagórki-Jaroty wywołała protest części opozycji, która wskazywała na konieczność wycinki ponad 250 drzew i zapowiadała petycję. Ratusz odpowiada, że przy Kołobrzeskiej nie ma miejsca na rozbudowę, nowa zajezdnia w innej lokalizacji byłaby droższa, a ubytki zieleni zostaną zrekompensowane nasadzeniami.
Realny ekonomiczny efekt zajezdni będzie można ocenić dopiero wtedy, gdy miasto pokaże docelowy układ linii autobusowych i tramwajowych. Na razie pewne jest jedno: bez zaplecza przy Sikorskiego elektryki nie miałyby gdzie nocować ani gdzie się ładować.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
10 nowych hybryd w Olsztynie. MPK odmładza flotę za 22 mln zł
Flota autobusowa w Olsztynie rośnie o kolejnych 10 wozów hybrydowych o wartości ponad 22 mln zł. Sześć standardowych i cztery przegubowe autobusy mają zastąpić najbardziej wysłużone pojazdy, z których część jeździ po mieście od ponad 20 lat. To drugi taki zakup w ciągu roku i zapowiedź większych zmian w komunikacji.
Olsztyn rozbudowuje zajezdnię dla elektrycznych autobusów
Miasto podpisało umowę na rozbudowę zajezdni autobusowej przy al. Sikorskiego. Zaplecze za ponad 35 mln zł, budowane przez firmę Intop, ma obsłużyć nadchodzące elektryczne autobusy, a energia z paneli fotowoltaicznych zasili tramwajową sieć trakcyjną. Prace potrwają 18 miesięcy i będą prowadzone na działającej zajezdni.
MPK Olsztyn na minusie w I półroczu przez ceny paliw
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Olsztynie zakończyło pierwsze półrocze 2026 roku stratą finansową. Za ujemny wynik odpowiadają przede wszystkim rosnące wydatki na nośniki energii – olej napędowy i prąd, których ceny podbił konflikt na Bliskim Wschodzie. Miasto, chcąc utrzymać rozkłady jazdy bez zmian, przyznało przewoźnikom dodatkowe pieniądze i zapewnia, że pasażerowie nie odczują tego w cenach biletów.