Nie tylko multipleksy. Olsztyńskie kina, które odeszły w zapomnienie
Zanim w stolicy Warmii i Mazur pojawiły się multipleksy, olsztyniacy wybierali się na seanse do kameralnych kin studyjnych. Awangarda, Grunwald, Kopernik, Polonia, Kino Dworcowe czy Odrodzenie – każda z tych sal miała swoją niepowtarzalną atmosferę i historię. Dziś po większości z nich pozostały tylko wspomnienia, murale i nieliczne materialne ślady. Oto przegląd kultowych kin Olsztyna, które przeszły do historii.
Dziś w Olsztynie funkcjonują dwa multipleksy i jedno kino studyjne. Trzy dekady temu krajobraz kulturalny stolicy Warmii i Mazur wyglądał jednak zupełnie inaczej – przy al. Wojska Polskiego, na Starym Mieście, u zbiegu ulic 1 Maja i Partyzantów oraz przy ul. Pieniężnego działały sale kinowe, które przez pokolenia olsztyniaków wspominane są jako kultowe. Większość z nich nie przetrwała transformacji ustrojowej ani konkurencji multipleksów.
Od Luisen Theater do naleśnikarni. Historia Awangardy
Najstarsze i najbardziej rozpoznawalne kino studyjne w regionie – Awangarda – rozpoczęło działalność w 1910 roku jako Luisen Theater. Przez dokładnie sto lat, od 1911 roku, mieściło się w kamienicy przy ul. Stare Miasto 23. W 1990 roku trafiło w ręce prywatne – była to jedna z pierwszych takich sytuacji w kraju. Gdy w 2011 roku wygasła dzierżawa lokalu, kino przeniosło się na ostatnie piętro Książnicy Polskiej przy pl. Jana Pawła II 2/3, gdzie funkcjonuje do dziś jako Awangarda 2.
Czytaj też85 stypendiów dla młodych talentów z powiatu olsztyńskiegoBudynek na Starym Mieście stał pusty przez ponad dekadę. Dopiero w 2024 roku ruszył remont, a w jego wnętrzach powstaje lokal popularnej sieci naleśnikarni Manekin. Na elewacji kamienicy pojawił się mural autorstwa Jakuba Brodzika, który łączy motywy kulinarne z nawiązaniem do filmowej przeszłości budynku – widnieje na nim dawna nazwa kina oraz rok rozpoczęcia działalności.
Dziś Awangarda 2 to jedyne kino w Olsztynie, w którym nie ma popcornu ani bloku reklamowego przed seansem. Widzowie mogą wnosić na salę kawę, herbatę, a nawet piwo. Od 30 lat prowadzi ją Konrad Lenkiewicz – kinoman i rozpoznawalna postać olsztyńskiej kultury.
Grunwald, Kopernik i Polonia – zamknięte, ale nie zapomniane
Kino Grunwald przy al. Wojska Polskiego 13 działało od 1960 roku w budynku, który przed wojną pełnił funkcje sztabowe, a po II wojnie światowej – kino garnizonowe. Na 520 miejscach wyświetlano filmy dla dzieci w ramach kultowych niedzielnych poranków. Zmiany gospodarcze po 1989 roku i ograniczenie dotacji państwowych doprowadziły do zamknięcia kina w 1992 roku. Budynek niszczał przez blisko dekadę. Dopiero w 2001 roku Agencja Mienia Wojskowego sprzedała go urzędowi marszałkowskiemu, a dziś mieści się w nim auditorium Maximum Wyższej Szkoły Informatyki i Ekonomii TWP, gdzie odbywają się koncerty i wydarzenia akademickie. Co ciekawe, nazwa Grunwald przetrwała w Olsztynku – tamtejsze kino przy ul. Grunwaldzkiej przejęło szyld i niedawno przeszło modernizację holu.
Kino Kopernik przy skrzyżowaniu ul. 1 Maja i Partyzantów zaprojektował gdański architekt Szczepan Baum. Otwarte w 1983 roku, było wówczas nowoczesną salą, w której wyświetlano najgłośniejsze amerykańskie i europejskie hity – od Matrixa po Kosmiczny Mecz. Mieszkańcy do dziś wspominają charakterystyczne pomarańczowe siedzenia i sklepik z popcornem. Kopernik zamknięto w sierpniu 2006 roku, rok po otwarciu pierwszego multipleksu w Olsztynie. Mimo apeli architektów i artystów, którzy postulowali zachowanie budynku jako przykładu architektury PRL-u, obiekt wyburzono. Dziś stoi w tym miejscu apartamentowiec, a w parterze działa sklep sieci Biedronka.
Kino Polonia przy ul. Pieniężnego ma szczególne znaczenie w powojennej historii miasta. Jako pierwsze kino w wyzwolonym Olsztynie rozpoczęło działalność 22 lipca 1945 roku pokazem radzieckiego filmu biograficznego Czapajew. W 1960 roku odbyła się w nim uroczysta prapremiera Krzyżaków – wydarzenie, które na stałe zapisało się w pamięci mieszkańców. Polonia dzieliła los Kopernika i została zamknięta w 2006 roku. Ocalały z niej dwa bezcenne artefakty: kryształowy, przedwojenny żyrandol, który trafił do Teatru im. Stefana Jaracza, oraz neonski napis Polonia, symbolicznie przypominający o minionej epoce.
Kino Dworcowe i Odrodzenie – perełki, które zniknęły najwcześniej
Mniej znane, ale równie barwne były dzieje Kina Dworcowego, działającego w latach 1955–1977. Początkowo mieściło się w starym budynku dworca, a później przy ul. Partyzantów 46. Seanse odbywały się od 7 rano do 22, głównie z myślą o podróżnych czekających na pociąg. Bilety kosztowały 3, 4 i 5 złotych – znacznie mniej niż w pozostałych kinach – i przyciągały młodzież, w tym wagarowiczów z okolicznych miejscowości dojeżdżających do szkół. Budynek wyburzono w styczniu 1977 roku, a ostatnim wyświetlonym filmem była rumuńska produkcja Magdalena powraca.
Kino Odrodzenie otwarto w 1949 roku w miejscu przedwojennego kina Capitol, w budynku hotelu zaprojektowanego przez słynnego, pochodzącego z Olsztyna architekta Ericha Mendelsohna. Sala teatralna po remoncie służyła widzom niespełna 17 lat – kino zamknięto w 1966 roku z powodu złego stanu technicznego, a budynek rozebrano rok później. Ostatnimi seansami były Fatalny list i węgierski Dworek czterech dziewcząt.
Alternatywa dla multipleksów – nisza, która ocalała
– Jak mała Awangarda może konkurować z wielkimi multikinami? Nie może konkurować, bo oczywiście przegrywa – mówił Konrad Lenkiewicz w rozmowie z olsztyn.com.pl na początku 2020 roku. – Trzeba po prostu od razu znaleźć dla siebie odpowiednią niszę i alternatywę repertuarową.
Kina studyjne, takie jak Awangarda, oferują dziś to, czego nie zapewnią multipleksy: europejskie kino, pokazy przedpremierowe, festiwale filmowe i możliwość wyświetlania tytułów tak długo, jak jest na nie zapotrzebowanie. W 2024 roku Miejski Ośrodek Kultury w ramach cyklu Spacer z Muzeum Nowoczesności zorganizował wydarzenie Śladem nieistniejących olsztyńskich kin, które poprowadził Rafał Bętkowski. Zainteresowanie przerosło oczekiwania – dowód na to, że żywa jest nie tylko nostalgia, ale i ciekawość własnej, filmowej historii miasta.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
Tomasz Śrutkowski laureatem Nagrody im. Panasa w Olsztynie
Olsztyński dziennikarz, filmowiec i wydawca Tomasz Śrutkowski został laureatem VI edycji Nagrody im. Henryka Panasa. Uroczystość odbyła się 15 września w Sali Sesyjnej ratusza w Olsztynie z udziałem władz, literatów i rodziny patrona. Kapituła doceniła jego półwiecze pracy dla Warmii i Mazur oraz 140 książek wydanych nakładem oficyny „Wers”.
Warmia i Mazury: 65 gmin uchwaliło plany ogólne
65 ze 116 gmin Warmii i Mazur ma już uchwalone plany ogólne – wynika z najnowszych danych Geoportalu i Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Wśród nich są Olsztyn, Elbląg i Iława. Dokumenty te decydują o tym, gdzie będzie można budować domy, a gdzie powstaną usługi, przemysł czy zieleń, dlatego ich brak bezpośrednio uderza w mieszkańców planujących inwestycje.
„Mama 4+” na Warmii i Mazurach. 4 tys. osób dostaje pieniądze z ZUS
Około 4 tys. mieszkańców Warmii i Mazur otrzymuje z ZUS rodzicielskie świadczenie uzupełniające, znane jako „Mama 4+”. Wsparcie trafia do rodziców, którzy wychowali co najmniej czworo dzieci i na emeryturze nie mają środków na utrzymanie. Od marca 2026 roku maksymalna kwota sięga 1978,49 zł brutto miesięcznie.