Czwartek, 24 września · Powiat olsztyński

Czwartek, 24 wrześniaPowiat olsztyński

Nie tylko multipleksy. Olsztyńskie kina, które odeszły w zapomnienie

Zanim w stolicy Warmii i Mazur pojawiły się multipleksy, olsztyniacy wybierali się na seanse do kameralnych kin studyjnych. Awangarda, Grunwald, Kopernik, Polonia, Kino Dworcowe czy Odrodzenie – każda z tych sal miała swoją niepowtarzalną atmosferę i historię. Dziś po większości z nich pozostały tylko wspomnienia, murale i nieliczne materialne ślady. Oto przegląd kultowych kin Olsztyna, które przeszły do historii.

Dziś w Olsztynie funkcjonują dwa multipleksy i jedno kino studyjne. Trzy dekady temu krajobraz kulturalny stolicy Warmii i Mazur wyglądał jednak zupełnie inaczej – przy al. Wojska Polskiego, na Starym Mieście, u zbiegu ulic 1 Maja i Partyzantów oraz przy ul. Pieniężnego działały sale kinowe, które przez pokolenia olsztyniaków wspominane są jako kultowe. Większość z nich nie przetrwała transformacji ustrojowej ani konkurencji multipleksów.

Od Luisen Theater do naleśnikarni. Historia Awangardy

Najstarsze i najbardziej rozpoznawalne kino studyjne w regionie – Awangarda – rozpoczęło działalność w 1910 roku jako Luisen Theater. Przez dokładnie sto lat, od 1911 roku, mieściło się w kamienicy przy ul. Stare Miasto 23. W 1990 roku trafiło w ręce prywatne – była to jedna z pierwszych takich sytuacji w kraju. Gdy w 2011 roku wygasła dzierżawa lokalu, kino przeniosło się na ostatnie piętro Książnicy Polskiej przy pl. Jana Pawła II 2/3, gdzie funkcjonuje do dziś jako Awangarda 2.

Czytaj też85 stypendiów dla młodych talentów z powiatu olsztyńskiego

Budynek na Starym Mieście stał pusty przez ponad dekadę. Dopiero w 2024 roku ruszył remont, a w jego wnętrzach powstaje lokal popularnej sieci naleśnikarni Manekin. Na elewacji kamienicy pojawił się mural autorstwa Jakuba Brodzika, który łączy motywy kulinarne z nawiązaniem do filmowej przeszłości budynku – widnieje na nim dawna nazwa kina oraz rok rozpoczęcia działalności.

Dziś Awangarda 2 to jedyne kino w Olsztynie, w którym nie ma popcornu ani bloku reklamowego przed seansem. Widzowie mogą wnosić na salę kawę, herbatę, a nawet piwo. Od 30 lat prowadzi ją Konrad Lenkiewicz – kinoman i rozpoznawalna postać olsztyńskiej kultury.

Grunwald, Kopernik i Polonia – zamknięte, ale nie zapomniane

Kino Grunwald przy al. Wojska Polskiego 13 działało od 1960 roku w budynku, który przed wojną pełnił funkcje sztabowe, a po II wojnie światowej – kino garnizonowe. Na 520 miejscach wyświetlano filmy dla dzieci w ramach kultowych niedzielnych poranków. Zmiany gospodarcze po 1989 roku i ograniczenie dotacji państwowych doprowadziły do zamknięcia kina w 1992 roku. Budynek niszczał przez blisko dekadę. Dopiero w 2001 roku Agencja Mienia Wojskowego sprzedała go urzędowi marszałkowskiemu, a dziś mieści się w nim auditorium Maximum Wyższej Szkoły Informatyki i Ekonomii TWP, gdzie odbywają się koncerty i wydarzenia akademickie. Co ciekawe, nazwa Grunwald przetrwała w Olsztynku – tamtejsze kino przy ul. Grunwaldzkiej przejęło szyld i niedawno przeszło modernizację holu.

Kino Kopernik przy skrzyżowaniu ul. 1 Maja i Partyzantów zaprojektował gdański architekt Szczepan Baum. Otwarte w 1983 roku, było wówczas nowoczesną salą, w której wyświetlano najgłośniejsze amerykańskie i europejskie hity – od Matrixa po Kosmiczny Mecz. Mieszkańcy do dziś wspominają charakterystyczne pomarańczowe siedzenia i sklepik z popcornem. Kopernik zamknięto w sierpniu 2006 roku, rok po otwarciu pierwszego multipleksu w Olsztynie. Mimo apeli architektów i artystów, którzy postulowali zachowanie budynku jako przykładu architektury PRL-u, obiekt wyburzono. Dziś stoi w tym miejscu apartamentowiec, a w parterze działa sklep sieci Biedronka.

Kino Polonia przy ul. Pieniężnego ma szczególne znaczenie w powojennej historii miasta. Jako pierwsze kino w wyzwolonym Olsztynie rozpoczęło działalność 22 lipca 1945 roku pokazem radzieckiego filmu biograficznego Czapajew. W 1960 roku odbyła się w nim uroczysta prapremiera Krzyżaków – wydarzenie, które na stałe zapisało się w pamięci mieszkańców. Polonia dzieliła los Kopernika i została zamknięta w 2006 roku. Ocalały z niej dwa bezcenne artefakty: kryształowy, przedwojenny żyrandol, który trafił do Teatru im. Stefana Jaracza, oraz neonski napis Polonia, symbolicznie przypominający o minionej epoce.

Kino Dworcowe i Odrodzenie – perełki, które zniknęły najwcześniej

Mniej znane, ale równie barwne były dzieje Kina Dworcowego, działającego w latach 1955–1977. Początkowo mieściło się w starym budynku dworca, a później przy ul. Partyzantów 46. Seanse odbywały się od 7 rano do 22, głównie z myślą o podróżnych czekających na pociąg. Bilety kosztowały 3, 4 i 5 złotych – znacznie mniej niż w pozostałych kinach – i przyciągały młodzież, w tym wagarowiczów z okolicznych miejscowości dojeżdżających do szkół. Budynek wyburzono w styczniu 1977 roku, a ostatnim wyświetlonym filmem była rumuńska produkcja Magdalena powraca.

Kino Odrodzenie otwarto w 1949 roku w miejscu przedwojennego kina Capitol, w budynku hotelu zaprojektowanego przez słynnego, pochodzącego z Olsztyna architekta Ericha Mendelsohna. Sala teatralna po remoncie służyła widzom niespełna 17 lat – kino zamknięto w 1966 roku z powodu złego stanu technicznego, a budynek rozebrano rok później. Ostatnimi seansami były Fatalny list i węgierski Dworek czterech dziewcząt.

Alternatywa dla multipleksów – nisza, która ocalała

– Jak mała Awangarda może konkurować z wielkimi multikinami? Nie może konkurować, bo oczywiście przegrywa – mówił Konrad Lenkiewicz w rozmowie z olsztyn.com.pl na początku 2020 roku. – Trzeba po prostu od razu znaleźć dla siebie odpowiednią niszę i alternatywę repertuarową.

Kina studyjne, takie jak Awangarda, oferują dziś to, czego nie zapewnią multipleksy: europejskie kino, pokazy przedpremierowe, festiwale filmowe i możliwość wyświetlania tytułów tak długo, jak jest na nie zapotrzebowanie. W 2024 roku Miejski Ośrodek Kultury w ramach cyklu Spacer z Muzeum Nowoczesności zorganizował wydarzenie Śladem nieistniejących olsztyńskich kin, które poprowadził Rafał Bętkowski. Zainteresowanie przerosło oczekiwania – dowód na to, że żywa jest nie tylko nostalgia, ale i ciekawość własnej, filmowej historii miasta.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.

Więcej z działu Kultura

Cały dział

Marcin Kruszewski opowie w Olsztynku o prawach młodzieży

Robotyka dla dzieci w Olsztynie. Ruszyły zapisy na warsztaty

Olsztyn: 86 lat od sowieckiej agresji 17 września 1939

AI

Zmarł Stanisław Szelc. Legenda kabaretu Elita miała 83 lata

Najnowsze

Wszystkie

Wycinka 7 tys. drzew na Warmii i Mazurach. Wojewoda uspokaja

Samorząd

Bakterie coli w wodzie pod Oleckiem. Sanepid zakazał kranówki

Bezpieczeństwo

Akcja Trzeźwość na Warmii i Mazurach. Zatrzymano 35 kierowców

Bezpieczeństwo

X Kongres Przyszłości w Olsztynie. Program, gala i goście

Wydarzenia

Michelin stawia na Olsztyn. Nowa linia dla elektryków za 1 mld zł

Gospodarka

Olsztyn podpisał manifest Dzieciństwo bez Przemocy 2026

Bezpieczeństwo

ME siatkarzy: sensacyjna porażka Włoch z Finlandią 2:3 w Turynie

Sport

Liga Narodów rusza. Polska Jana Urbana zaczyna w piątek

Sport

Olsztyn z lotu ptaka