Czwartek, 24 września · Powiat olsztyński

Czwartek, 24 wrześniaPowiat olsztyński

Kurzętnik: po 28 latach znów zaśpiewała z Gąssowskim na scenie

W 1997 roku czteroletnia Monika Weisgerber z Kurzętnika stanęła przed castingiem do programu „Od przedszkola do Opola” i zaśpiewała u boku Wojciecha Gąssowskiego jego największy przebój. Po 28 latach artysta dotrzymał obietnicy danej małej dziewczynce — produkcja jego benefisu „Prywatka u Wojtka” odnalazła ją i znów stanęli razem na scenie. Dziś uczy śpiewu dzieci i młodzież, a jej podopieczni regularnie zdobywają laury w ogólnopolskich konkursach.

W 1997 roku w Toruniu odbył się precasting do kultowego dziecięcego programu „Od przedszkola do Opola”. Wśród kilkuletnich kandydatów znalazła się czteroletnia Monika Weisgerber z Kurzętnika. Śpiewała a cappella dwie piosenki — jedną o bałwankach, drugą o ogórku — i zaskoczyła prowadzących, bo sama miała więcej pytań niż odpowiedzi, które zdążyła uzyskać. Nikt wtedy nie przypuszczał, że ta krótka próba otworzy przed nią telewizyjną scenę, a jej historia powróci po niemal trzech dekadach.

Czterolatka przed castingiem

Pomysłodawczynią udziału w castingu była ciocia Moniki, która zapytała dziewczynkę, czy chciałaby spróbować sił w programie. Odpowiedź padła bez wahania. Po pierwszym etapie do domu rodziców przyszła wiadomość o awansie — zadaniem było przygotowanie dwóch piosenek artystów zapowiedzianych w programie. Przydzielono jej „Gdzie się podziały tamte prywatki” Wojciecha Gąssowskiego oraz „Niech zegary śpią” Anny Marii Jopek. Ostateczną decyzję o repertuarze i doborze partnerów scenicznych podejmowali reżyserzy; w jej przypadku padło na występ u boku Gąssowskiego z jego największym przebojem.

Czytaj teżRobotyka dla dzieci w Olsztynie. Ruszyły zapisy na warsztaty

Do Gdyni, gdzie odbywały się nagrania, rodzina wybrała się pociągiem, nocując w hotelu. Dla dziecka wszystko było wielkim wydarzeniem — kamery, światła, telewizyjna scenografia, a przede wszystkim spotkanie z Michałem Juszakiewiczem, prowadzącym jej ulubiony program, którego dotąd znała wyłącznie z ekranu.

Sto punktów i obietnica, która została dotrzymana

Za wykonanie „Gdzie się podziały tamte prywatki” Monika zdobyła 100 punktów — drugi wynik w odcinku. Po zakończeniu nagrań Wojciech Gąssowski podszedł do rodziców, a potem przykucnął przy małej wokalistce i powiedział: „Monisiu, twój występ najbardziej mi się podobał. Gdyby to ode mnie zależało, to ty byś wygrała. Ale ja cię kiedyś zaproszę, kiedy będę organizował koncert, i jeszcze razem zaśpiewamy”. Przyznał też, że początkowo zakładał, iż będzie musiał prowadzić dziecko przez cały utwór — jak tylko ją usłyszał, uznał, że jego pomoc jest zbędna.

W programie „Od przedszkola do Opola” wystąpiła łącznie trzy razy, śpiewając także z Alicją Majewską i Budką Suflera. Te dziecięce doświadczenia — jak sama dziś mówi — ukształtowały ją, dały odwagę i utwierdziły w przekonaniu, że muzyka będzie jej towarzyszyć przez całe życie.

Po 28 latach los zatoczył koło

Obietnica sprzed lat wróciła w tym roku. Z okazji 65-lecia pracy artystycznej Gąssowskiego i 40-lecia przeboju telewizja przygotowała benefis „Prywatka u Wojtka”, wyemitowany na TVP2 4 kwietnia 2026 roku. Jednym z życzeń jubilata było odnalezienie dziewczynki, z którą 28 lat wcześniej śpiewał w programie. Produkcja uprzedzała, że po tylu latach może się to nie udać — a jednak telefon zadzwonił w Kurzętniku.

Monika przyjęła zaproszenie, a o jej udziale artysta nie miał pojęcia — była dla niego prawdziwą niespodzianką. Gdy stanęli na scenie i wspólnie zaśpiewali, okazało się, że jedno zdanie wypowiedziane kiedyś do małej dziewczynki przetrwało lata. To spotkanie, jak podkreśla, należy do najbardziej wzruszających doświadczeń jej dorosłego życia.

Od dziecięcej pasji do pracy z dziećmi

Dziś Monika Weisgerber łączy kilka ról: wokalistki, nauczycielki muzyki, instruktorki i autorki piosenek. Prowadzi w Kurzętniku Akademię Muzyki i pracuje z dziećmi w Gminnym Centrum Kultury. Największą satysfakcję daje jej moment, gdy jej uczniowie wykonują napisane przez nią utwory — wtedy muzyka, jak mówi, zaczyna naprawdę żyć. Jej podopieczni regularnie zdobywają nagrody i wyróżnienia w ogólnopolskich konkursach; w 2025 roku wychowanki stanęły na podium festiwalu „Dźwięki Wolności” w Gdyni, a Ekoliderki nagrały teledysk w Warszawie i wystąpiły na scenie Centrum Nauki Kopernik.

Historia Moniki Weisgerber pokazuje, że muzyczna przygoda rozpoczęta w dzieciństwie potrafi wrócić w najmniej spodziewanym momencie — a słowa artysty sprzed lat, dotrzymane na scenie po 28 latach, bywają ważniejsze niż niejeden nagrany przebój.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.

Więcej z działu Kultura

Cały dział

Olsztyn: 86 lat od sowieckiej agresji 17 września 1939

AI

Zmarł Stanisław Szelc. Legenda kabaretu Elita miała 83 lata

AI

Zdrowsze stołówki i koniec smartfonów w szkołach Olsztyna

AI

Świąteczne hity w Olsztynie. Magic Christmas Concert w Uranii

Najnowsze

Wszystkie

Wycinka 7 tys. drzew na Warmii i Mazurach. Wojewoda uspokaja

Samorząd

Bakterie coli w wodzie pod Oleckiem. Sanepid zakazał kranówki

Bezpieczeństwo

Akcja Trzeźwość na Warmii i Mazurach. Zatrzymano 35 kierowców

Bezpieczeństwo

X Kongres Przyszłości w Olsztynie. Program, gala i goście

Wydarzenia

Michelin stawia na Olsztyn. Nowa linia dla elektryków za 1 mld zł

Gospodarka

Olsztyn podpisał manifest Dzieciństwo bez Przemocy 2026

Bezpieczeństwo

ME siatkarzy: sensacyjna porażka Włoch z Finlandią 2:3 w Turynie

Sport

Liga Narodów rusza. Polska Jana Urbana zaczyna w piątek

Sport

Olsztyn z lotu ptaka