Haaland nagrodzony przez bibliotekarzy za dar dla Bryne
Gwiazdor Manchesteru City Erling Haaland został uhonorowany przez środowisko bibliotekarzy za wyjątkowy gest dla rodzinnego Bryne. Razem z ojcem kupił za 1,3 mln koron pierwsze drukowane wydanie „Sag Królewskich” z 1594 roku i przekazał je miejscowej bibliotece, a teraz funduje konkurs czytania dla uczniów prowincji Rogaland.

Niewielu piłkarzy kojarzy się z bibliotekami, ale Erling Haaland właśnie udowodnił, że boisko i czytelnia mogą mieć ze sobą wiele wspólnego. Snajper Manchesteru City, urodzony w Leeds i wychowany w norweskim Bryne, został wyróżniony przez środowisko bibliotekarzy za gest, który w Norwegii odbił się szerokim echem. Zamiast kolejnego sportowego trofeum odebrał uznanie za troskę o książki, czytanie i lokalną pamięć.
Pod jego nieobecność nagrodę przyjęły dwie młodsze siostry, 12-letnia Norah i 14-letnia Sofie. Sam piłkarz przesłał krótką wiadomość, w której napisał: „Niech żyją biblioteki, pisarze, nauczyciele, szkoły i ich uczniowie. Wszyscy razem wykonują ważną pracę zespołową”. To zdanie dobrze oddaje sens całej historii — chodzi w niej nie o cenny przedmiot, ale o ludzi, którzy mają z niego korzystać.
Czytaj teżOlsztyn: 86 lat od sowieckiej agresji 17 września 1939Najdroższa książka w historii Norwegii trafiła do Bryne
W grudniu ubiegłego roku Haaland razem z ojcem, Alf-Inge Haalandem, kupił za 1,3 mln koron norweskich, czyli równowartość około 120 tys. euro, pierwsze drukowane norweskie wydanie „Sag Królewskich” islandzkiego kronikarza Snorriego Sturlusona. Dwutomowe dzieło z 1594 roku, oparte na przekładzie Mattisa Størssøna, to najstarsza drukowana historia Norwegii — opowieść o wikińskich królach, władcach i społecznościach północy. Według władz gminy Time jest to jedyny zachowany egzemplarz tego wydania, a zapłacona kwota to rekord w historii norweskiego rynku książki.
Piłkarz nie kupił starodruku dla siebie ani jako lokaty kapitału. Przekazał go gminie Time z jednym wyraźnym warunkiem: księga ma być na stałe wystawiona i dostępna dla wszystkich w Bibliotece w Bryne. „Chcę, żeby książka leżała zawsze otwarta, tak aby ludzie mogli czytać o tych, którzy pochodzili stąd, skąd ja pochodzę, z Bryne i Jæren” — przekazał w oświadczeniu cytowanym przez gminę. Dodał też, że łatwiej polubić czytanie, gdy w opisywanych miejscach i ludziach można rozpoznać własne okolice.
Burmistrz gminy Time, Andreas Vollsund, podkreślił, że to dar o wyjątkowym znaczeniu dla młodych mieszkańców. Fundacja charytatywna piłkarza EH9 Foundation ma wspólnie z gminą i biblioteką zadbać o bezpieczną, stałą ekspozycję cennego tomu, tak aby służył zarówno mieszkańcom, jak i odwiedzającym.
„Sam mało czytałem i bardzo tego żałuję”
Historia ma też bardzo osobisty wymiar. Haaland otwarcie mówi, że w dzieciństwie i młodości sam nie sięgał często po książki. „Jestem bardzo przywiązany do tego miejsca i postanowiłem sprawić prezent lokalnej bibliotece, dla której kupiłem tę historyczną książkę. Sam nigdy dużo nie czytałem i bardzo żałuję, ponieważ dzisiaj zdaję sobie sprawę z tego, jak jest to ważne w młodym wieku, kiedy rodzą się marzenia” — powiedział.
To wyznanie nie jest kokieterią gwiazdora. Rodzina Haalandów jest mocno związana z Bryne i prowincją Rogaland: tam piłkarz spędził dzieciństwo, tam w klubie Bryne FK zaczynał karierę, tam do szkół chodzili i on, i jego ojciec, a dziadkowie ze strony ojca pracowali jako nauczyciele. „Korzenie są ważne” — podkreślił Alf-Inge Haaland w komentarzu dla gminy. Właśnie dlatego dar dla biblioteki ma być zachętą, a nie tylko muzealnym eksponatem.
Konkurs czytania z wyjazdem na mecz kadry
Drugą częścią wyróżnionego przez bibliotekarzy projektu jest konkurs czytania organizowany w roku szkolnym 2026/2027 pod patronatem piłkarza. Uczniowie szkół podstawowych i młodszych klas średnich z prowincji Rogaland mają czytać jak najwięcej, a zwycięska klasa zostanie zaproszona na mecz reprezentacji Norwegii w Oslo na stadionie Ullevaal. Koszty transportu, zakwaterowania i biletów pokryje Haaland.
Pomysł jest prosty: książka sprzed ponad 400 lat ma uruchomić współczesny nawyk. Gmina Time odpowiada za organizację rywalizacji, a biblioteka w Bryne — za jej merytoryczne zaplecze. Dla dzieci to nie tylko lekcja historii o Snorrim Sturlusonie i początkach norweskiego piśmiennictwa, lecz także konkretna motywacja: czytanie może zaprowadzić na stadion, na którym gra fundator nagrody.
Dla czytelników w Polsce, także w Olsztynie, ta historia jest ciekawym punktem odniesienia. Pokazuje, jak znana osoba może realnie wzmocnić małą, lokalną bibliotekę — nie jednorazowym czekiem, ale trwałym darem i programem, który pracuje przez cały rok szkolny. Biblioteki w naszym regionie również coraz częściej stawiają na spotkania, konkursy i pracę z młodzieżą, a przykład z Bryne dowodzi, że taki model działa, gdy idzie za nim autentyczne zaangażowanie.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
85 stypendiów dla młodych talentów z powiatu olsztyńskiego
85 uczniów i studentów z wszystkich gmin powiatu olsztyńskiego odebrało stypendia po 3000 zł podczas XXIV Gali Stypendialnej Fundacji Fundusz Ziemi Olsztyńskiej. Uroczystość odbyła się we wtorek 22 września w Auli im. Anny Wasilewskiej w Olsztynie. Łączna pula tegorocznego wsparcia wyniosła 255 tys. zł.
Marcin Kruszewski opowie w Olsztynku o prawach młodzieży
Znany edukator prawny Marcin Kruszewski spotka się w środę 23 września o godz. 17.00 z mieszkańcami Olsztynka w Miejskim Domu Kultury. Rozmowa ma pokazać prawo prostym językiem, bez prawniczego żargonu, zwłaszcza młodym ludziom. Wstęp na spotkanie jest bezpłatny i otwarty dla wszystkich zainteresowanych.
Robotyka dla dzieci w Olsztynie. Ruszyły zapisy na warsztaty
Dzieci z Olsztyna zbudują własne roboty i nauczą się je programować. Biblioteka w Olsztynie organizuje praktyczne warsztaty IT for SHE Kids z wykorzystaniem zestawów LEGO SPIKE. Zapisy rozpoczęły się w środę 23 września o godzinie 10:00 na stronie biblioteki, a liczba miejsc jest ograniczona.