Czwartek, 24 września · Powiat olsztyński

Czwartek, 24 wrześniaPowiat olsztyński

Haaland nagrodzony przez bibliotekarzy za dar dla Bryne

Gwiazdor Manchesteru City Erling Haaland został uhonorowany przez środowisko bibliotekarzy za wyjątkowy gest dla rodzinnego Bryne. Razem z ojcem kupił za 1,3 mln koron pierwsze drukowane wydanie „Sag Królewskich” z 1594 roku i przekazał je miejscowej bibliotece, a teraz funduje konkurs czytania dla uczniów prowincji Rogaland.

Piłkarz trzymający starą księgę w nowoczesnej bibliotece, w tle regały z książkami i uczniowie
Ilustracja AI
Erling Haaland został wyróżniony przez bibliotekarzy za dar dla biblioteki w Bryne. / Ilustracja / Muse Image

Niewielu piłkarzy kojarzy się z bibliotekami, ale Erling Haaland właśnie udowodnił, że boisko i czytelnia mogą mieć ze sobą wiele wspólnego. Snajper Manchesteru City, urodzony w Leeds i wychowany w norweskim Bryne, został wyróżniony przez środowisko bibliotekarzy za gest, który w Norwegii odbił się szerokim echem. Zamiast kolejnego sportowego trofeum odebrał uznanie za troskę o książki, czytanie i lokalną pamięć.

Pod jego nieobecność nagrodę przyjęły dwie młodsze siostry, 12-letnia Norah i 14-letnia Sofie. Sam piłkarz przesłał krótką wiadomość, w której napisał: „Niech żyją biblioteki, pisarze, nauczyciele, szkoły i ich uczniowie. Wszyscy razem wykonują ważną pracę zespołową”. To zdanie dobrze oddaje sens całej historii — chodzi w niej nie o cenny przedmiot, ale o ludzi, którzy mają z niego korzystać.

Czytaj teżOlsztyn: 86 lat od sowieckiej agresji 17 września 1939

Najdroższa książka w historii Norwegii trafiła do Bryne

W grudniu ubiegłego roku Haaland razem z ojcem, Alf-Inge Haalandem, kupił za 1,3 mln koron norweskich, czyli równowartość około 120 tys. euro, pierwsze drukowane norweskie wydanie „Sag Królewskich” islandzkiego kronikarza Snorriego Sturlusona. Dwutomowe dzieło z 1594 roku, oparte na przekładzie Mattisa Størssøna, to najstarsza drukowana historia Norwegii — opowieść o wikińskich królach, władcach i społecznościach północy. Według władz gminy Time jest to jedyny zachowany egzemplarz tego wydania, a zapłacona kwota to rekord w historii norweskiego rynku książki.

Piłkarz nie kupił starodruku dla siebie ani jako lokaty kapitału. Przekazał go gminie Time z jednym wyraźnym warunkiem: księga ma być na stałe wystawiona i dostępna dla wszystkich w Bibliotece w Bryne. „Chcę, żeby książka leżała zawsze otwarta, tak aby ludzie mogli czytać o tych, którzy pochodzili stąd, skąd ja pochodzę, z Bryne i Jæren” — przekazał w oświadczeniu cytowanym przez gminę. Dodał też, że łatwiej polubić czytanie, gdy w opisywanych miejscach i ludziach można rozpoznać własne okolice.

Burmistrz gminy Time, Andreas Vollsund, podkreślił, że to dar o wyjątkowym znaczeniu dla młodych mieszkańców. Fundacja charytatywna piłkarza EH9 Foundation ma wspólnie z gminą i biblioteką zadbać o bezpieczną, stałą ekspozycję cennego tomu, tak aby służył zarówno mieszkańcom, jak i odwiedzającym.

„Sam mało czytałem i bardzo tego żałuję”

Historia ma też bardzo osobisty wymiar. Haaland otwarcie mówi, że w dzieciństwie i młodości sam nie sięgał często po książki. „Jestem bardzo przywiązany do tego miejsca i postanowiłem sprawić prezent lokalnej bibliotece, dla której kupiłem tę historyczną książkę. Sam nigdy dużo nie czytałem i bardzo żałuję, ponieważ dzisiaj zdaję sobie sprawę z tego, jak jest to ważne w młodym wieku, kiedy rodzą się marzenia” — powiedział.

To wyznanie nie jest kokieterią gwiazdora. Rodzina Haalandów jest mocno związana z Bryne i prowincją Rogaland: tam piłkarz spędził dzieciństwo, tam w klubie Bryne FK zaczynał karierę, tam do szkół chodzili i on, i jego ojciec, a dziadkowie ze strony ojca pracowali jako nauczyciele. „Korzenie są ważne” — podkreślił Alf-Inge Haaland w komentarzu dla gminy. Właśnie dlatego dar dla biblioteki ma być zachętą, a nie tylko muzealnym eksponatem.

Konkurs czytania z wyjazdem na mecz kadry

Drugą częścią wyróżnionego przez bibliotekarzy projektu jest konkurs czytania organizowany w roku szkolnym 2026/2027 pod patronatem piłkarza. Uczniowie szkół podstawowych i młodszych klas średnich z prowincji Rogaland mają czytać jak najwięcej, a zwycięska klasa zostanie zaproszona na mecz reprezentacji Norwegii w Oslo na stadionie Ullevaal. Koszty transportu, zakwaterowania i biletów pokryje Haaland.

Pomysł jest prosty: książka sprzed ponad 400 lat ma uruchomić współczesny nawyk. Gmina Time odpowiada za organizację rywalizacji, a biblioteka w Bryne — za jej merytoryczne zaplecze. Dla dzieci to nie tylko lekcja historii o Snorrim Sturlusonie i początkach norweskiego piśmiennictwa, lecz także konkretna motywacja: czytanie może zaprowadzić na stadion, na którym gra fundator nagrody.

Dla czytelników w Polsce, także w Olsztynie, ta historia jest ciekawym punktem odniesienia. Pokazuje, jak znana osoba może realnie wzmocnić małą, lokalną bibliotekę — nie jednorazowym czekiem, ale trwałym darem i programem, który pracuje przez cały rok szkolny. Biblioteki w naszym regionie również coraz częściej stawiają na spotkania, konkursy i pracę z młodzieżą, a przykład z Bryne dowodzi, że taki model działa, gdy idzie za nim autentyczne zaangażowanie.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.

Więcej z działu Kultura

Cały dział
AI

Zmarł Stanisław Szelc. Legenda kabaretu Elita miała 83 lata

AI

Zdrowsze stołówki i koniec smartfonów w szkołach Olsztyna

AI

Świąteczne hity w Olsztynie. Magic Christmas Concert w Uranii

AI

Olsztyński zamek zamknięty. Muzeum przyjedzie do szkół

Najnowsze

Wszystkie

Bakterie coli w wodzie pod Oleckiem. Sanepid zakazał kranówki

Bezpieczeństwo

Akcja Trzeźwość na Warmii i Mazurach. Zatrzymano 35 kierowców

Bezpieczeństwo

X Kongres Przyszłości w Olsztynie. Program, gala i goście

Wydarzenia

Michelin stawia na Olsztyn. Nowa linia dla elektryków za 1 mld zł

Gospodarka

Olsztyn podpisał manifest Dzieciństwo bez Przemocy 2026

Bezpieczeństwo

ME siatkarzy: sensacyjna porażka Włoch z Finlandią 2:3 w Turynie

Sport

Liga Narodów rusza. Polska Jana Urbana zaczyna w piątek

Sport

Pilot z Bartoszyc wygrał Rally Martin. Liderzy w sekundzie

Sport

Olsztyn z lotu ptaka