Galeria Sowa poza zamkiem. Koncerty w całym Olsztynie
Po ponad trzech dekadach koncertów na zamkowym wzgórzu Galeria Sowa musiała opuścić swoją siedzibę w Olsztynie. Powodem jest wieloletni remont Zamku Kapituły Warmińskiej. Zamiast znikać z kulturalnej mapy miasta, klub rusza w miasto z nowym cyklem „Latająca Scena Sowy” — pierwszy koncert, Śpiewanki Olsztyńskie, odbędzie się 24 września w hotelu Omega.

Koniec pewnej epoki na zamkowym wzgórzu stał się faktem. Galeria Sowa, miejsce, w którym pokolenia olsztynian słuchały szantów, poezji śpiewanej i kameralnych koncertów, spakowała sprzęt i zamknęła drzwi pawilonu przy Zamku Kapituły Warmińskiej. Stali bywalcy pytali wprost, czy to pożegnanie z miastem, czy tylko przeprowadzka. Odpowiedź przyszła po kilku tygodniach: klub nie znika, tylko rozprasza się po całym Olsztynie.
Przełom sierpnia i września był dla ekipy klubu czasem pakowania kartonów. Lokal działający w zamkowych murach od 1994 roku — początkowo pod nazwą „Okop” — musiał zwolnić pomieszczenia przed wielką przebudową. W weekend 12 i 13 września zorganizowano jeszcze wyprzedaż wyposażenia, na której można było kupić między innymi szklanki i meble z kultowego wnętrza. Dla wielu gości był to symboliczny ostatni kontakt z dawną salą.
Czytaj teżMarcin Kruszewski opowie w Olsztynku o prawach młodzieżyDlaczego Sowa musiała opuścić zamek
Powodem nie jest konflikt z gospodarzem obiektu, lecz inwestycja, do której przygotowywano się od lat. Muzeum Warmii i Mazur rozpoczyna kompleksową modernizację zamku wartą około 76 mln zł, z czego blisko 50 mln zł pochodzi z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko. Prace mają potrwać do końca 2029 roku, a w listopadzie plac ma zostać przekazany wykonawcy. W tym czasie zamek będzie niedostępny dla zwiedzających, którzy do tej pory odwiedzali go w liczbie około 60 tysięcy rocznie.
W nowej aranżacji zabrakło miejsca dla klubu muzycznego. Przedstawiciel muzeum Krzysztof Buzderewicz przekazał, że w pomieszczeniach zajmowanych dotąd przez galerię powstanie biblioteka. Zastępca dyrektora Sebastian Mierzyński dodał, że taki układ został przesądzony już w 2016 roku, na etapie wytycznych konserwatorskich i wniosku o dofinansowanie, a dzierżawca znał te plany od dawna. Zakres remontu obejmuje między innymi nową przestrzeń recepcyjną, udostępnienie kolejnych sal, nowe wystawy, likwidację barier architektonicznych oraz budowę windy.
Latająca Scena Sowy rusza w miasto
Zamiast szukać od razu jednego następcy zamkowej sali, właściciel klubu Krzysztof Żendarski postawił na formułę objazdową. Nowy cykl nazwano „Latającą Sceną Sowy”, a jego założeniem są koncerty w lokalizacjach partnerskich w różnych częściach Olsztyna. Organizatorzy zapowiadają, że chcą w ten sposób dotrzeć do szerszej publiczności i wzbogacić ofertę kulturalną miasta, a gości proszą o śledzenie kolejnych ogłoszeń i wspólne tworzenie wydarzeń.
Otwarciem cyklu będą Śpiewanki Olsztyńskie, zaplanowane na 24 września w hotelu Omega. Wybór nie jest przypadkowy: to jedna z większych sal, która pozwala przenieść kameralny, wspólnotowy klimat dawnych spotkań w zamku. Na profilu klubu w mediach społecznościowych ekipa podkreśliła, że z entuzjazmem podchodzi do prezentowania programu w nowych miejscach i liczy na pozytywne wrażenia publiczności. Dalsze adresy i daty mają być ogłaszane stopniowo.
Co dalej ze stałą siedzibą klubu
Pytanie o docelowy dom Sowy pozostaje otwarte. Właściciel mówił w rozmowie z lokalnym portalem, że na razie koncentruje się na tym, co dzieje się tu i teraz, i nie przesądza, czy klub osiądzie w jednym miejscu. Wśród fanów krążyły typy, między innymi okolice poczty przy ulicy Pieniężnego oraz teren Koszarów Dragonów, jednak Żendarski nie potwierdził żadnej z tych lokalizacji.
Niejasność nie dziwi, bo skala zamkowego remontu wywraca dotychczasową logistykę. Do czasu zakończenia prac muzealnicy będą pokazywać część zbiorów w innych miejscach Olsztyna, a po 2029 roku zamek ma wrócić z nowymi ekspozycjami, w tym wystawą poświęconą Mikołajowi Kopernikowi oraz multimedialną opowieścią o pradziejach ziem pruskich. Dla Sowy oznacza to kilka lat funkcjonowania poza macierzystym wzgórzem — i konieczność zbudowania nowej widowni w rozproszeniu.
Ponad 30 lat kultowego miejsca
Trudno przecenić wagę tej zmiany dla życia kulturalnego miasta. Przez ponad trzy dekady na scenie Sowy odbywały się koncerty, wernisaże, spotkania autorskie, spektakle i wieczory poetyckie. Szczególną renomę zdobyły czwartkowe koncerty szantowe, które regularnie wypełniały salę mieszkańcami i turystami. To właśnie ta konsekwencja i kameralna atmosfera sprawiły, że lokal dorobił się miana kultowego.
Dlatego formuła wędrownej sceny jest dla wielu bywalców testem: czy klimat da się przenieść bez ceglanych murów i zamkowego dziedzińca. Pierwsza odpowiedź przyjdzie już 24 września. Jeśli Śpiewanki w hotelu Omega zgromadzą dawną publiczność i przyciągną nowych słuchaczy, Sowa udowodni, że po trzech dekadach potrafi zaczynać od nowa — tym razem w całym Olsztynie.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
85 stypendiów dla młodych talentów z powiatu olsztyńskiego
85 uczniów i studentów z wszystkich gmin powiatu olsztyńskiego odebrało stypendia po 3000 zł podczas XXIV Gali Stypendialnej Fundacji Fundusz Ziemi Olsztyńskiej. Uroczystość odbyła się we wtorek 22 września w Auli im. Anny Wasilewskiej w Olsztynie. Łączna pula tegorocznego wsparcia wyniosła 255 tys. zł.
Robotyka dla dzieci w Olsztynie. Ruszyły zapisy na warsztaty
Dzieci z Olsztyna zbudują własne roboty i nauczą się je programować. Biblioteka w Olsztynie organizuje praktyczne warsztaty IT for SHE Kids z wykorzystaniem zestawów LEGO SPIKE. Zapisy rozpoczęły się w środę 23 września o godzinie 10:00 na stronie biblioteki, a liczba miejsc jest ograniczona.
Olsztyn: 86 lat od sowieckiej agresji 17 września 1939
Mieszkańcy Olsztyna złożyli kwiaty i zapalili znicze w 86. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę z 17 września 1939 roku. Tamtej nocy Związek Sowiecki złamał pakt o nieagresji i — w porozumieniu z III Rzeszą — uderzył na walczącą już II Rzeczpospolitą. Przypominamy, jak doszło do agresji i jakie przyniosła konsekwencje dla setek tysięcy obywateli Polski.