Woda i ścieki w Olsztynie droższe. Ile zapłacą mieszkańcy
Mieszkańcy Olsztyna zapłacą więcej za wodę i odprowadzanie ścieków. Od końca sierpnia obowiązują nowe stawki Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Olsztynie: 7,16 zł za metr sześcienny wody i 9,41 zł za metr sześcienny ścieków. To ostatni etap trzyletniej taryfy, która ma wyciągnąć spółkę z wielomilionowej straty po latach zamrożonych cen.
Rachunki za wodę w Olsztynie znów poszły w górę, choć tym razem nie jest to zaskoczenie dla osób śledzących losy miejskich wodociągów. Nowe stawki weszły w życie pod koniec sierpnia i domykają trzyletni okres taryfowy, który miał ustabilizować finanse spółki po bardzo trudnych latach. Dla przeciętnego gospodarstwa domowego oznacza to kilka złotych więcej miesięcznie, ale z punktu widzenia przedsiębiorstwa to różnica między pokrywaniem bieżących kosztów a pogłębianiem straty.
Za metr sześcienny wody mieszkańcy płacą teraz 7,16 zł, a za metr sześcienny ścieków 9,41 zł. Wcześniej obowiązywały stawki 6,84 zł za wodę i 9,20 zł za ścieki. Nowe ceny obowiązują od 28 sierpnia 2026 roku do 27 sierpnia 2027 roku i dotyczą wszystkich odbiorców w przypadku ścieków oraz gospodarstw domowych w przypadku wody. Potwierdza to oficjalny cennik opublikowany przez spółkę.
Czytaj teżMichelin inwestuje miliard w Olsztynie. Rusza projekt GAMBITDlaczego ceny musiały wzrosnąć
Problemy Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Olsztynie zaczęły się, gdy decyzje o taryfach przestały należeć do samorządów, a przejęły je Wody Polskie. Regulator przez lata nie zgadzał się na podwyżki odpowiadające realnemu wzrostowi cen energii, paliw, wynagrodzeń i obsługi zadłużenia. Spółka złożyła wniosek o korektę taryfy jeszcze w 2023 roku, ale spotkała się z odmową.
Skutki były dotkliwe. Rok 2022 firma zamknęła stratą 9,6 mln zł, a rok 2023 stratą przekraczającą 15 mln zł. Zarząd mówił wówczas wprost, że bez urealnienia cen spółka może zakończyć kolejny rok ze stratą powyżej 25 mln zł, a środki z amortyzacji zamiast na odtwarzanie majątku będą szły na bieżące rachunki. Ostatecznie nowa, trzyletnia taryfa została zatwierdzona i to ona porządkuje dziś rozliczenia z mieszkańcami.
Jak przekazała rzeczniczka spółki Anita Chudzińska, miasto weszło właśnie w ostatni rok obowiązującej trzyletniej taryfy. Oznacza to, że obecne stawki są zwieńczeniem procesu rozpoczętego decyzją taryfową z 2024 roku, a nie jednorazową, oderwaną od kontekstu podwyżką.
Więcej ścieków, mniej wyprodukowanej wody
Sprawozdanie finansowe spółki za 2025 rok pokazuje skalę działalności i powolne wychodzenie na prostą. W ciągu roku odebrano i oczyszczono 10 345,96 tys. metrów sześciennych ścieków, czyli o prawie 4 procent więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie wyprodukowano 9586,7 tys. metrów sześciennych wody, o blisko 818 tys. metrów sześciennych mniej niż w poprzednim okresie.
Przychody ogółem sięgnęły 151,9 mln zł i były o 12,9 procent wyższe niż rok wcześniej. Sama sprzedaż dała 139,6 mln zł, czyli o 11,4 procent więcej. Spółka wskazuje, że to bezpośredni efekt urealnienia cen za zbiorowe dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków. W odróżnieniu od 2024 roku pojawiły się też dodatnie przepływy z działalności finansowej, głównie dzięki dotacjom unijnym i preferencyjnym pożyczkom inwestycyjnym.
Spór z Barczewem wciąż bez finału
Na finanse olsztyńskich wodociągów wpływa także nierozstrzygnięty spór z Barczewem. Chodzi o rozliczenia za ścieki przekazywane z terenu gminy do olsztyńskiego systemu i miejskiej oczyszczalni Łyna. Strony inaczej liczą ilość ścieków, a więc inaczej widzą należności, a sporna kwota oscyluje wokół 5-5,5 mln zł.
Spółka liczy, że kolejne rozstrzygnięcia sądowe uporządkują zasady rozliczeń na przyszłość. Dopóki nie zapadną prawomocne wyroki albo strony nie wrócą do rozmów, zaległości będą narastać. To jeden z powodów, dla których stabilna taryfa jest dla przedsiębiorstwa tak istotna: bieżące wpływy od mieszkańców muszą równoważyć także koszty obsługi ścieków spoza miasta.
Co to oznacza dla mieszkańca
Dla czteroosobowej rodziny zużywającej około 10 metrów sześciennych wody miesięcznie nowa taryfa oznacza łączny koszt około 165,70 zł miesięcznie za wodę i ścieki razem, wobec około 160,40 zł wcześniej. Różnica to nieco ponad 5 zł miesięcznie, czyli około 64 zł w skali roku. Przy mniejszym zużyciu, typowym dla dwuosobowego gospodarstwa, podwyżka zamknie się w 3-4 zł miesięcznie.
Warto pamiętać, że podane stawki są cenami brutto za metr sześcienny i nie obejmują ewentualnej opłaty abonamentowej wynikającej z rodzaju umowy. Stan wodomierza można zgłaszać bezpośrednio do biura obsługi klienta spółki, a aktualny cennik jest dostępny na jej stronie internetowej. Kolejna taryfa będzie wymagała nowej decyzji regulatora, więc obecne ceny pozostaną stabilne do końca sierpnia 2027 roku.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
Rusza koszenie dna Łyny w Olsztynie. Utrudnienia dla kajakarzy
Wody Polskie rozpoczęły drugie w tym roku mechaniczne koszenie dna Łyny w Olsztynie. Specjalistyczna łódź kosząca usuwa z rzeki nadmiar roślinności na odcinku od mostu przy ulicy Niepodległości aż po Bartąg, a prace potrwają około dwóch tygodni. Kajakarze, wędkarze i użytkownicy łodzi muszą liczyć się z utrudnieniami, a przepływanie przez zamontowane na rzece bariery będzie zabronione.
Drugie koszenie dna Łyny. Utrudnienia dla kajakarzy i wędkarzy
Już we wtorek na Łynie rozpocznie się drugie w tym roku mechaniczne koszenie roślinności dennej. Prace potrwają około dwóch tygodni i obejmą odcinek od centrum Olsztyna aż po Bartąg, a w ich trakcie kajakarze, wędkarze i użytkownicy małych łodzi muszą liczyć się z czasowymi utrudnieniami oraz zakazem przepływania przez bariery wychwytujące.
Michelin stawia na Olsztyn. Nowa linia dla elektryków za 1 mld zł
Fabryka Michelin w Olsztynie wchodzi w segment opon wysokich osiągów dla aut elektrycznych. Nowa linia, uruchomiona w czwartek 24 września, będzie wytwarzać ogumienie do 23 cali. To część wartego 1 mld zł projektu GAMBIT, który ma przebudować olsztyński zakład i umocnić jego pozycję w Europie.