Pijany 19-latek uderzył w motorower pod Módłkami. Obaj ranni
Groźny wypadek na drodze wojewódzkiej W604 w pobliżu Módłek. 19-letni kierowca volkswagena najechał na tył jadącego przed nim motoroweru Romet, którym kierował 17-latek. Badanie wykazało u sprawcy ponad 1,2 promila alkoholu. Obaj młodzi mieszkańcy gminy Janowo trafili do szpitali.
Niespełna dwa lata po zdobyciu prawa jazdy 19-letni mieszkaniec gminy Janowo może je stracić na długo — a wszystko przez jeden wieczór na drodze wojewódzkiej W604. W poniedziałek 24 sierpnia około godz. 21.30, w pobliżu Módłek, jego volkswagen uderzył w tył jadącego przed nim motoroweru. Siła zderzenia była na tyle duża, że oba pojazdy wpadły do przydrożnego rowu, a do akcji wkroczyły zespoły ratownictwa medycznego.
Nietrzeźwy sprawca z ponad 1,2 promila
Jak wynika ze wstępnych ustaleń nidzickich policjantów, kierujący volkswagenem 19-latek nie zachował bezpiecznej odległości i najechał na tył motoroweru marki Romet, którym poruszał się 17-latek. Obaj uczestnicy wypadku to mieszkańcy gminy Janowo. Jeszcze na miejscu zdarzenia przeprowadzono badanie stanu trzeźwości kierowcy samochodu — wynik wykazał ponad 1,2 promila alkoholu w organizmie, a więc stan wyraźnej nietrzeźwości, znacznie przekraczający dopuszczalny próg.
Czytaj teżBakterie coli w wodzie pod Oleckiem. Sanepid zakazał kranówkiObrażenia obu kierowców
W wyniku zderzenia obaj młodzi mężczyźni odnieśli obrażenia wymagające hospitalizacji. 17-latek został przewieziony do szpitala w Działdowie, natomiast 19-latek trafił na leczenie do Olsztyna. Dokładny charakter i rozmiar ich obrażeń nie został na razie oficjalnie podany, a policja prowadzi dalsze postępowanie mające ustalić wszystkie okoliczności zdarzenia.
Zatrzymane prawo jazdy i dowody rejestracyjne
Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Nidzicy przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia i zabezpieczyli ślady. 19-latkowi zatrzymano prawo jazdy, a policjanci zabezpieczyli również dowody rejestracyjne obu pojazdów. Jak przypomina lokalno.pl, kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości to przestępstwo, za które grozi utrata uprawnień, wysoka grzywna, a nawet kara pozbawienia wolności do trzech lat.
Co to oznacza dla kierowców z regionu
Droga wojewódzka W604 to trasa, z której na co dzień korzystają mieszkańcy gminy Janowo i okolic Nidzicy. To nie pierwszy w ostatnich tygodniach przypadek nietrzeźwego kierowcy na tym terenie — w połowie lipca pod Nidzicą 40-latek z blisko trzema promilami zderzył się z motocyklem, a obywatelskie ujęcie innego pijanego kierowcy na tej samej drodze miało miejsce 20 lipca. Wieczorem, po zmroku, jednoślady na W604 są znacznie trudniej dostrzegalne, dlatego policja apeluje o szczególną ostrożność wobec motorowerów i rowerów oraz o rozsądek za kierownicą.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
Tragedia na torach w Nidzicy. Pociąg potrącił 45-latkę
W środowy poranek na torowisku w obrębie stacji kolejowej w Nidzicy pociąg InterCity relacji Olsztyn–Kraków śmiertelnie potrącił 45-letnią kobietę. Według wstępnych ustaleń policji mieszkanka miasta przechodziła przez tory w miejscu niedozwolonym. Jej życia nie udało się uratować — zginęła na miejscu, a okoliczności zdarzenia wyjaśniają śledczy pod nadzorem prokuratora.
Olsztyn. Pijany rowerzysta zatrzymany przez policjanta po służbie
Sierż. Przemysław Tomaszewski z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie, wracając we wtorek (1 września) po służbie do domu, zauważył rowerzystę, który miał wyraźne problemy z utrzymaniem prostego toru jazdy. Gdy 57-latek wywrócił się razem z jednośladem i po chwili próbował ruszyć dalej, funkcjonariusz zatrzymał swój pojazd i podszedł, by sprawdzić, czy nie potrzebuje pomocy. Badanie alkomatem wykazało ponad 2 promile alkoholu w organizmie mężczyzny.
159 km/h na jednym kole. Weekend na drogach powiatu olsztyńskiego
Miniony weekend na drogach powiatu olsztyńskiego był intensywny, choć na szczęście obyło się bez wypadków. Policyjne podsumowanie końcówki wakacji nie napawa jednak optymizmem: czterech kierowców prowadziło pod wpływem alkoholu, a niechlubnym rekordzistą został 37-letni motocyklista, który na trasie Olsztyn-Bartąg rozpędził się do 159,2 km/h i dodatkowo jechał na jednym kole. Za oba wykroczenia zapłacił 4 tys. zł i stracił 25 punktów karnych.