Szpital dziecięcy w Olsztynie bez kominów płacowych
Dyrektor Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie Krystyna Piskorz-Ogórek zapewnia, że w placówce nie ma kominów płacowych, a koszty pracy od lat utrzymują się na poziomie około 63 procent. Deklaracja padła w czasie ogólnopolskiej dyskusji o limitach wynagrodzeń lekarzy. Jednocześnie szpital wchodzi w kolejną fazę rozbudowy, w tym budowę pierwszego w regionie Centrum Chorób Serca u Dzieci.

W olsztyńskim szpitalu dziecięcym nie ma milionowych kontraktów ani oderwanych od reszty pensji — tak przynajmniej twierdzi jego szefowa. W rozmowie na antenie Radia Olsztyn dyrektor Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie postawiła sprawę jasno, a przy okazji ogłosiła start kolejnej dużej rozbudowy placówki przy ulicy Żołnierskiej. Dla rodziców z Olsztyna i całego regionu to dwie wiadomości w jednej: o pieniądzach i o leczeniu najmłodszych.
Słowa Krystyny Piskorz-Ogórek padły w momencie, gdy cała Polska dyskutuje o zarobkach lekarzy. Dyrektor przyznała, że doniesienia o medykach zarabiających miliony wywołują emocje i nie pomagają w spokojnej pracy zespołów. Jednocześnie uspokajała, że w kierowanej przez nią placówce stawki nie poszły w górę, a sytuacja jest od lat stabilna.
Czytaj teżŁynostrada w Olsztynie tonie i pęka. Most w Ząbiu pilnie do wymianyPłace pod lupą, szpital liczy koszty
Szpital dziecięcy w Olsztynie bez kominów płacowych / Ilustracja / Muse Image
Najbardziej konkretna deklaracja dotyczyła struktury wydatków. Jak przekazała dyrektor, kilka lat temu placówka analizowała wynagrodzenia i od kilkunastu lat koszty pracy całej załogi utrzymują się na poziomie około 63 procent ogólnych kosztów szpitala. W jej ocenie dla szpitala specjalistycznego to bardzo dobry wynik.
Wypowiedziała przy tym zdanie, które stało się osią całej rozmowy: „W naszym szpitalu nie ma kominów płacowych”. Dodała też, że koszty pracy liczone dla wszystkich pracowników, nie tylko lekarzy, od lat nie wymykają się spod kontroli.
Tło tej deklaracji jest ogólnopolskie. Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, który trafił do konsultacji publicznych, między innymi do Naczelnej Izby Lekarskiej. Projekt przewiduje maksymalną stawkę godzinową na kontrakcie na poziomie około 240 zł brutto, miesięczny sufit wynagrodzenia do 76,8 tys. zł brutto oraz łączny limit pracy do równowartości dwóch etatów. Szefowa olsztyńskiej placówki przyznała, że medycy z niepokojem czekają na ostateczny kształt nowych przepisów.
Dwie wielkie budowy przy Żołnierskiej
Drugą częścią rozmowy były inwestycje, które zmieniają szpital szybciej niż jakiekolwiek przepisy. Dyrektor ogłosiła, że właśnie ruszyła budowa Centrum Chorób Serca u Dzieci. Ma to być pierwszy w regionie wyspecjalizowany ośrodek, który w jednym miejscu kompleksowo diagnozuje i leczy wady oraz choroby układu krążenia u najmłodszych. Jego otwarcie zaplanowano na styczeń 2028 roku.
Równolegle dobiega końca inna duża inwestycja — Centrum Leczenia Wad Twarzoczaszki oraz Chorób Rzadkich. To siedmiokondygnacyjny budynek z parkingiem podziemnym, do którego oddziały i poradnie mają się przenieść w połowie 2027 roku. Jak opisywała dyrektor, z jednej strony szpitala widać już końcówkę tej budowy, a od strony ulicy Żołnierskiej początek kolejnego placu budowy.
To kontynuacja wieloletniej rozbudowy. Placówka, działająca od 1954 roku, w ostatnich latach oddawała między innymi Centrum Urazowe dla Dzieci i nowe skrzydła zabiegowe, a teraz stawia na kardiologię dziecięcą i leczenie wad twarzoczaszki, czyli dziedziny, po które rodziny z północno-wschodniej Polski często musiały jeździć do odległych ośrodków.
Co to oznacza dla pacjentów z regionu
Skala placówki pokazuje, dlaczego te decyzje wykraczają poza sam Olsztyn. Szpital podaje, że rocznie hospitalizuje ponad 46 tysięcy pacjentów, a z porad ambulatoryjnych korzysta około ćwierć miliona dzieci. Działa tu 15 oddziałów i klinik oraz 40 poradni i ośrodków specjalistycznych, w tym jedyny w województwie dziecięcy szpitalny oddział ratunkowy.
Utrzymanie kosztów pracy w ryzach ma w tym kontekście praktyczne znaczenie. Szpital, który nie rozdmuchuje wynagrodzeń wąskiej grupy, łatwiej utrzymuje płynność, spłaca zobowiązania i dokłada do inwestycji bez zaciągania długu na bieżące pensje. Z kolei nowe centra oznaczają krótszą drogę do specjalisty: dziecko z wadą serca czy złożoną wadą twarzoczaszki będzie diagnozowane i operowane na miejscu, a nie w rozproszonych poradniach.
Przed rodzicami teraz głównie czekanie na terminy. Przeprowadzka do Centrum Leczenia Wad Twarzoczaszki planowana jest na połowę przyszłego roku, a pełny efekt kardiologiczny przyjdzie dopiero z otwarciem Centrum Chorób Serca w styczniu 2028 roku. Do tego czasu najważniejsze pozostaje to, co dyrektor podkreślała najmocniej: stabilna kadra i przewidywalne zasady płacowe w środku ogólnopolskiego sporu o limity.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
Lekarze milionerzy na Warmii i Mazurach. Spór trafia do sądu
Najwyższe rozliczenie lekarza w publicznym szpitalu Warmii i Mazur sięgnęło w 2025 roku 1,7 mln zł. Zbigniew Karmela, mieszkaniec regionu zajmujący się zawodowo rozliczeniami, od miesięcy za pomocą prawa do informacji publicznej sprawdza kontrakty lekarzy w 30 placówkach. Ujawnił już dziewięciu „milionerów”, a cztery szpitale, które nie odpowiedziały na jego wnioski, zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie. Sprawa stawia pytanie o granice jawności publicznych pieniędzy.
Olsztyn daje 3 mln zł na remonty mieszkań komunalnych
Olsztyn przeznaczył w tym roku 3 mln zł na remonty lokali komunalnych. Pieniądze mają pozwolić przygotować do ponownego zasiedlenia 54 mieszkania. Równolegle miasto ograniczyło sprzedaż lokali najemcom i obniżyło bonifikaty, żeby zatrzymać mieszkania w gminnym zasobie.
Siedem drzew do wycinki w Olsztynie. Gietkowska i Poprzeczna
Siedem drzew z dwóch olsztyńskich adresów ma zostać wyciętych tej jesieni. Chodzi o wierzbę rosnącą przy ul. Gietkowskiej 9e oraz sześć topól kanadyjskich przy ul. Poprzecznej 16B. Zamawiający wyznaczył konkretne okazy, określił sposób pomiaru pni i narzucił wykonawcy zasady ochrony zwierząt oraz termin prac do 16 listopada 2026 roku.