Płociduga znowu pod wodą. Zalana Łynostrada w Olsztynie zamknięta
Po intensywnych opadach teren dawnego jeziora Płociduga Duża w Olsztynie znów wypełnił się wodą i zalał fragment Łynostrady. Część trasy przy osiedlu Brzeziny zamknięto, a radny i naukowcy spierają się, czy miasto powinno budować kładki, czy zaakceptować naturalną retencję.
Woda wróciła tam, gdzie prawie dwa stulecia temu rozlewało się jezioro. Po intensywnych opadach na przełomie sierpnia i września teren dawnego akwenu Płociduga Duża w Olsztynie znów wypełnił się wodą, zalewając fragment Łynostrady — jednej z najpopularniejszych tras pieszo-rowerowych miasta. Odcinek przebiegający przez dawną misę jeziorną, w okolicy osiedla Brzeziny, został czasowo zamknięty, a przy wejściach od strony ulic Tuwima i Kalinowskiego pojawiły się tabliczki z informacją o utrudnieniu.
Spór o przyszłość zalewanej trasy
Problem nie jest nowy — powtarza się co roku od 2024 r. i znów wywołał dyskusję o tym, czy Olsztyn powinien zainwestować w zabezpieczenia, czy raczej pogodzić się z naturalną retencją. Mirosław Arczak, radny miasta i były oficer rowerowy, przekonuje, że kolejne zamknięcia szkodzą trasie promowanej jako flagowy produkt turystyczny.
Czytaj teżOlsztyn daje 3 mln zł na remonty mieszkań komunalnych„Stoimy w martwym punkcie, który bardzo szkodzi Olsztynowi, szczególnie w sezonie turystycznym. Nie odbieram piękna trasy, ale jednak wygody i bezpieczeństwa tam nie ma” — mówi w rozmowie z Radiem Olsztyn.
Radny wskazuje dwa możliwe rozwiązania: budowę kładek nad najbardziej zalewanym odcinkiem albo podniesienie ścieżki i utworzenie grobli z przepustami, które zapewniłyby przejezdność nawet przy wysokim stanie wody. Krytykuje też sposób działania miejskich instytucji — zdaniem Arczaka Zarząd Dróg, Zieleni i Transportu ogranicza się do ustawiania znaków i nie wyznacza oficjalnego objazdu. Brak decyzji o przebudowie tego fragmentu nazwał wprost „prawdziwym blamażem”, a temat podnosił już w maju podczas komisji Rady Miasta.
Naukowcy: naturalna retencja chroni miasto
Zgoła inaczej na sprawę patrzy prof. Stanisław Czachorowski z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Zdaniem ekologa okresowe zalewanie to niewielka cena za funkcję retencyjną terenu, który chroni niżej położone części Olsztyna przed lokalnymi podtopieniami.
„Te dwa, trzy tygodnie utrudnienia to niewielki koszt w porównaniu do zysku. Możemy pokazywać miasto jako rozsądne, dbające o bezpieczeństwo hydrologiczne” — przekonuje uczony.
Zamiast kierować nadmiar wody w stronę zabudowy, dawny akwen zatrzymuje ją na własnym terenie. Zdaniem Czachorowskiego takie zachowanie obszarów nadzalewowych jest naturalne — i to właśnie dzięki niemu Olsztyn lepiej znosi ulewy.
Dlaczego dawne jezioro „odżywa”
Płociduga Duża została osuszona jeszcze w XIX wieku, a jej tereny wykorzystywano między innymi jako łąki dla koni. Akwen nigdy jednak nie zniknął całkowicie — przypomina o sobie w momentach, gdy poziom wody w Łynie znacząco rośnie. W 2024 r. dodatkowo przyczyniły się do tego bobry, które rozszczelniły wały przeciwpowodziowe, oraz zamulone kanały melioracyjne, przez które woda z rzeki zaczęła swobodnie wlewać się do dawnej misy jeziornej. Specjaliści od początku wskazywali, że po opadnięciu wód teren z powrotem zarastnie trzcinami — ale każda kolejna ulewa przywraca go do życia.
Właściciel terenu nie planuje inwestycji
Grunt, na którym woda zalewa Łynostradę, należy do Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Uczelnia nie zamierza jednak przebudowywać traktu ani wznosić nad akwenem żadnych konstrukcji. Rzecznik Norbert Kaczan stanowczo dementuje krążące informacje o planach budowy drewnianego mostku, podkreślając, że priorytetem jest zachowanie funkcji retencyjnej dawnego jeziora, a nie ingerencja w naturalny układ terenu.
Na razie użytkownicy trasy muszą liczyć się z objazdem. Po obniżeniu poziomu wody Zarząd Dróg, Zieleni i Transportu zapowiada wykonanie ewentualnych prac naprawczych na zalanym odcinku.
Pytania i odpowiedzi
Jak długo trasa będzie zamknięta?
Jak pokazują wcześniejsze przypadki, woda utrzymuje się zwykle od dwóch do trzech tygodni po ustaniu opadów. Trasa wraca do użytku po obniżeniu poziomu, a wcześniej urzędnicy oceniają stan nawierzchni.
Czy zalewanie się powtórzy?
Tak — teren dawnego jeziora leży w dolinie zalewowej Łyny i będzie podtapiany po każdej intensywnej serii opadów. Naukowcy traktują to jako naturalne zjawisko i element ochrony hydrologicznej miasta.
Czy powstanie kładka albo wyższa grobla?
Na razie nie. ZDZiT nie przewiduje poprowadzenia kładki nad zalewanym terenem, a właściciel gruntu, UWM, nie planuje żadnych inwestycji. Ewentualna przebudowa zależy od decyzji prezydenta Olsztyna.
Źródła
- Radio Olsztyn — Płociduga odzyskuje wodę, Łynostrada traci przejezdność
- Gazeta Olsztyńska — Łynostrada znów zalana. Radny Mirosław Arczak: „Prawdziwy blamaż”
- Nauka w Polsce — Olsztyn ma kolejne jezioro; nie było go co najmniej kilkadziesiąt lat
- Wikipedia — Płociduga
- Portal Samorządowy — Po 200 latach wraca dawne jezioro. Woda już zatapia popularną trasę
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
Płociduga znowu zalewa Łynostradę w Olsztynie. Co z trasą?
Dawne jezioro Płociduga Duża, osuszone w XIX wieku, po kolejnych ulewach ponownie zalało fragment Łynostrady w Olsztynie. Trasa pieszo-rowerowa między ulicami Tuwima i Kalinowskiego została czasowo zamknięta, a wokół sposobu rozwiązania problemu ścierają się zupełnie różne stanowiska – od budowy kładek po zaakceptowanie podtopień jako ceny za naturalną retencję wody.
Nowe pomosty na Łynie w Olsztynie. Rzeka bez barier
Cztery pływające pomosty i trzy wyremontowane konstrukcje – tak zmieni się w najbliższych miesiącach miejski odcinek Łyny w Olsztynie. Wszystkie nowe obiekty mają być w pełni dostępne dla osób z niepełnosprawnościami, z barierkami, uchwytami i platformami ułatwiającymi wsiadanie do kajaka. Inwestycja jest częścią większego unijnego projektu, a wykonawca ma zakończyć prace jeszcze przed świętami.
Love Rower 2026 w Olsztynie. Parada i piknik w Parku Centralnym
W niedzielę 13 września 2026 roku Olsztyn zamienił się w rowerowe miasteczko. Barwna parada przebierańców przejechała ulicami miasta do Parku Centralnego, gdzie rozpoczął się rodzinny piknik Love Rower. Była to jubileuszowa edycja wydarzenia organizowanego od 10 lat przez Zarząd Dróg Wojewódzkich w Olsztynie.