Orzechowska: łączenie szpitali w Olsztynie szkodzi pacjentom
Radna sejmiku województwa Bogusława Orzechowska ostro skrytykowała pomysł łączenia olsztyńskich szpitali. W rozmowie w Radiu Olsztyn oceniła, że konsolidacja już teraz utrudnia pacjentkom dostęp do oddziału ginekologiczno-położniczego. Zwróciła też uwagę na zawieszenie działalności klinicznego oddziału zakaźnego w Ostródzie i narastające problemy kadrowe.
Trudniejszy dostęp do ginekologa, odsyłane rodzące i zawieszony oddział zakaźny w powiatowym szpitalu — taki obraz warmińsko-mazurskiej ochrony zdrowia wyłania się z rozmowy radnej sejmiku z dziennikarzem regionalnej rozgłośni. Bogusława Orzechowska, lekarka i była senator, nie zostawiła złudzeń, że łączenie lecznic w stolicy regionu pomoże pacjentom. Jej ocena wybrzmiała mocno, bo padła w momencie, gdy o przyszłości olsztyńskich placówek decydują samorządowcy, dyrekcje i resort zdrowia.
Była to jedna z odsłon cyklu Poranne Pytania Radia Olsztyn, w której obok zdrowia pojawiły się także wątki bezpieczeństwa i cen paliw. To jednak służba zdrowia zdominowała rozmowę i to wokół niej koncentruje się dziś lokalny spór polityczny i menedżerski.
Czytaj teżSiedem drzew do wycinki w Olsztynie. Gietkowska i PoprzecznaTrzy szpitale do połączenia
W Olsztynie od miesięcy analizowana jest koncepcja połączenia trzech dużych lecznic: Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego, Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego oraz Miejskiego Szpitala Zespolonego. Pomysł ma zwolenników w ratuszu i urzędzie marszałkowskim, którzy mówią o porządkowaniu dublujących się oddziałów, wspólnym wykorzystaniu diagnostyki i laboratoriów oraz o stabilizacji finansów.
Skala problemów finansowych jest poważna. Szpital miejski zamknął 2025 rok stratą przekraczającą 12,5 mln zł netto, a przychodnia specjalistyczna przy ul. Dworcowej — ponad 2,5 mln zł straty. Władze miasta zleciły już analizy połączenia szpitala miejskiego z przychodnią, a osobny zespół pracuje nad modelem konsolidacji trzech szpitali. Przeciwko dużej fuzji protestowali już związkowcy, część personelu oraz Ogólnopolski Związek Pielęgniarek i Położnych.
Na tym tle resort zdrowia ogłosił w kwietniu 2026 roku krajowy program wsparcia konsolidacji. Ministerstwo Zdrowia przeznacza na ten cel 1,149 mld zł z Funduszu Medycznego, z naborem od 1 lipca do 30 października 2026 roku. Maksymalne wsparcie to 20 mln zł przy reorganizacji wewnątrz jednej placówki i 70 mln zł przy łączeniu niezależnych podmiotów, nawet bez wkładu własnego. Minister Jolanta Sobierańska-Grenda przekonuje, że to narzędzie do lepszego dopasowania świadczeń do demografii i skrócenia kolejek.
Ginekologia pierwszym sygnałem alarmowym
Zdaniem Orzechowskiej zapowiadane korzyści są odległe, a koszty pacjenci płacą już dziś. Radna wskazała wprost, że po pierwszych ruchach organizacyjnych w szpitalu wojewódzkim trudniej dostać się na oddział ginekologiczno-położniczy. Część kobiet w ciąży ma być kierowana do porodu do innych szpitali, co dla mieszkanek Olsztyna i okolic oznacza stres, dojazdy i rozbicie ciągłości opieki.
Jak mówiła w audycji:
„Już sam pomysł konsolidacji niekoniecznie jest korzystny. Pomysł konsolidacji w tej chwili sprawił, że np. w szpitalu wojewódzkim jest trudniej z dostaniem się na oddział ginekologiczno-położniczy. Pacjentki są czasami odsyłane do porodu do innych szpitali.”
W jej ocenie problem narasta, bo z jednej strony ubywa mieszkańców regionu, a z drugiej przybywa pacjentów wymagających stałego leczenia. Starzejące się społeczeństwo Warmii i Mazur potrzebuje więcej opieki geriatrycznej, kardiologicznej i długoterminowej, a nie jej czasowego rozpraszania między placówkami w trakcie reorganizacji.
Zawieszony oddział w Ostródzie
Drugim przykładem kryzysu jest sytuacja w Ostródzie. Kliniczny oddział chorób zakaźnych w tamtejszym szpitalu, jedyny obsługujący centralną i południowo-zachodnią część województwa, zawiesił działalność po odejściu dotychczasowego ordynatora. Orzechowska krytycznie oceniła zarządzanie placówką i zwłokę w ogłaszaniu konkursów na wakaty lekarskie.
To oddział o szczególnym znaczeniu, bo zajmuje odrębny budynek i leczy m.in. wirusowe zapalenia wątroby, boreliozę i inne choroby odkleszczowe, neuroinfekcje oraz zakażenia HIV. Prowadzi też zajęcia dla studentów Collegium Medicum Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Jego czasowe wyłączenie oznacza, że pacjenci z rozległego obszaru muszą szukać pomocy dalej od domu, a latem i jesienią — w szczycie zachorowań przenoszonych przez kleszcze — może to wydłużyć drogę do diagnozy.
Sprawa wpisuje się w szersze napięcia wokół ostródzkiej lecznicy, o której w ostatnich miesiącach pisano także w kontekście wysokich stawek dla lekarzy kontraktowych i sporów o jawność wynagrodzeń.
Co dalej z leczeniem w regionie
Radna podkreślała, że pełne połączenie szpitali i ewentualna budowa wspólnego kompleksu to perspektywa wielu lat prac, decyzji właścicielskich i inwestycji. W jej ocenie obecne działania dezorganizują bieżącą opiekę, zamiast ją wzmacniać. Zwolennicy konsolidacji odpowiadają, że bez zmian zadłużone placówki nie udźwigną rosnących płac, cen energii i nadlimitów niefinansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Dla mieszkańców praktyczny wniosek jest na razie jeden: przed planowaną wizytą czy porodem warto potwierdzić telefonicznie, gdzie dany oddział faktycznie przyjmuje, i nie odkładać rejestracji. Dalszy bieg sprawy zależy od ekspertyz zamawianych przez miasto, stanowiska samorządu województwa oraz od tego, czy olsztyńskie podmioty sięgną po środki z ministerialnego konkursu, który kończy się pod koniec października 2026 roku.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
Połączenie szpitali w Olsztynie? Wojewoda stawia na dialog
Przyszłość trzech największych szpitali w Olsztynie stała się tematem obrad Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Wojewoda warmińsko-mazurski Radosław Król podkreśla, że przed jakąkolwiek decyzją o konsolidacji potrzebne są rzetelne analizy i wysłuchanie wszystkich stron. Ostateczny model funkcjonowania placówek nie został jeszcze przesądzony.
Wicewojewoda: połączenie szpitali w Olsztynie nieuchronne
Wicewojewoda warmińsko-mazurski Zbigniew Szczypiński stwierdził, że połączenie trzech olsztyńskich szpitali jest nieuchronne i im szybciej nastąpi, tym lepiej dla pacjentów. Jako warunek wskazał dobrą wolę wszystkich stron oraz porozumienie na warunkach partnerów. W tle toczy się roczny spór o nowy szpital kliniczny, opór załóg i problemy kadrowe w Ełku i Ostródzie.
Olsztyn daje 3 mln zł na remonty mieszkań komunalnych
Olsztyn przeznaczył w tym roku 3 mln zł na remonty lokali komunalnych. Pieniądze mają pozwolić przygotować do ponownego zasiedlenia 54 mieszkania. Równolegle miasto ograniczyło sprzedaż lokali najemcom i obniżyło bonifikaty, żeby zatrzymać mieszkania w gminnym zasobie.