Nowowiejskiego w Olsztynie znów przejezdna. Koniec prac
Kierowcy w centrum Olsztyna mogą odetchnąć z ulgą. W piątek, 11 września, na ulicy Nowowiejskiego, na odcinku od Browaru Warmia do Wysokiej Bramy, przywrócono stałą organizację ruchu. Najważniejsza część inwestycji działa pod asfaltem: nowa kanalizacja deszczowa ma lepiej chronić Śródmieście przed podtopieniami podczas ulew.

Po miesiącach objazdów, tymczasowych znaków i zwężonych jezdni kierowcy wjeżdżający w ulicę Nowowiejskiego w Olsztynie wreszcie jadą tak, jak przed remontem. W piątek, 11 września, na odcinku od Browaru Warmia do Wysokiej Bramy zniknęło tymczasowe oznakowanie, a ruch wrócił do stałego układu. Dla mieszkańców centrum to koniec codziennego slalomu między płotami budowy.
Zmiana jest najbardziej widoczna na powierzchni, ale jej sedno kryje się pod asfaltem. Wykonawca przebudował i rozbudował kanalizację deszczową, w tym główny kolektor prowadzący w stronę Wysokiej Bramy, a także elementy odwodnienia i przyłącza do nowej infrastruktury. Dopiero po zakończeniu tych podziemnych robót odtworzono nawierzchnię jezdni. To typowa kolejność przy inwestycjach wodno-kanalizacyjnych: najpierw to, czego nie widać, potem to, po czym jeździmy.
Czytaj teżOlsztyn daje 3 mln zł na remonty mieszkań komunalnychDeszczówka ma chronić Śródmieście przed ulewami
Zmodernizowana sieć ma poprawić odbiór i odprowadzanie wód opadowych w tej części Śródmieścia Olsztyna. Chodzi zwłaszcza o gwałtowne opady, kiedy w krótkim czasie do rur trafiają ogromne ilości deszczówki, a przeciążone kolektory nie nadążają z jej odprowadzaniem. Właśnie takie epizody w ostatnich latach kończyły się w wielu polskich miastach lokalnymi podtopieniami ulic, piwnic i parkingów.
Inwestycja na Nowowiejskiego była fragmentem szerszego przedsięwzięcia pod nazwą „Rozbudowa systemu gospodarowania wodami opadowymi – III etap”. Jego sens wykracza poza jedną ulicę: Olsztyn od lat rozbudowuje deszczówkę i retencję, bo istniejąca sieć — licząca około 220 kilometrów — w wielu miejscach była niewystarczająca wobec coraz intensywniejszych opadów. Wcześniejsze etapy obejmowały między innymi zbiorniki retencyjne oraz przebudowę sieci w rejonie ulic Bocianiej i Bałtyckiej czy kolektor przy ulicy Poprzecznej. Nowa infrastruktura w centrum domyka ten system od strony ścisłego Śródmieścia, skąd wody opadowe trafiają docelowo do Łyny i jej dopływów.
Prace prowadziła firma PIB Sanbud Sp. z o.o. Roboty podzielono na trzy etapy, aby ograniczyć utrudnienia i poprawić bezpieczeństwo kierowców oraz pieszych. Zmiany w organizacji ruchu wykraczały poza samą Nowowiejskiego i obejmowały sąsiednie ulice, między innymi Marii Konopnickiej, Natalii Żarskiej, 15 Dywizji i Wyzwolenia. Dla mieszkańców oznaczało to miesiące przestawiania codziennych tras dojazdu do pracy, szkół i sklepów.
Pod jezdnią kryła się XIX-wieczna kanalizacja
Najciekawszy epizod budowy wydarzył się pod ziemią. Po ponad dwóch tygodniach robót ekipy natrafiły na studnię należącą do systemu Shone’a — rozwiązania kanalizacyjnego opatentowanego w 1878 roku przez walijskiego inżyniera Isaaca Shone’a. Był to system ciśnieniowy, w którym ścieki spływały najpierw do szczelnych zbiorników, a potem sprężone powietrze wypychało je do odpływu. W Olsztynie wykorzystywano go od 1899 roku aż do lat 60. XX wieku.
Był to na kontynencie prawdziwy unikat. System Shone’a zyskał uznanie głównie w Wielkiej Brytanii i krajach anglojęzycznych, pokazywano go między innymi na wystawach światowych w Chicago w 1893 roku i Berlinie w 1896 roku, natomiast w Europie kontynentalnej stosowało go na początku XX wieku jedynie kilka miast. Wcześniejsze olsztyńskie odkrycia, jak ponad pięciometrowa komora znaleziona przy budowie ulicy Artyleryjskiej, pokazują, że pod współczesnym miastem wciąż drzemie cała zapomniana infrastruktura z tamtej epoki.
Formalnie inwestycja nie jest jeszcze zamknięta. Wykonawca zgłosił gotowość do odbioru terenu, a ostateczny odbiór robót wyznaczono na 18 września. Dopiero protokół odbioru przesądzi, czy wszystko wykonano zgodnie z projektem i czy niepotrzebne będą poprawki.
Co to oznacza dla kierowców i mieszkańców
Na co dzień najważniejsza jest jedna informacja: przejazd Nowowiejskiego odbywa się już bez objazdów i tymczasowych znaków. Warto jednak pamiętać, że okolice Wysokiej Bramy pozostają placem większych przemian — równolegle toczy się tam zagospodarowanie terenu między ulicami Staromiejską a Nowowiejskiego. Kierowcy powinni więc nadal zachować uwagę, zwłaszcza w godzinach szczytu, a piesi korzystać z wyznaczonych przejść w rejonie świeżo odtworzonej nawierzchni.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
Olsztyn: Dwie oferty na projekt nowego stadionu Stomilu
Modernizacja stadionu Stomilu Olsztyn nabiera tempa. Miejska spółka Hala Olsztyn otrzymała dwie oferty na przygotowanie zamiennej dokumentacji projektowej, w tym propozycję madryckiego Estudio Lamela. Zwycięzca będzie miał około 10 miesięcy na przygotowanie papierów, od których zależy start długo wyczekiwanej budowy przy al. Piłsudskiego.
10 nowych hybryd w Olsztynie. MPK odmładza flotę za 22 mln zł
Flota autobusowa w Olsztynie rośnie o kolejnych 10 wozów hybrydowych o wartości ponad 22 mln zł. Sześć standardowych i cztery przegubowe autobusy mają zastąpić najbardziej wysłużone pojazdy, z których część jeździ po mieście od ponad 20 lat. To drugi taki zakup w ciągu roku i zapowiedź większych zmian w komunikacji.
Centrum piłkarskie w Olsztynie nabiera kształtów
Teren dawnego stadionu Warmii przy al. Sybiraków w Olsztynie przechodzi właśnie największą przemianę od dekad. Dwa miesiące po starcie budowy plac wypełniają koparki i głębokie wykopy, a wykonawca montuje podziemną infrastrukturę pod przyszłe trybuny. Za 42,8 mln zł powstanie pełnowymiarowe boisko z trawą syntetyczną i zaplecze dla zawodników oraz sędziów. Inwestycja ma przywrócić miejscu, które pamięta czasy Janusza Kupcewicza, piłkarskie życie.