87. rocznica Września 1939: Polska wybrała honor
W poniedziałek 1 września minęła 87. rocznica wybuchu II wojny światowej. O świcie niemiecki pancernik Schleswig-Holstein ostrzelał Westerplatte, a bomby Luftwaffe spadły na Wieluń. W rocznicowej refleksji wraca pytanie, dlaczego Europa dała się uśpić złu — i dlaczego Polska odpowiedziała słowami Józefa Becka, że są rzeczy bezcenne, a jedną z nich jest honor.
87 lat temu, 1 września 1939 roku o godzinie 4:45, niemiecki pancernik Schleswig-Holstein oddał pierwsze strzały w kierunku Westerplatte. W tym samym czasie bombowce Luftwaffe zaatakowały Wieluń, miasto bez garnizonu wojskowego i celów strategicznych. Agresja na Polskę rozpoczęła najkrwawszy konflikt w dziejach ludzkości — i obnażyła, jak bardzo Europa zlekceważyła to, co działo się w Niemczech od 1933 roku.
Europa, która nie chciała widzieć zła
Po zakończeniu I wojny światowej nie brakowało głosów, że pokój wersalski jest tylko przerwą. Ferdinand Foch, marszałek Francji, już w 1919 roku nazwał traktat wersalski „zawieszeniem broni na 20 lat”. Prorocze słowa sprawdziły się, gdy dyktatura Adolfa Hitlera zaczęła łamać kolejne zobowiązania, a europejskie stolice odpowiadały ustępstwami. Kulminacją była konferencja w Monachium w 1938 roku, na której Wielka Brytania i Francja oddały III Rzeszy czeskie Sudety. Winston Churchill tak skomentował decyzję premiera Neville’a Chamberlaina: „Nasz rząd miał do wyboru hańbę lub wojnę. Wybrał hańbę, ale wojny nie uniknie”.
Czytaj też85 stypendiów dla młodych talentów z powiatu olsztyńskiegoPlan na poprzednią wojnę
Polscy dowódcy, w odróżnieniu od zachodnich polityków, nie mieli złudzeń co do intencji Berlina, ale swoją obronę zaplanowali według doświadczeń wojny z bolszewikami z 1920 roku. Zakładano manewrową wojnę piechoty z kawalerią i czołgami wspierającymi natarcie, nie przewidując długich linii okopów i ciężkiej artylerii. Sprawdziło się wtedy stare porzekadło, że każdy sztab generalny planuje poprzednią wojnę. W społeczeństwie zaś panowało przekonanie, że jesteśmy „zwarci, silni i gotowi”, uśpione zwycięstwem sprzed niemal dwóch dekad.
„Pokój ma swoją cenę, honor jest bezcenny”
Gdy w kwietniu 1939 roku III Rzesza wypowiedziała pakt o nieagresji z 1934 roku, minister spraw zagranicznych Józef Beck odpowiedział 5 maja w Sejmie. Padły wtedy słowa, które na trwałe weszły do polskiej historii: „My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenną. Tą rzeczą jest honor”. Polskie władze liczyły przy tym na pomoc sojuszników — Francję i Wielką Brytanię wiązały z Polską porozumienia sojusznicze, w tym układ z 25 sierpnia 1939 roku.
Samotna obrona we wrześniu
Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te nadzieje. Niemcy zaatakowali Polskę siłą około 1,5 mln żołnierzy, niemal 2,5 tys. czołgów i blisko 2 tys. samolotów, podczas gdy Paryż i Londyn, mimo wypowiedzenia wojny 3 września, ograniczyły się do gestów. Polacy bronili się przez 35 dni: bitwa nad Bzurą, obrona Wizny nazwana „polskimi Termopilami”, starcie pod Mokrą, walki na Półwyspie Helskim i wreszcie bitwa pod Kockiem. O ludzkim wymiarze tego oporu napisał w raporcie niemiecki korespondent wojenny, który 1 września ujrzał na granicy poległego polskiego żołnierza — z pustymi ładownicami, dwoma nabojami w karabinie, broniącego stanowiska do ostatka, a obok niego dziewięciu towarzyszy przy jednym karabinie maszynowym, którzy nie myśleli o odwrocie.
Cios w plecy i PRL-owskie kłamstwa
17 września, gdy Wehrmacht zajmował już zachodnią Polskę, od wschodu wkroczyła Armia Czerwona, realizując ustalenia paktu Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia. Moskwa tłumaczyła inwazję rzekomą ochroną mniejszości, a po latach propagandę opanowała teza o „ucieczce” polskich władz do Rumunii — w rzeczywistości było to wyprowadzenie państwa poza granice, by uniknąć wymuszonej kapitulacji. Kampania wrześniowa przez lata bywała przedstawiana jako klęska słabego wojska, choć o sile Wehrmachtu boleśnie przekonały się później Francja i ZSRR.
Kalendarium Września 1939
- 1 września – Niemcy atakują Polskę bez wypowiedzenia wojny; bombardowanie Wielunia, ostrzał Westerplatte, bitwa graniczna.
- 3 września – Wielka Brytania i Francja wypowiadają wojnę III Rzeszy.
- 17 września – agresja ZSRR na Polskę.
- 28 września – kapitulacja Warszawy.
- 2 października – zakończenie obrony Półwyspu Helskiego.
- 6 października – kapitulacja pod Kockiem i koniec kampanii wrześniowej.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
Syreny w Olsztynie. 87. rocznica wybuchu II wojny światowej
W samo południe w Olsztynie i w całym województwie warmińsko-mazurskim zawyły syreny alarmowe. Minutowy sygnał był symbolicznym upamiętnieniem 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej, a zarazem elementem treningu systemu alarmowania. Równolegle przy pomniku Żołnierzy Armii Krajowej przy ul. Dąbrowszczaków odbyły się miejskie uroczystości: hymn państwowy, przemówienia i złożenie kwiatów.
Westerplatte. Wojewoda Radosław Król oddał hołd obrońcom
W 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej wojewoda warmińsko-mazurski Radosław Król wziął udział w porannych uroczystościach na Westerplatte i oddał hołd żołnierzom, którzy we wrześniu 1939 roku bronili półwyspu. O świcie w Gdańsku zawyły syreny, a przed Pomnikiem Obrońców Wybrzeża zgromadzili się przedstawiciele najwyższych władz państwowych, służb mundurowych i setki mieszkańców.
Olsztyn uczcił 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej
W samo południe nad Olsztynem zawyły syreny alarmowe, a pod pomnikiem Armii Krajowej przy ul. Dąbrowszczaków odbyły się miejskie obchody 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Kombatanci, wojskowi, samorządowcy i mieszkańcy oddali hołd ofiarom konfliktu, który 1 września 1939 roku zmienił losy całej Europy. Uroczystość przypomniała też o lokalnym wymiarze tragedii — koszarach Wehrmachtu w przedwojennym Allenstein i obozie Soldau w Działdowie.