Olsztyn: 203 dzieci pogryzionych przez zwierzęta. Kto odpowiada?
Od początku 2026 roku pomoc medyczną po pogryzieniu przez zwierzę otrzymało w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie już 203 dzieci. Liczba skłania do przypomnienia, jakie obowiązki nakłada prawo na właścicieli zwierząt i kiedy mogą oni ponieść konsekwencje — nie tylko za samo pogryzienie, lecz także za dopuszczenie do powstania zagrożenia.
Od początku 2026 roku w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie pomoc medyczną po pogryzieniu przez zwierzę otrzymało już 203 dzieci. To liczba, która najlepiej pokazuje, jak powszechnym problemem są takie zdarzenia — i jak często ich ofiarami padają najmłodsi, którzy nie zawsze potrafią właściwie ocenić zachowanie psa czy innego zwierzęcia. Właściciele pupili powinni natomiast wiedzieć, że za zachowanie swojego podopiecznego odpowiadają przed prawem, a konsekwencje mogą sięgać znacznie dalej niż nieprzyjemna rozmowa z sąsiadem.
Odpowiedzialność właściciela zaczyna się wcześniej, niż się wydaje
Przepisy nie czekają na moment, w którym dojdzie do pogryzienia. Zgodnie z art. 77 Kodeksu wykroczeń, osoba, która nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, może zostać ukarana ograniczeniem wolności, grzywną do 1000 złotych albo naganą. Mowa tu o sytuacjach, gdy pies biega bez smyczy w miejscach publicznych, zostaje sam bez nadzoru albo gdy właściciel świadomie lekceważy podstawowe zasady bezpieczeństwa.
Czytaj teżBakterie coli w wodzie pod Oleckiem. Sanepid zakazał kranówkiUstawodawca zaostrzył tę odpowiedzialność w przypadkach, w których zwierzę swoim zachowaniem stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka. Wtedy wykroczenie jest traktowane poważniej nawet wtedy, gdy do kontaktu ze zwierzęciem w ogóle nie doszło — samo dopuszczenie do sytuacji zagrażającej człowiekowi może już skutkować karą.
Kiedy sprawa trafia na grunt prawa karnego
Jeżeli zaniedbanie właściciela doprowadzi do narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, sprawca może odpowiedzieć na podstawie art. 160 Kodeksu karnego. Za takie przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat. Katalog zaostrza się, gdy na sprawcy ciążył obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo — wtedy wymiar kary wynosi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Niezależnie od odpowiedzialności karnej właścicielowi grozi też odpowiedzialność cywilna. Zgodnie z art. 431 Kodeksu cywilnego, osoba chowająca zwierzę odpowiada za wyrządzone przez nie szkody także wtedy, gdy zwierzę uciekło lub zabłąkało się — chyba że ani ona, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy. Poszkodowani mogą dochodzić odszkodowania za koszty leczenia i rehabilitacji oraz zadośćuczynienia za ból i cierpienie.
Pogryzienie to nie tylko rana
Medyczna strona sprawy bywa równie poważna co prawna. Po pogryzieniu dziecka lekarze oceniają nie tylko samą ranę, ale również ryzyko powikłań i potrzebę profilaktyki. Sprawdzany jest między innymi stan szczepienia przeciwko tężcowi — bakterie wywołujące tę groźną chorobę mogą przedostać się do organizmu przez uszkodzoną skórę. Dlatego nawet pozornie niegroźne ugryzienie warto skonsultować z lekarzem i postępować zgodnie z jego zaleceniami.
Dziecko nie odczyta sygnałów zwierzęcia
Właściciele często doskonale znają swoje psy i wiedzą, jak zachowują się w domowym otoczeniu. To jednak nie zwalnia ich z obowiązku czujności, bo nawet spokojne zwierzę potrafi zareagować agresywnie, gdy poczuje się zagrożone. Dziecko może podejść zbyt blisko, spróbować pogłaskać pupila podczas jedzenia, zabawy lub odpoczynku, nieświadomie prowokując jego reakcję — dzieci bowiem nie potrafią odczytać sygnałów ostrzegawczych, które pies wysyła, zanim zaatakuje. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo zarówno dziecka, jak i zwierzęcia zawsze spoczywa więc na dorosłym.
Jak ograniczyć ryzyko pogryzienia
- Nigdy nie zostawiaj małego dziecka samego ze zwierzęciem — nawet z psem, który dotąd zachowywał się spokojnie.
- Ucz dziecko zasad bezpieczeństwa: nie podchodź do obcego psa, nie głaszcz zwierzęcia podczas jedzenia ani snu, nie zabieraj mu zabawek i jedzenia.
- Trzymaj psa na smyczy w miejscach publicznych i pilnuj, by nie zbliżał się do bawiących się dzieci bez zgody ich opiekunów.
- Zadbaj o obowiązkowe szczepienia psa przeciwko wściekliźnie — to nie tylko wymóg prawny, ale realna ochrona zdrowia.
- Po pogryzieniu skonsultuj się z lekarzem nawet przy drobnej ranie, by ocenić potrzebę szczepienia przeciwko tężcowi.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
Łabędź-chuligan atakuje auta nad Jeziorem Długim w Olsztynie
Parking przy ulicy Leśnej nad Jeziorem Długim w Olsztynie stał się areną nietypowych wydarzeń — grasuje tam agresywny łabędź krzykliwy, który upodobał sobie szczególnie czarne samochody i atakuje je, dziobiąc w lusterka. Ptak potrafi też zaatakować człowieka próbującego ochronić swoje auto. Straż Miejska w Olsztynie otrzymała już kilkanaście zgłoszeń, a komendant Jarosław Lipiński apeluje o ostrożność.
Incydent przy pielgrzymce w Olsztynie. Policja wyjaśnia
Poranne zajście na al. Wojska Polskiego w Olsztynie z 13 września szybko obrosło dramatycznymi plotkami o ataku z maczetą na tle przechodzącej pielgrzymki. Weryfikacja w Komendzie Miejskiej Policji w Olsztynie dała zupełnie inny obraz: przepychankę dwóch nastolatków z mężczyzną na przystanku, bez użycia ostrego narzędzia. Sprawa trafi teraz do sądu rodzinnego, a policjanci apelują o ostrożność w powielaniu niesprawdzonych doniesień.
Łabędź w olsztyńskiej ciepłowni. EkoPatrol ruszył na pomoc
Pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Olsztynie nie spodziewali się takiego gościa. W poniedziałek, 14 września, na terenie ciepłowni pojawił się łabędź. Czujność jednego z pracowników i szybka reakcja EkoPatrolu Straży Miejskiej sprawiły, że historia zakończyła się bezpiecznym powrotem ptaka do natury.