Czwartek, 24 września · Powiat olsztyński

Czwartek, 24 wrześniaPowiat olsztyński

Superliga: Ostróda i Działdowo przegrały u siebie po 1:3

Weekend nie przyniósł punktów tenisistom stołowym z Warmii i Mazur. Beniaminek Energa Morliny Ostródzianka Ostróda przegrał u siebie z mistrzem Polski Olimpią Grudziądz 1:3, a KS Dekorglass Działdowo w takim samym stosunku uległ Dojlidom Białystok. Ostródzianie mimo porażki zostawili po sobie dobre wrażenie, a działdowianie płacą cenę trudnego początku przebudowanego sezonu.

Beniaminek, który nie przestraszył się mistrza, i medalista, który boleśnie wchodzi w nowy sezon — tak w skrócie wyglądał weekend tenisa stołowego na Warmii i Mazurach. Ani Ostróda, ani Działdowo nie zdobyły punktów, choć w obu halach wynik 1:3 opowiada zupełnie inną historię.

Energa Morliny Ostródzianka Ostróda podejmowała u siebie Bud-An ElectriCon Olimpię Grudziądz, czyli aktualnego mistrza Polski. Goście przyjechali jako murowany faworyt, a gospodarze dopiero uczą się elity po awansie wywalczonym wiosną w barażu ze Stalą Bielsko-Biała. Ostatecznie grudziądzanie wygrali 1:3, ale ostródzianie urwali sety faworytowi i pokazali, że potrafią grać odważnie przy własnej publiczności. Trener Tomasz Sposób podkreślał po meczu, że zespół zostawił po sobie dobre wrażenie, mimo braku punktów.

Czytaj teżME siatkarzy: sensacyjna porażka Włoch z Finlandią 2:3 w Turynie

Mistrz za mocny, ale beniaminek nie pękł

Starcie z Olimpią Grudziądz było dla Ostródy meczem o podwójnej wadze. Z jednej strony debiutant mierzył się z najsilniejszą drużyną kraju, liderowaną przez Mołdawianina Vladislava Ursu, jednego z najskuteczniejszych graczy ligi. Z drugiej strony taki mecz to najszybsza lekcja tego, czym różni się pierwsza liga od LOTTO Superligi — tempem, regularnością i głębią składu. Jeden wygrany pojedynek na cztery rozegrane pokazuje, że ostródzianie potrafią nawiązać walkę, ale na pokonanie kompletnej drużyny potrzeba jeszcze stabilności w kluczowych piłkach.

Kontekst jest tu ważny dla kibiców. Ostródzianka wróciła do krajowej elity po latach nieobecności, a awans przypieczętowała dopiero w barażu w maju 2026 roku. W ekstraklasie nie ma łatwych spotkań, a terminarz nie oszczędzał beniaminka — oprócz mistrza z Grudziądza terminarz postawił na jego drodze także Energę Manekin Toruń i Baltę AZS AWFiS Gdańsk. Po czterech kolejkach ostródzianie zamykają tabelę bez punktów, co brzmi groźnie, ale w tej fazie sezonu ważniejsze od punktów jest to, czy drużyna łapie rytm meczowy i nie przegrywa wyraźnie.

Działdowo w przebudowie płaci frycowe

Inna jest sytuacja KS Dekorglassu Działdowo. To klub przyzwyczajony do medali — brąz z sezonu 2025/2026 był jego dwunastym krążkiem z rzędu, a wcześniej działdowianie sięgali po złoto w 2021 i 2025 roku. Latem drużyna przeszła jednak dużą przebudowę: odeszli liderzy Jakub Dyjas i Samuel Kulczycki, a po pięciu latach wrócił Czech Jiri Vrablik. Porażka u siebie z Dojlidami Białystok 1:3 to więc nie wypadek przy pracy, tylko sygnał, że nowy skład potrzebuje czasu.

Białostoczanie to w tym sezonie zespół z czołówki — po czterech kolejkach plasują się na trzecim miejscu w tabeli. Dla Działdowa szczególnie bolesne jest to, że mecz odbył się we własnej hali, gdzie w poprzednich latach punktowali nawet najmocniejsi. Dwa dni wcześniej działdowianie przegrali też 0:3 z Orliczem Suchedniów, co tylko pogłębiło trudny start. Cztery mecze i dwa punkty dają im obecnie dopiero jedenaste miejsce w dwunastodrużynowej lidze.

Co to oznacza dla obu drużyn

Początek sezonu 2026/2027 w LOTTO Superlidze układa tabelę bez sentymentów. Na górze są Balta AZS AWFiS Gdańsk, Olimpia Grudziądz i Dojlidy Białystok, na dole — oba zespoły z województwa warmińsko-mazurskiego. Dla Ostródy najważniejsze będzie szybkie zdobycie pierwszego zwycięstwa, które przełamie presję beniaminka i potwierdzi, że awans nie był przypadkiem. Dla Działdowa stawką jest odbudowanie roli zespołu walczącego o play-off, a nie o utrzymanie.

Kibice w Ostródzie i Działdowie mogą patrzeć na to z ostrożnym optymizmem. Ostródzianie pokazali przeciwko mistrzowi Polski charakter, o którym mówił ich trener, a to w długim sezonie bywa fundamentem pod punkty z rywalami z własnego poziomu. Działdowianie mają natomiast organizację i doświadczenie w wychodzeniu z kryzysów — w poprzednim sezonie długo byli poza czołową czwórką, by w drugiej rundzie wygrać osiem spotkań i wejść do turnieju finałowego. Teraz terminarz znów da im szansę na rehabilitację w meczach z drużynami ze środka tabeli.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.

Więcej z działu Sport

Cały dział

Liga Narodów rusza. Polska Jana Urbana zaczyna w piątek

Pilot z Bartoszyc wygrał Rally Martin. Liderzy w sekundzie

Natalia Kuczewska z brązem mistrzostw Europy w Sofii

Derby Olsztyna: Naki podejmie lidera Stomil w sobotę 26 września

Najnowsze

Wszystkie

Bakterie coli w wodzie pod Oleckiem. Sanepid zakazał kranówki

Bezpieczeństwo

Akcja Trzeźwość na Warmii i Mazurach. Zatrzymano 35 kierowców

Bezpieczeństwo

X Kongres Przyszłości w Olsztynie. Program, gala i goście

Wydarzenia

Michelin stawia na Olsztyn. Nowa linia dla elektryków za 1 mld zł

Gospodarka

Olsztyn podpisał manifest Dzieciństwo bez Przemocy 2026

Bezpieczeństwo

Poranna akcja Trzeźwość: ponad 500 kontroli w Olecku

Bezpieczeństwo

Olsztyn daje 3 mln zł na remonty mieszkań komunalnych

Samorząd

Michelin inwestuje miliard w Olsztynie. Rusza projekt GAMBIT

Gospodarka

Olsztyn z lotu ptaka