Olsztynianki liderkami Ekstraklasy, Działdowo w dołku
Beniaminek z Kortowa ma za sobą wymarzony start w elicie tenisa stołowego kobiet, a etatowi medaliści z Działdowa i debiutant z Ostródy przeżywają trudne tygodnie w męskiej Superlidze. Sprawdzamy, jak do tego doszło, kto błyszczy przy stole i co czeka warmińsko-mazurskie drużyny w październiku.

Początek sezonu tenisa stołowego na Warmii i Mazurach pisze dwa zupełnie różne scenariusze. W kobiecej elicie beniaminek z Olsztyna nieoczekiwanie wskoczył na fotel lidera, natomiast w męskiej Superlidze dwa kluby z regionu utknęły na dnie tabeli. Taki kontrast po kilku kolejkach mówi sporo o tym, jak wiele zmieniają letnie ruchy kadrowe i jak bezlitosna potrafi być krajowa czołówka.
Największą niespodzianką są postawa i pozycja English Perfect AZS UWM Olsztyn. Drużyna z Kortowa wróciła do Ekstraklasy kobiet po rocznej przerwie w niezwykłych okolicznościach. Sportowo wygrała grupę północną pierwszej ligi, ale przegrała baraże, więc awans wydawał się stracony. Szansę otworzyło dopiero wycofanie się SKTS Sochaczew, którego miejsce Polski Związek Tenisa Stołowego przyznał Olsztynowi. Kortowski klub przejął nie tylko licencję, ale też dwie zawodniczki wycofanego rywala, co szybko okazało się kluczowe.
Czytaj teżME siatkarzy: sensacyjna porażka Włoch z Finlandią 2:3 w TurynieNowe twarze dały liderki
Latem do Olsztyna trafiły Włoszka Gaia Monfardini, doświadczona Daria Łuczakowska oraz Japonka Kana Hanai. To właśnie na to trio postawił sztab w dwóch pierwszych meczach i każda z nich dołożyła cenne punkty. Wyjazdowe starcie z Wametem Dąbcze olsztynianki wygrały 3:1, a domowy thriller z Ulmer AZS UMCS Lublin rozstrzygnęły na swoją korzyść 3:2. Bohaterką drugiego spotkania została Hanai, która wygrała obie swoje gry singlowe, w tym decydującą partię z Kim Yerin 3:0.
Szczególnie ważny jest dobór rywali. Zarówno Dąbcze, jak i Lublin to bezpośredni konkurenci w walce o utrzymanie, więc zwycięstwa mają podwójną wartość. Nie ukrywa tego trener Michał Ogrodniczak, który wprost mówi o celu na sezon: „Od samego początku wiedzieliśmy, że będziemy rywalizować o utrzymanie z klubami z Dąbcza i Lublina, no i może jeszcze z Krakowa. Wygraliśmy już więc z dwoma z nich”. Szkoleniowiec dodaje, że pięć punktów po dwóch kolejkach zespół wziąłby przed sezonem w ciemno, ale do spokoju o utrzymanie jeszcze daleko.
Po dwóch seriach spotkań olsztynianki mają w tabeli pięć punktów przy bilansie gier 6:3 i wyprzedzają Częstochowę, Wrocław oraz Rzeszów. Kolejny test czeka je dopiero 23 października, kiedy na wyjeździe zmierzą się z PGE Fibrain AZS Politechniką Rzeszów. Dwa dni później w Kortowie podejmą Uniwersytet Ekonomiczny AZS Wrocław, więc październikowy dwumecz wiele powie o realnej sile lidera.
Medalista i beniaminek pod kreską
Zgoła odmienne wieści płyną z męskiej LOTTO Superligi. Dekorglass Działdowo, czyli drużyna z dwunastoma medalami mistrzostw Polski z rzędu na koncie, w tym złotem z lat 2021 i 2025, po czterech kolejkach ma tylko dwa punkty i bilans 4:11. Działdowianie zaczęli od porażki 0:3 z Orlen Bogorią Grodzisk Mazowiecki, potem po debiucie Yuhiego Sakaia wyszarpali wygraną 3:2 z Energią TTCup Wąchock, ale kolejne mecze to już 0:3 z Orliczem 1924 Suchedniów oraz 1:3 z Dojlidami Białystok. Honorowe zwycięstwo w tym ostatnim meczu odniósł Jiri Vrablik, lecz w grze podwójnej i singlowej nie wystarczyło to do urwania punktów.
Jeszcze trudniej jest w Ostródzie. Energa Morliny Ostróda wróciła do elity po czteroletniej przerwie, wygrywając baraż z BKS Stalą Bielsko-Biała, ale zetknięcie z Superligą okazało się brutalne. Beniaminek przegrał kolejno 1:3 z Energą Manekinem Toruń, 0:3 z Polonią Bytom, 1:3 z mistrzem Polski Olimpią Grudziądz oraz 1:3 z Baltą AZS AWFiS Gdańsk. Jedyne przebłyski dali Łukasz Sokołowski, autor zwycięstwa nad Rafałem Formelą, oraz Michał Małachowski. Z zerowym dorobkiem i bilansem 3:12 ostródzianie zamykają stawkę.
Układ tabeli nie pozostawia złudzeń. W Superlidze bezpośrednio spada ostatni zespół, a przedostatni gra w barażach o utrzymanie. Działdowo jest obecnie jedenaste, Ostróda dwunasta, a prowadzi gdański AZS z dziesięcioma punktami. Obie ekipy z województwa warmińsko-mazurskiego zagrają ponownie 23 października: Dojlidy podejmą Morliny, a Dekorglass zmierzy się u siebie z Villa Verde Olesno. To będą mecze o przełamanie, bo kolejna strata punktów jeszcze mocniej przyciśnie drużyny do strefy spadkowej.
Co to oznacza dla kibiców
Kontrast między żeńską a męską częścią sezonu pokazuje, jak wiele w tenisie stołowym znaczy trafione okno transferowe. Olsztyn zbudował skład pod konkretne zadanie i po dwóch kolejkach ma zaliczkę, która jesienią może okazać się bezcenna. Działdowo i Ostróda płacą natomiast cenę przebudowy i twardego terminarza na starcie. Dla kibiców z regionu oznacza to jesień pełną skrajnych emocji: w Kortowie walkę o utrzymanie pozycji w czołówce, w Działdowie i Ostródzie walkę o wydostanie się z dołu tabeli, zanim strata do środka stawki urośnie do rozmiarów trudnych do odrobienia.
Źródła
- Gazeta Olsztyńska — przegląd kolejek Superligi i Ekstraklasy w regionie
- UWM w Olsztynie — tenisistki z UWM liderkami Ekstraklasy
- Polska Superliga Tenisa Stołowego — Morliny bez wygranej po meczu z Olimpią Grudziądz
- Polska Superliga Tenisa Stołowego — wygrana Dekorglassu z Wąchockiem i porażka Morlin z Polonią
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
Niespodziewany awans tenisistek z Olsztyna do Ekstraklasy
Zawodniczki English Perfect AZS UWM Olsztyn szykowały się już do kolejnego sezonu w I lidze, tymczasem decyzja Polskiego Związku Tenisa Stołowego sprawiła, że jednak zagrają w gronie najlepszych. Do Ekstraklasy kobiet w sezonie 2026/2027 zostały zgłoszone w miejsce wycofanego SKTS Sochaczew, który w poprzednim sezonie zajął szóste miejsce. Olsztynianki wygrały grupę północną I ligi, ale w barażach o awans okazały się słabsze od Wamet Dąbcze i Lalak AZS UMCS Lublin. Teraz czeka je zupełnie nowe wyzwanie.
Tenisistki stołowe AZS UWM Olsztyn zagrają w Ekstraklasie po wycofaniu Sochaczewa
English Perfect AZS UWM Olsztyn zagra w nadchodzącym sezonie w Ekstraklasie kobiet. Olsztynianki wywalczyły awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w nietypowych okolicznościach – przegrały wprawdzie baraże o awans, ale skorzystały z wycofania się SKTS Sochaczew, który zrezygnował z gry na wszystkich szczeblach ligowych. Dla akademickiego zespołu z Olsztyna będzie to powrót do elity po rocznej przerwie i szansa na rywalizację z najlepszymi drużynami w kraju.
AZS UWM Olsztyn wraca do Ekstraklasy. Start w Dąbczu
W najbliższy czwartek, 3 września, o godzinie 18 w hali sportowej w Dąbczu pod Lesznem nowy sezon Ekstraklasy tenisa stołowego kobiet zainaugurują dwa zespoły, które wiosną rywalizowały w barażach o awans: beniaminek Wamet Dąbcze i English Perfect AZS UWM Olsztyn. Dla małej miejscowości z gminy Rydzyna to historyczny debiut w krajowej elicie, a dla olsztynianek – powrót na najwyższy szczebel po roku przerwy. Wstęp na spotkanie jest bezpłatny.