Czwartek, 24 września · Powiat olsztyński

Czwartek, 24 wrześniaPowiat olsztyński

Olsztyn: zostawił dacię pod znakiem B-36. Auto odholowano

Kierowca dacii zostawił auto w Olsztynie w miejscu, gdzie obowiązywał zakaz zatrzymywania się z tabliczką o odholowaniu. Zgłoszenie trafiło w środę do dyżurnego Straży Miejskiej w Olsztynie, a patrol na miejscu potwierdził wykroczenie. Ponieważ kierowcy nie było przy pojeździe, strażnicy wydali dyspozycję odholowania, a samochód trafił na parking depozytowy.

Laweta odwożąca samochód spod znaku zakazu zatrzymywania na ulicy w Olsztynie
Ilustracja AI
Kierowca dacii zignorował w Olsztynie znak B-36 z tabliczką T-24 o odholowaniu na koszt właściciela. / Ilustracja / Muse Image

Jedno zgłoszenie, jeden patrol i jedna laweta wystarczyły, by źle zaparkowana Dacia zniknęła z ulicy w Olsztynie. Kierowca zostawił samochód dokładnie tam, gdzie drogowcy zabronili nawet chwilowego zatrzymania, a dodatkowa tabliczka pod znakiem nie zostawiała złudzeń co do konsekwencji. Dla postronnego obserwatora sprawa wyglądała niepozornie, ale dla właściciela auta skończyła się holowaniem i wizytą po odbiór pojazdu z parkingu depozytowego.

Sprawa zaczęła się w środę, gdy do dyżurnego Straży Miejskiej w Olsztynie wpłynęło zgłoszenie o pojeździe stojącym wbrew oznakowaniu. Chodziło o znak B-36 z tabliczką T-24, czyli połączenie oznaczające zakaz zatrzymywania się oraz zapowiedź usunięcia pozostawionego auta na koszt właściciela. Zadysponowany na miejsce patrol potwierdził, że dacia rzeczywiście stoi w strefie objętej zakazem.

Czytaj teżOlsztyn podpisał manifest Dzieciństwo bez Przemocy 2026

Kluczowy okazał się fakt, że kierowcy nie było przy samochodzie. Strażnicy nie mieli komu wydać polecenia odjechania, więc zastosowali procedurę przewidzianą dla takich sytuacji i wystawili dyspozycję odholowania. Auto zostało zabrane na parking depozytowy, skąd właściciel będzie mógł je odebrać po dopełnieniu formalności.

Co oznaczają znaki B-36 i T-24

Laweta odwożąca samochód spod znaku zakazu zatrzymywania na ulicy w Olsztynie Olsztyn: zostawił dacię pod znakiem B-36. Auto odholowano / Ilustracja / Muse Image

Znak B-36, czyli „zakaz zatrzymywania się”, to jeden z najbardziej restrykcyjnych znaków w mieście. Jak przypominają policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Braniewie, oznacza on całkowite wyłączenie odcinka z możliwości zatrzymania, obowiązuje przez całą dobę i zabrania postoju nawet na chwilę, z wyjątkiem unieruchomienia wynikającego z warunków lub przepisów ruchu.

Wbrew popularnemu przekonaniu zakaz nie dotyczy wyłącznie jezdni. Droga w rozumieniu przepisów obejmuje także pobocze, chodnik oraz drogę dla pieszych i rowerzystów, więc wjechanie na chodnik pod znakiem B-36 nie chroni przed mandatem. Wyjątkiem byłaby jedynie tabliczka „nie dotyczy chodnika”, której w opisywanym przypadku nie było.

Tabliczka T-24 dodatkowo zaostrza sprawę. Informuje wprost, że pozostawiony pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela. Takie zestawienie stosuje się zwykle w miejscach, gdzie zaparkowane auto stwarza poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa lub blokuje ruch, a także w pobliżu obiektów specjalnych, takich jak sądy czy banki.

Tania chwila postoju, drogi odbiór auta

Kierowcę, który zignoruje B-36, czeka najpierw postępowanie mandatowe. Za samo naruszenie zakazu zatrzymywania się grozi mandat w wysokości 100 zł oraz 1 punkt karny. To jednak dopiero początek wydatków, gdy do akcji wkracza laweta.

Maksymalne stawki za usuwanie pojazdów ogłasza co roku minister finansów, a na 2026 rok dla auta o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony wynoszą 749 zł za samo usunięcie oraz 65 zł za każdą dobę przechowywania na parkingu strzeżonym. W praktyce oznacza to, że właściciel dacii zapłaci za mandat, holowanie i postój łącznie kwotę zbliżoną do tysiąca złotych, a każda dodatkowa doba podbija rachunek.

Procedura odbioru też wymaga czasu. Po odholowaniu trzeba najpierw zgłosić się do straży miejskiej lub policji po dokumenty i pokwitowanie, a dopiero z nimi jechać po samochód na parking depozytowy. Samo auto nie wróci więc na miejsce, a kierowca musi udokumentować prawo do pojazdu i uregulować należności.

Jak nie skończyć na lawecie

Historia z Olsztyna to dobra przestroga dla wszystkich, którzy parkują „tylko na chwilę”. Przy znaku B-36 nie ma taryfy ulgowej dla krótkiego postoju na awaryjnych światłach czy wysadzenia pasażera, jeśli nie wynika to z przepisów albo sytuacji na drodze. Jeżeli pod znakiem wisi biała tabliczka z lawetą i napisem o usunięciu pojazdu, służby nie muszą długo się zastanawiać.

Warto też zwracać uwagę na strzałki pod znakiem. Tabliczki T-25a, T-25b i T-25c pokazują, gdzie zakaz się zaczyna, gdzie trwa, a gdzie się kończy, a znak obowiązuje do najbliższego skrzyżowania lub do odwołania znakiem B-35. Gdy masz wątpliwości, lepiej poszukać legalnego miejsca kilka ulic dalej niż liczyć, że patrol akurat nie przyjedzie.

Mieszkańcy coraz częściej sami zgłaszają takie przypadki dyżurnym straży miejskiej, więc auta blokujące przejazd, widoczność albo drogę pożarową szybko trafiają pod lupę. Olsztyński przykład pokazuje, że system działa sprawnie: zgłoszenie, potwierdzenie na miejscu, dyspozycja i laweta.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.

Więcej z działu Bezpieczeństwo

Cały dział

Poranna akcja Trzeźwość: ponad 500 kontroli w Olecku

Atak nożownika w Olsztynie. 44-latek ranny na Kołobrzeskiej

Szósty dzień poszukiwań 73-latka z Gałwun pod Kętrzynem

Łapówki za przeglądy w Morągu. Policja zatrzymała trzy osoby

Najnowsze

Wszystkie

X Kongres Przyszłości w Olsztynie. Program, gala i goście

Wydarzenia

Michelin stawia na Olsztyn. Nowa linia dla elektryków za 1 mld zł

Gospodarka

ME siatkarzy: sensacyjna porażka Włoch z Finlandią 2:3 w Turynie

Sport

Liga Narodów rusza. Polska Jana Urbana zaczyna w piątek

Sport

Pilot z Bartoszyc wygrał Rally Martin. Liderzy w sekundzie

Sport

Natalia Kuczewska z brązem mistrzostw Europy w Sofii

Sport

Olsztyn daje 3 mln zł na remonty mieszkań komunalnych

Samorząd

Derby Olsztyna: Naki podejmie lidera Stomil w sobotę 26 września

Sport

Olsztyn z lotu ptaka