Ponad 950 wykroczeń prędkości na Warmii i Mazurach
Ponad 1200 skontrolowanych pojazdów i ponad 950 przypadków przekroczenia prędkości — tak zakończyła się najnowsza akcja „Prędkość” na Warmii i Mazurach. Działania objęły cały region, od Olsztyna po Ełk i Elbląg, a funkcjonariusze skupili się na miejscach, w których nadmierna prędkość najczęściej prowadzi do wypadków.

Czwartkowy poranek na drogach Warmii i Mazur wyglądał inaczej niż zwykle. Patrole drogówki pojawiały się jeden po drugim — przy trasach wylotowych z Olsztyna, na drogach krajowych pod Ełkiem i Ostródą, w okolicach przejść dla pieszych i na odcinkach, które policjanci znają aż za dobrze z protokołów powypadkowych. Efekt jednodniowych działań jest wymowny: ponad 1200 kontroli i ponad 950 kierowców przyłapanych na zbyt szybkiej jeździe.
Skala nie jest przypadkowa. Akcja „Prędkość” z 17 września 2026 roku była częścią ogólnopolskich działań prowadzonych w ramach europejskiego tygodnia ROADPOL Safety Days, który trwał od 16 do 22 września. Tego samego dnia wzmożone kontrole toczyły się w całym kraju, a warmińsko-mazurscy funkcjonariusze włączyli się w nie pełnym składem ruchu drogowego.
Czytaj teżBakterie coli w wodzie pod Oleckiem. Sanepid zakazał kranówkiMandaty, sądy i utracone prawa jazdy
Ponad 950 wykroczeń prędkości na Warmii i Mazurach / Ilustracja / Muse Image
Bilans przekazany po akcji pokazuje, jak powszechnym problemem jest wciąż ciężka noga kierowców. Na 950 przekroczeń prędkości policjanci nałożyli 740 mandatów, a w 9 przypadkach sprawy trafią do sądu. To oznacza, że chodziło o sytuacje, w których samo pouczenie czy mandat nie wystarczały — na przykład odmowę przyjęcia mandatu albo okoliczności wymagające oceny sądu.
Szczególnie dotkliwie odczuło to 14 kierowców, którzy stracili prawa jazdy za przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h. Zgodnie z przepisami obowiązującymi od marca 2026 roku uprawnienia zatrzymuje się na trzy miesiące nie tylko w obszarze zabudowanym, ale także na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym. Dla wielu ukaranych to nie tylko trzymiesięczna przerwa od kierownicy, ale też poważne utrudnienie w codziennym życiu i pracy.
Nie tylko prędkość
Choć nazwa akcji wskazuje jeden cel, kontrole były znacznie szersze. Policjanci zatrzymali ponad 40 dowodów rejestracyjnych, co oznacza, że co trzydziesty skontrolowany pojazd miał usterki techniczne wykluczające go z ruchu — od zużytych opon i niesprawnych świateł po poważniejsze braki zagrażające bezpieczeństwu.
Funkcjonariusze — jak przekazała Komenda Główna Policji — prowadzili pomiary statycznie, z ręcznymi miernikami laserowymi, i dynamicznie, z nieoznakowanych radiowozów z wideorejestratorami. W działania zaangażowane były też policyjne grupy SPEED, wyspecjalizowane w wyłapywaniu najbardziej niebezpiecznych zachowań. Przy okazji zatrzymania za prędkość mundurowi sprawdzali trzeźwość, zapięcie pasów, dokumenty i stan pojazdu. Podinspektor Andrzej Fijołek z Komendy Głównej Policji tłumaczył to wprost: „Te osoby, które przekroczą prędkość, muszą się liczyć z tym, że zatrzymamy je do kontroli. Jeżeli już ich zatrzymamy, właśnie z powodu wykroczenia, to sprawdzimy również stan trzeźwości kierującego, a także czy on i pasażerowie mają zapięte pasy”.
Dlaczego akurat te miejsca
Policja podkreśla, że punkty kontroli nie były losowe. Funkcjonariusze stawali tam, gdzie analiza wypadkowości pokazuje najwięcej zdarzeń związanych z nadmierną prędkością — przy przejściach dla pieszych, na prostych odcinkach zachęcających do przyspieszania i w rejonach, gdzie droga krzyżuje się z ruchem lokalnym. To świadoma strategia: kaskadowe pomiary na tym samym odcinku odbierają złudzenie, że wystarczy zwolnić tylko przed jednym patrolem.
Kontekst jest szerszy niż jeden dzień. W sierpniu tego roku warmińsko-mazurska drogówka w podobnej jednodniowej akcji ujawniła ponad 940 przekroczeń prędkości, a w skali kraju policja co roku rejestruje około 2,5 miliona wykroczeń związanych z prędkością. Nadmierna prędkość wciąż odpowiada za ponad jedną trzecią ofiar śmiertelnych wypadków drogowych w Polsce, dlatego akcje typu „Prędkość” są powtarzane cyklicznie, także w ramach europejskiej sieci ROADPOL.
O czym warto pamiętać za kierownicą
Dla kierowców z Olsztyna, Elbląga, Giżycka czy Iławy wniosek jest praktyczny. Po pierwsze, próg 50 km/h ponad limit oznacza zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące — i dotyczy to już także dróg jednojezdniowych poza miastem. Po drugie, taryfikator jest dotkliwy finansowo: za przekroczenie o 31–40 km/h grozi 800 zł, o 41–50 km/h już 1000 zł, a powyżej 71 km/h nawet 2500 zł, przy recydywie dwukrotnie więcej, do 5000 zł, plus do 15 punktów karnych. Po trzecie, stan techniczny auta też jest sprawdzany — niesprawne światła czy łyse opony mogą zakończyć podróż zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego. Zdjęcie nogi z gazu przed fotoradarem nie wystarczy, gdy kolejny patrol z wideorejestratorem jedzie kilkaset metrów dalej.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
Niespokojny weekend na drogach Olsztyna. Pieszy potrącony
Ostatni weekend astronomicznego lata okazał się pracowity dla policjantów z Olsztyna i powiatu olsztyńskiego. Na skrzyżowaniu ulic Dworcowej i Kętrzyńskiego 78-letnia kierująca seatem potrąciła pieszego na oznakowanym przejściu, a w rejonie ulic Schumana i Sielskiej wywróciła się skoda z nietrzeźwym kierowcą. W Olsztynku funkcjonariusze zatrzymali też 42-latka, który wsiadł za kierownicę mimo sądowego zakazu.
Nietrzeźwi kierowcy i potrącony pieszy. Weekend w Olsztynie
Miniony weekend na drogach Olsztyna i okolic przyniósł kilka groźnych interwencji. Policjanci zatrzymali nietrzeźwych kierowców, w tym 42-latka łamiącego sądowy zakaz oraz 52-latka z ponad promilem alkoholu, a także interweniowali po potrąceniu pieszego na oznakowanym przejściu. Sprawy trafią teraz do sądu.
Akcja „Prędkość” pod Olsztynem. 150 kierowców przyłapanych
Blisko 150 kierowców przyłapanych na przekraczaniu prędkości, ponad 100 mandatów i trzy zatrzymane prawa jazdy — to bilans czwartkowych działań „Prędkość” na drogach Olsztyna i powiatu olsztyńskiego. Wśród skrajnych przypadków był pijany 71-latek z gminy Biskupiec oraz kierowcy jadący ponad dwa razy szybciej niż pozwalają limity.