Czwartek, 24 września · Powiat olsztyński

Czwartek, 24 wrześniaPowiat olsztyński

Naki Olsztyn wygrało 3:1 z Polonią Pasłęk w IV lidze

Beniaminek z Olsztyna nie zwalnia tempa. Naki pokonało u siebie Polonię Pasłęk 3:1 w meczu 7. kolejki IV ligi warmińsko-mazurskiej, rozegranym 11 września. Dwa trafienia przed przerwą i gol z rzutu karnego w doliczonym czasie dały olsztynianom drugie zwycięstwo w sezonie i trzeci kolejny mecz bez porażki.

Pięć minut wystarczyło, żeby ustawić mecz, a potem trzeba było przez prawie godzinę bronić prowadzenia. Naki Olsztyn wygrało na własnym boisku z Polonią Pasłęk 3:1, choć po przerwie goście przez długi czas pachniało remisem. Dla beniaminka to drugi triumf w sezonie i potwierdzenie, że zespół trenera Andrzeja Nakielskiego coraz pewniej czuje się na czwartoligowym poziomie.

Spotkanie 7. kolejki IV ligi warmińsko-mazurskiej rozegrano w czwartek, 11 września 2026 roku. Gospodarze zaczęli spokojnie, bez huraganowych ataków, ale końcówka pierwszej połowy należała w całości do nich. Najpierw w 39. minucie drogę do siatki znalazł Bartosz Rutkowski, a pięć minut później ten sam zawodnik podwyższył na 2:0. Olsztynianie schodzili do szatni z wyraźną przewagą i wrażeniem pełnej kontroli nad wydarzeniami.

Czytaj teżME siatkarzy: sensacyjna porażka Włoch z Finlandią 2:3 w Turynie

Kontakt gości i nerwowa druga połowa

Po zmianie stron obraz gry się odwrócił. Już w 51. minucie Tomasz Łoś zdobył bramkę kontaktową dla Polonii i w szeregi gospodarzy wkradła się niepewność. Pasłęczanie poczuli szansę na pierwszy triumf w sezonie, mocniej zaatakowali i zmusili Naki do głębszego cofnięcia się pod własne pole karne. Olsztynianie mieli swoje okazje do uspokojenia gry, ale brakowało im dokładności w decydującym momencie.

Ostatecznie rozstrzygnięcie padło dopiero w doliczonym czasie. Krystian Oleszko pewnie wykorzystał rzut karny i ustalił wynik na 3:1. Niezależny serwis wynikowy notuje to trafienie w 90. minucie z doliczonym czasem gry, co dobrze oddaje dramaturgię końcówki — do ostatniego gwizdka goście walczyli o wyrównanie.

Po meczu drugi trener Naki, Piotr Borysionek, nie krył, że przebieg spotkania go zaskoczył. Mówił o najdziwniejszym meczu tej rundy na własnym stadionie: pierwsza połowa pod kontrolą i prowadzenie 2:0, a potem zacięcie w grze i napór rywala. Podkreślił przy tym, że Polonia Pasłęk to poukładany, techniczny zespół, a słabsza postawa olsztynian po przerwie była też zasługą przeciwnika. Zapowiedział pracę nad prostymi stratami i decyzjami w polu karnym przed starciami z czołówką.

Beniaminek punktuje i stawia na młodzież

Zwycięstwo ma dla Naki wymiar nie tylko punktowy. To już trzeci kolejny mecz bez porażki i siódme z rzędu spotkanie ze strzelonym golem. Bilans 2 zwycięstw, 3 remisów i 2 porażek daje 9 punktów oraz 10. miejsce w tabeli z dorobkiem bramkowym 14:16. Co ważne dla kibiców, zespół pozostaje niepokonany u siebie — w czterech domowych występach wywalczył 8 punktów.

Sytuacja Polonii jest odwrotna. Drużyna z Pasłęka ma po siedmiu kolejkach tylko jeden punkt i bilans 4:18, co oznacza ostatnie, 16. miejsce. Jedyne oczko zdobyła w wyjazdowym remisie 3:3 z Zatoką Braniewo, poza tym przegrała wszystkie mecze domowe bez strzelonego gola. Dla zespołu, który latem utrzymał się w IV lidze dopiero po barażach, początek sezonu jest wyraźnie trudniejszy niż dla pozostałych beniaminków.

Sztab Naki konsekwentnie podkreśla dwa elementy swojej strategii: ofensywne nastawienie i odważne wprowadzanie wychowanków. W meczu z Polonią po raz trzeci z rzędu na własnym boisku szansę dostało czterech zawodników z rocznika 2009. Dla klubu, który w czerwcu po raz pierwszy w historii wywalczył awans do IV ligi, to sygnał, że wynik idzie w parze z budową przyszłości.

Co dalej: Kętrzyn, puchar i derby

Terminarz nie daje olsztynianom chwili oddechu. Najpierw czeka ich wyjazd do Granicy Kętrzyn, wicelidera z 16 punktami, zaplanowany na 18 września. Równolegle zespół gra w Wojewódzkim Pucharze Polski, gdzie także na wyjeździe zmierzy się z Płomieniem Turznica. Zaraz potem, 26 września, dojdzie do meczu, na który czeka całe miasto — domowych derbów ze Stomilem Olsztyn, liderem z kompletem 21 punktów i bilansem 30:1.

Z perspektywy tabeli starcie z Granicą będzie sprawdzianem z innej półki niż mecz z ostatnią drużyną ligi. Kętrzynianie u siebie grają solidnie, a Stomil w poprzedniej kolejce rozbił ich aż 5:0. Jeśli Naki chce realnie myśleć o górnej połowie stawki, musi zacząć punktować także na wyjazdach — dotąd na obcych boiskach zdobyło tylko punkt w trzech meczach.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.

Więcej z działu Sport

Cały dział

Liga Narodów rusza. Polska Jana Urbana zaczyna w piątek

Pilot z Bartoszyc wygrał Rally Martin. Liderzy w sekundzie

Natalia Kuczewska z brązem mistrzostw Europy w Sofii

Stomil gromi Pisę 6:1, Naki remisuje. Derby Olsztyna w sobotę

Najnowsze

Wszystkie

Bakterie coli w wodzie pod Oleckiem. Sanepid zakazał kranówki

Bezpieczeństwo

Akcja Trzeźwość na Warmii i Mazurach. Zatrzymano 35 kierowców

Bezpieczeństwo

X Kongres Przyszłości w Olsztynie. Program, gala i goście

Wydarzenia

Michelin stawia na Olsztyn. Nowa linia dla elektryków za 1 mld zł

Gospodarka

Olsztyn podpisał manifest Dzieciństwo bez Przemocy 2026

Bezpieczeństwo

Poranna akcja Trzeźwość: ponad 500 kontroli w Olecku

Bezpieczeństwo

Olsztyn daje 3 mln zł na remonty mieszkań komunalnych

Samorząd

Michelin inwestuje miliard w Olsztynie. Rusza projekt GAMBIT

Gospodarka

Olsztyn z lotu ptaka