Naki Olsztyn wygrało 3:1 z Polonią Pasłęk w IV lidze
Beniaminek z Olsztyna nie zwalnia tempa. Naki pokonało u siebie Polonię Pasłęk 3:1 w meczu 7. kolejki IV ligi warmińsko-mazurskiej, rozegranym 11 września. Dwa trafienia przed przerwą i gol z rzutu karnego w doliczonym czasie dały olsztynianom drugie zwycięstwo w sezonie i trzeci kolejny mecz bez porażki.
Pięć minut wystarczyło, żeby ustawić mecz, a potem trzeba było przez prawie godzinę bronić prowadzenia. Naki Olsztyn wygrało na własnym boisku z Polonią Pasłęk 3:1, choć po przerwie goście przez długi czas pachniało remisem. Dla beniaminka to drugi triumf w sezonie i potwierdzenie, że zespół trenera Andrzeja Nakielskiego coraz pewniej czuje się na czwartoligowym poziomie.
Spotkanie 7. kolejki IV ligi warmińsko-mazurskiej rozegrano w czwartek, 11 września 2026 roku. Gospodarze zaczęli spokojnie, bez huraganowych ataków, ale końcówka pierwszej połowy należała w całości do nich. Najpierw w 39. minucie drogę do siatki znalazł Bartosz Rutkowski, a pięć minut później ten sam zawodnik podwyższył na 2:0. Olsztynianie schodzili do szatni z wyraźną przewagą i wrażeniem pełnej kontroli nad wydarzeniami.
Czytaj teżME siatkarzy: sensacyjna porażka Włoch z Finlandią 2:3 w TurynieKontakt gości i nerwowa druga połowa
Po zmianie stron obraz gry się odwrócił. Już w 51. minucie Tomasz Łoś zdobył bramkę kontaktową dla Polonii i w szeregi gospodarzy wkradła się niepewność. Pasłęczanie poczuli szansę na pierwszy triumf w sezonie, mocniej zaatakowali i zmusili Naki do głębszego cofnięcia się pod własne pole karne. Olsztynianie mieli swoje okazje do uspokojenia gry, ale brakowało im dokładności w decydującym momencie.
Ostatecznie rozstrzygnięcie padło dopiero w doliczonym czasie. Krystian Oleszko pewnie wykorzystał rzut karny i ustalił wynik na 3:1. Niezależny serwis wynikowy notuje to trafienie w 90. minucie z doliczonym czasem gry, co dobrze oddaje dramaturgię końcówki — do ostatniego gwizdka goście walczyli o wyrównanie.
Po meczu drugi trener Naki, Piotr Borysionek, nie krył, że przebieg spotkania go zaskoczył. Mówił o najdziwniejszym meczu tej rundy na własnym stadionie: pierwsza połowa pod kontrolą i prowadzenie 2:0, a potem zacięcie w grze i napór rywala. Podkreślił przy tym, że Polonia Pasłęk to poukładany, techniczny zespół, a słabsza postawa olsztynian po przerwie była też zasługą przeciwnika. Zapowiedział pracę nad prostymi stratami i decyzjami w polu karnym przed starciami z czołówką.
Beniaminek punktuje i stawia na młodzież
Zwycięstwo ma dla Naki wymiar nie tylko punktowy. To już trzeci kolejny mecz bez porażki i siódme z rzędu spotkanie ze strzelonym golem. Bilans 2 zwycięstw, 3 remisów i 2 porażek daje 9 punktów oraz 10. miejsce w tabeli z dorobkiem bramkowym 14:16. Co ważne dla kibiców, zespół pozostaje niepokonany u siebie — w czterech domowych występach wywalczył 8 punktów.
Sytuacja Polonii jest odwrotna. Drużyna z Pasłęka ma po siedmiu kolejkach tylko jeden punkt i bilans 4:18, co oznacza ostatnie, 16. miejsce. Jedyne oczko zdobyła w wyjazdowym remisie 3:3 z Zatoką Braniewo, poza tym przegrała wszystkie mecze domowe bez strzelonego gola. Dla zespołu, który latem utrzymał się w IV lidze dopiero po barażach, początek sezonu jest wyraźnie trudniejszy niż dla pozostałych beniaminków.
Sztab Naki konsekwentnie podkreśla dwa elementy swojej strategii: ofensywne nastawienie i odważne wprowadzanie wychowanków. W meczu z Polonią po raz trzeci z rzędu na własnym boisku szansę dostało czterech zawodników z rocznika 2009. Dla klubu, który w czerwcu po raz pierwszy w historii wywalczył awans do IV ligi, to sygnał, że wynik idzie w parze z budową przyszłości.
Co dalej: Kętrzyn, puchar i derby
Terminarz nie daje olsztynianom chwili oddechu. Najpierw czeka ich wyjazd do Granicy Kętrzyn, wicelidera z 16 punktami, zaplanowany na 18 września. Równolegle zespół gra w Wojewódzkim Pucharze Polski, gdzie także na wyjeździe zmierzy się z Płomieniem Turznica. Zaraz potem, 26 września, dojdzie do meczu, na który czeka całe miasto — domowych derbów ze Stomilem Olsztyn, liderem z kompletem 21 punktów i bilansem 30:1.
Z perspektywy tabeli starcie z Granicą będzie sprawdzianem z innej półki niż mecz z ostatnią drużyną ligi. Kętrzynianie u siebie grają solidnie, a Stomil w poprzedniej kolejce rozbił ich aż 5:0. Jeśli Naki chce realnie myśleć o górnej połowie stawki, musi zacząć punktować także na wyjazdach — dotąd na obcych boiskach zdobyło tylko punkt w trzech meczach.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
Naki Olsztyn gotowy na historyczny debiut w IV lidze
Już w najbliższy piątek olsztyńskie Naki po raz pierwszy w swojej 30-letniej historii zagra w IV lidze. Beniaminek, który awans wywalczył z klasy okręgowej, w ostatni weekend potwierdził wysoką formę, rozbijając GKS Stawiguda 5:1 w Wojewódzkim Pucharze Polski. Przed zespołem Andrzeja Nakielskiego nie tylko ligowy debiut, ale także pierwsze od blisko dwóch dekad derby Olsztyna ze Stomilem – klubem, z którym szkoleniowiec Naki związany był jako piłkarz i trener.
Derby Olsztyna: Naki podejmie lidera Stomil w sobotę 26 września
Piłkarze **Naki Olsztyn** podejmą w sobotę 26 września **Stomil Olsztyn** w derbach miasta w ramach IV ligi. Lider z **al. Piłsudskiego** przyjedzie na **ul. Tuwima** z kompletem ośmiu zwycięstw, a beniaminek będzie bronić statusu drużyny niepokonanej u siebie. Będzie to pierwsze od lat starcie obu klubów na szczeblu seniorskim.
Derby Olsztyna: Naki podejmie lidera. Wejdzie tylko 200 osób
W sobotę 26 września o godz. 18 na obiekcie przy ul. Tuwima dojdzie do piłkarskich derbów Olsztyna. Beniaminek Naki podejmie lidera IV ligi Stomil, który wygrał wszystkie osiem meczów. Oficjalnie spotkanie obejrzy z trybun jedynie 200 osób, choć w praktyce zainteresowanie jest wielokrotnie większe.