Czwartek, 24 września · Powiat olsztyński

Czwartek, 24 wrześniaPowiat olsztyński

Karol Zalewski zakończył karierę na Memoriału Ludwichowskiego

W niedzielę 30 sierpnia stadion lekkoatletyczny Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Kortowie wypełnił się kibicami, którzy oklaskiwali międzynarodową obsadę 6. Memoriału Zbigniewa Ludwichowskiego. Kulminacją wieczoru był pożegnalny start mistrza olimpijskiego Karola Zalewskiego, który oficjalnie zakończył karierę. To był też dzień wielkich rezultatów: Jakub Szymański pobiegł szybciej niż wynosi rekord Polski, a Konrad Bukowiecki ponownie pchnął kulę ponad 21 metrów.

To był wieczór, na który olsztyńscy kibice czekali od dawna. Gdy Karol Zalewski wbiegł na kortowską bieżnię, trybuny stadionu Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego zareagowały owacją — i nie bez powodu. Sprinter, który w dorobku ma złoto olimpijskie z Tokio w sztafecie mieszanej 4x400 metrów, tytuł halowego mistrza świata i rekord świata w sztafecie 4x400 metrów, w niedzielę 30 sierpnia oficjalnie zakończył zawodową karierę. Swój ostatni start w 6. Memoriale Zbigniewa Ludwichowskiego zamienił w zwycięstwo, wygrywając bieg na 150 metrów z czasem 15,89 s.

Wybór miejsca pożegnania nie był przypadkowy. Zalewski to wychowanek klubu AZS UWM Olsztyn, a jego pierwszym trenerem był właśnie Zbigniew Ludwichowski. – Cieszę się, że mogłem zakończyć w tym miejscu – mówił mistrz olimpijski. Jak sam wspomina, pamięta do dziś swój pierwszy trening z legendarnym szkoleniowcem, który trwał około dwóch godzin. Młody wówczas piłkarz chciał skakać w dal, ale po kilku sprawdzianach usłyszał od trenera: „skoczka z ciebie nie będzie”. I miał rację — z byłego piłkarza wyrósł jeden z najbardziej utytułowanych polskich sprinterów ostatnich lat. Decyzję o zakończeniu kariery podjął już w maju, tłumacząc ją przede wszystkim chęcią spędzania więcej czasu z rodziną.

Czytaj teżME siatkarzy: sensacyjna porażka Włoch z Finlandią 2:3 w Turynie

Rekord Polski, którego nie było

Najszybszym człowiekiem wieczoru okazał się jednak kto inny. Jakub Szymański, brązowy medalista tegorocznych mistrzostw Europy, dwukrotnie stanął na starcie biegu na 110 metrów przez płotki. W pierwszej próbie uzyskał 13,38 s, a w drugiej poprawił się na 13,21 s — wynik lepszy o cztery setne sekundy od dzielonego przez siebie rekordu Polski. Oficjalnym rekordem zostać nie mógł: mierzony wiatr miał 2,3 m/s, czyli więcej niż dopuszczalne dwa metry na sekundę. Kibice i tak nagrodzili go owacją — to był najszybszy bieg w historii polskiej lekkoatletyki, nawet jeśli statystycy nie wpiszą go do tabel.

Bukowiecki znów ponad 21 metrów

Swój jubileuszowy, piąty start w memoriale zaliczył Konrad Bukowiecki. Kulomiot AZS UWM Olsztyn, urodzony i mieszkający w Olsztynie, wygrał konkurs z wynikiem 21,04 m — po raz drugi w tym sezonie przekroczył granicę 21 metrów, a wszystkie jego pchnięcia lądowały powyżej 20 metrów. Dla niego ten start miał wymiar osobisty: – Na trybunach byli rodzice, rodzina, przyjaciele i znajomi – mówił po konkursie. – Najbardziej cieszę się jednak z tego, że pamięć o trenerze Ludwichowskim jest z nami i jest przekazywana dalej. Bukowiecki podkreślał, że ostatnio wiele uwagi poświęca przygotowaniu mentalnemu, bo właśnie „głowa” ma zdecydować o jego wyniku na wielkich imprezach.

Kuś wróciła do domu jako mistrzyni świata

Kilka tygodni po największym sukcesie kariery na kortowskiej bieżni pojawiła się Anastazja Kuś. Zawodniczka AZS UWM Olsztyn, wychowanka pary Ludwichowskich, w Eugene zdobyła złoto mistrzostw świata juniorów na 400 metrów z rekordem życiowym 51,06 s. W memoriale pobiegła na nietypowym dla siebie dystansie 150 metrów, poprawiła życiówkę i zajęła szóste miejsce, a sezon podsumowała jako udany prognostyk przed igrzyskami olimpijskimi za dwa lata.

Znakomite wyniki w całym programie

Memoriał, zaliczany do prestiżowego cyklu World Athletics Continental Tour Bronze, obfitował w wartościowe rezultaty. W sprinterskich biegach wygrywali Krystsina Tsimanouskaya (11,16 s na 100 m), Amerykanin Brandon Hicklin (9,85 s) czy Kinga Gacka, która na 300 metrów ustanowiła wynik lokujący się w czołówce historii polskiej lekkoatletyki. Na 600 metrów najszybsi byli Aleksandra Formella (1:25,34 — zabrakło jej 0,3 s do rekordu Polski) i Bartosz Kitliński, a rzut oszczepem kobiet wygrała Japonka Momone Ueda z rekordem życiowym 63,50 m. Zanim do rywalizacji przystąpili mistrzowie, bieżnia należała do dzieci — poranne zmagania młodzików i uczniów szkół podstawowych idealnie wpisują się w ideę patrona zawodów.

Kim był Zbigniew Ludwichowski

Impreza to przede wszystkim hołd dla Zbigniewa Ludwichowskiego, wieloletniego trenera związanego z olsztyńskim AZS, który zmarł w marcu 2021 roku. W ciągu kariery wychował ponad 400 medalistów mistrzostw Polski, Europy i świata — wśród nich Wandę Panfil, mistrzynię świata w maratonie, czy Aleksandrę Lisowską. Jego żona Bronisława była dwukrotną medalistką mistrzostw świata w biegach przełajowych. Jak deklaruje Konrad Bukowiecki, dopóki będzie trenował, zrobi wszystko, by mityng trwał i pamięć o trenerze nie zgasła — a niedzielna frekwencja i wyniki pokazują, że kortowskie święto lekkoatletyki na stałe wpisało się w sportowy kalendarz Olsztyna.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.

Powiązane materiały

Więcej z działu Sport

Cały dział

Liga Narodów rusza. Polska Jana Urbana zaczyna w piątek

Pilot z Bartoszyc wygrał Rally Martin. Liderzy w sekundzie

Natalia Kuczewska z brązem mistrzostw Europy w Sofii

Derby Olsztyna: Naki podejmie lidera Stomil w sobotę 26 września

Najnowsze

Wszystkie

Bakterie coli w wodzie pod Oleckiem. Sanepid zakazał kranówki

Bezpieczeństwo

Akcja Trzeźwość na Warmii i Mazurach. Zatrzymano 35 kierowców

Bezpieczeństwo

X Kongres Przyszłości w Olsztynie. Program, gala i goście

Wydarzenia

Michelin stawia na Olsztyn. Nowa linia dla elektryków za 1 mld zł

Gospodarka

Olsztyn podpisał manifest Dzieciństwo bez Przemocy 2026

Bezpieczeństwo

Poranna akcja Trzeźwość: ponad 500 kontroli w Olecku

Bezpieczeństwo

Olsztyn daje 3 mln zł na remonty mieszkań komunalnych

Samorząd

Michelin inwestuje miliard w Olsztynie. Rusza projekt GAMBIT

Gospodarka

Olsztyn z lotu ptaka