Debiut marzeń w Olsztynie. KOMA Rugby Team pokonał Legię
Beniaminek nie przestraszył się wyżej notowanego rywala. KOMA Rugby Team Olsztyn przegrywał do przerwy z Legią Warszawa 5:7, a po zmianie stron zdobył 22 punkty bez odpowiedzi i wygrał 27:7. Niedzielny mecz z 13 września przy ulicy Gietkowskiej był pierwszym występem olsztynian w I lidze rugby.
Pierwszy mecz na zapleczu elity miał pokazać, czy KOMA Rugby Team Olsztyn jest gotowy na dużo wyższe tempo i twardszą walkę w kontakcie. Odpowiedź przyszła po przerwie. Zespół trenera Leszka Borsa, wspierany przez licznie zgromadzoną publiczność na stadionie przy ulicy Gietkowskiej, odwrócił losy spotkania z Legią Warszawa i zamienił nerwowe 5:7 w pewne 27:7. Dla beniaminka to sygnał, że awans z drugiej ligi nie był przypadkiem.
Spotkanie rozpoczęło się dla gospodarzy trudniej, niż sugerowałby końcowy wynik. Olsztynianie próbowali atakować, ale defensywa stołecznych rozbijała ich akcje tuż przed polem punktowym. W 14. minucie to przyjezdni dopięli swego – Artur Bryl przedarł się z piłką za linię i sam dołożył podwyższenie. Olsztyn odpowiedział dopiero w końcówce pierwszej połowy. Po długim naporze w 33. minucie gospodarze zdobyli przyłożenie bez podwyższenia Kacpra Górzyńskiego i do szatni schodzili z jednopunktową stratą.
Czytaj teżME siatkarzy: sensacyjna porażka Włoch z Finlandią 2:3 w TurynieDruga połowa należała do Olsztyna
Po przerwie obraz gry zmienił się diametralnie. Olsztynianie atakowali rzadziej, ale znacznie mądrzej wybierali momenty do przyspieszenia i lepiej zamykali korytarze obronne. Już w 42. minucie wyszli na prowadzenie po kolejnym przyłożeniu, a w 51. minucie dopisali następne wraz ze skutecznym podwyższeniem. Ciekawostką była zmiana wykonawcy kopów – po dwóch nieudanych próbach Górzyńskiego zadanie przejął litewski zawodnik gospodarzy, co – jak przyznał później trener – było wcześniej ustalonym wariantem.
Kolejne minuty to zacięta walka o każdy metr boiska. W 70. minucie olsztynianie wykorzystali rzut karny z bliskiej odległości – tym razem pewnie kopał Górzyński. Kropkę nad i postawiła akcja w 74. minucie, zakończona przyłożeniem z podwyższeniem i ustaleniem wyniku na 27:7. Końcówka była ostra, sędziowie Sebastian Misiak i Chindoko pokazali kilka żółtych kartek zawodnikom obu drużyn. Oficjalny protokół Polskiego Związku Rugby przypisuje punkty dla Olsztyna czwórce graczy: Hubertowi Orłowskiemu, Kacprowi Górzyńskiemu, Donatasowi Steckisowi i Eimantasowi Bagarauskasowi.
Beniaminek, który uczy się wygrywania
Trener gospodarzy nie krył po meczu radości, ale też studził nastroje. Podkreślił, że jego drużyna dopiero zbiera doświadczenie na poziomie I ligi i każde zwycięstwo, a nawet remis, będzie w tym sezonie dużym osiągnięciem. Jak mówił Leszek Bors:
- Każde nasze zwycięstwo w tych rozgrywkach ligowych to będzie dla nas bardzo duże osiągnięcie i sukces. Szczególnie że jesteśmy beniaminkiem i zespołem, który nabiera dopiero doświadczenia. Cały czas się uczymy gry, uczymy się tego, co nas czeka w dalszej części I ligi, ale trzeba się cieszyć z tego sukcesu i przede wszystkim z gry.
Szkoleniowiec dodał, że wierzy w rozwój drużyny, ale rywale po tym meczu zaczną traktować olsztynian znacznie poważniej. Czas łatwych wygranych wysoką różnicą punktów, znanych z niższej ligi, na tym poziomie już się skończył.
Co dalej dla olsztyńskiego rugby
Wygrana ma też wymiar szerszy niż trzy punkty w tabeli drugiej kolejki sezonu 2026/2027. Olsztyn wrócił na zaplecze ekstraklasy po latach gry niżej, a udany debiut przed własną publicznością buduje zainteresowanie kibiców i pomaga przyciągać młodych zawodników do sekcji. Wysoka frekwencja na trybunach pokazała, że w mieście jest głód tej odmiany rugby, opartej na fizyczności, dyscyplinie taktycznej i grze zespołowej.
Terminarz nie daje jednak beniaminkowi chwili oddechu. Pierwotnie olsztynianie mieli zacząć sezon od wyjazdu do AZS AWF Warszawa, ale ten mecz został przełożony, więc starcie z Legią stało się formalnym debiutem. Teraz przed drużyną pierwszy wyjazd – w weekend 26–27 września zagra z Posnanią Poznań. Kolejne spotkanie domowe zaplanowano na weekend 3–4 października, kiedy do Olsztyna przyjedzie KS Rugby Wrocław. Jeśli olsztynianie utrzymają skuteczność z drugiej połowy meczu z Legią, mogą szybko stać się jednym z najtrudniejszych przeciwników w lidze.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
Nie żyje Przemysław Bekier. Futbol amerykański w żałobie
Futbol amerykański w Olsztynie pogrążył się w żałobie. W niedzielę 30 sierpnia w wieku 37 lat zmarł Przemysław Bekier, wieloletni zawodnik tej dyscypliny, znany nie tylko w regionie, ale także w środowisku piłkarzy w całej Polsce. Informację o jego śmierci przekazały w mediach społecznościowych kluby, z którymi był związany — KOMA Rugby Team Olsztyn oraz AZS UWM Olsztyn Lakers.
Derby Olsztyna: Naki podejmie lidera Stomil w sobotę 26 września
Piłkarze **Naki Olsztyn** podejmą w sobotę 26 września **Stomil Olsztyn** w derbach miasta w ramach IV ligi. Lider z **al. Piłsudskiego** przyjedzie na **ul. Tuwima** z kompletem ośmiu zwycięstw, a beniaminek będzie bronić statusu drużyny niepokonanej u siebie. Będzie to pierwsze od lat starcie obu klubów na szczeblu seniorskim.
Derby Olsztyna: Naki podejmie lidera. Wejdzie tylko 200 osób
W sobotę 26 września o godz. 18 na obiekcie przy ul. Tuwima dojdzie do piłkarskich derbów Olsztyna. Beniaminek Naki podejmie lidera IV ligi Stomil, który wygrał wszystkie osiem meczów. Oficjalnie spotkanie obejrzy z trybun jedynie 200 osób, choć w praktyce zainteresowanie jest wielokrotnie większe.