Pięć quadów dla Straży Granicznej. Patrolują granicę z Rosją
Funkcjonariusze z placówek w Bezledach, Sępopolu, Górowie Iławeckim i Dubeninkach dostali pięć nowych quadów. Sprzęt za prawie 300 tys. zł sfinansowały samorządy województwa, dwóch powiatów i gminy Bartoszyce. Maszyny już wspierają patrole wzdłuż granicy z Rosją, tam gdzie nie dojeżdża zwykły radiowóz.
Tam, gdzie kończy się asfalt i zaczyna błotnista droga wzdłuż granicy, zwykły samochód patrolowy musi zawrócić. Właśnie w takich miejscach służbę przejmą teraz nowe quady pograniczników z Warmii i Mazur. Pięć maszyn, kupionych za pieniądze samorządów, już trafiło do czterech nadgranicznych placówek i od razu weszło do codziennej służby.
Uroczyste przekazanie sprzętu odbyło się 10 września w rejonie służbowej odpowiedzialności placówki w Sępopolu, w Ostrem Bardzie. Na miejscu pojawili się marszałek województwa Marcin Kuchciński, wicestarosta bartoszycki Paweł Wójcik, wicestarosta lidzbarski Karol Łasiński, wójt gminy Bartoszyce Andrzej Dycha oraz zastępca komendanta Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej płk SG Wojciech Niewulis.
Czytaj teżBakterie coli w wodzie pod Oleckiem. Sanepid zakazał kranówkiSamorządy złożyły się na pięć maszyn
Cztery quady kupiono ze środków samorządu województwa warmińsko-mazurskiego, który przekazał pogranicznikom 250 tys. zł na sprzęt do ochrony granicy z Federacją Rosyjską. Piąty pojazd, wart około 40 tys. zł, sfinansowały wspólnie starostwa powiatowe w Bartoszycach i Lidzbarku Warmińskim oraz Gmina Bartoszyce, które dołożyły łącznie blisko 50 tys. zł. Łączna wartość wsparcia sięgnęła więc prawie 300 tys. zł.
Nowe pojazdy rozdzielono między placówki w Bezledach, Sępopolu, Górowie Iławeckim i Dubeninkach. To jednostki operujące na odcinkach, gdzie granica przebiega przez lasy, pola i rozlewiska — w terenie, do którego trudno dotrzeć autem. Dodatkowa maszyna samorządów powiatowych zasiliła placówkę w Bezledach.
Tam, gdzie samochód nie dojedzie
Quady mają służyć do codziennego monitorowania granicy polsko-rosyjskiej, która jest jednocześnie zewnętrzną granicą Unii Europejskiej. Ich przewagą jest zwrotność i zdolność do pokonywania grząskiego, leśnego terenu. Strażnicy podkreślają, że taki sprzęt realnie skraca czas dojazdu na miejsce zdarzenia i pozwala kontrolować odcinki wcześniej dostępne głównie pieszo.
W imieniu komendanta oddziału gen. bryg. SG Daniela Wojtaszkiewicza za wsparcie podziękował płk SG Wojciech Niewulis: „Będzie to sprzęt, który na co dzień będzie wspierał funkcjonariuszy w ochronie granicy polsko-rosyjskiej, która jest jednocześnie granicą zewnętrzną Unii Europejskiej”.
Bezpieczeństwo w cieniu wojny hybrydowej
Marszałek Marcin Kuchciński zaznaczył, że samorząd co roku dokłada do wyposażenia służb, choć formalnie nie jest to jego zadanie. „Leży nam na sercu bezpieczeństwo mieszkańców i odwiedzających nas gości. Dlatego co roku przeznaczamy na ten cel konkretne pieniądze. Jest to szczególnie istotne wobec panującej obecnie sytuacji geopolitycznej. Przekazany sprzęt ma kluczowe znaczenie dla funkcjonariuszy chroniących granicę z obwodem królewieckim. Stąd nasza decyzja o przekazaniu środków na zakup czterech quadów” — mówił.
Wicestarosta lidzbarski Karol Łasiński dodał: „Poprzez przekazanie sprzętu funkcjonariuszom Straży Granicznej, budujemy wspólne bezpieczeństwo Ojczyzny”.
Co to oznacza dla mieszkańców pogranicza
Przekazanie quadów to nie jednorazowy gest, lecz część dłuższego programu. W połowie czerwca samorząd województwa przekazał 800 tys. zł na policję, Straż Graniczną i Państwową Straż Pożarną, a po raz pierwszy wsparcie trafiło też do Akademii Policji w Szczytnie. Wcześniej, na początku roku, oddział dostał już trzy quady i drona. Dla mieszkańców powiatów przygranicznych oznacza to częstsze i sprawniejsze patrole, szybszą reakcję na incydenty oraz lepszą kontrolę szlaków wykorzystywanych m.in. przez przemytników.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Olsztynie.
Powiązane materiały
Kradzież alkoholu w Olsztynie. Wpadł przez fałszywe dane
Wieczorne zgłoszenie o kradzieży alkoholu z olsztyńskiego sklepu zamieniło się w sprawę pobytową. 43-letni obywatel Ukrainy próbował wprowadzić interweniujących policjantów w błąd, podając nieprawdziwe dane. Szybka weryfikacja tożsamości ujawniła nie tylko wcześniejszą policyjną kartotekę, ale też kartę pobytu nieważną od dwóch lat. Mężczyzna został zatrzymany, a policjanci zapowiadają szybki tryb za wykroczenie i wniosek o zobowiązanie go do powrotu.
Kradzież alkoholu w Olsztynie. 43-latek wróci na Ukrainę
Wieczorna interwencja w jednym z olsztyńskich sklepów zakończyła się zatrzymaniem 43-letniego obywatela Ukrainy. Mężczyzna ukradł alkohol, a podczas legitymowania podawał fałszywe dane. Policjanci ustalili, że jego karta pobytu straciła ważność dwa lata temu, a on sam był już notowany za kradzież z włamaniem. Sprawą zajmie się sąd w trybie przyspieszonym, a funkcjonariusze wystąpią o zobowiązanie cudzoziemca do powrotu do kraju.
Poszukiwana przez 11 prokuratur wpadła w Barcianach
Funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Barcianach zatrzymali 39-letnią kobietę poszukiwaną przez aż 11 prokuratur w kraju. Do kontroli doszło 13 września w gminie Barciany, gdy kobieta jechała hulajnogą do pobliskiej miejscowości po zakupy. Trzy prokuratury chcą przedstawić jej zarzuty oszustwa, pozostałe poszukiwały jej w celu ustalenia miejsca pobytu. Kobieta, która przyjechała z Zabrza, została przekazana kętrzyńskim policjantom.